Wywiad z Michałem Żyro dodał: pmamczak | źródło: Goal.pl | 16.11.2011 17:02
Michał Żyro | fot. Konrad Boszko
Zobacz galerię z meczu>>
Zwyciężyliście tylko 1:0, po bramce Rafała Wolskiego, ale ta wygrana była chyba jak najbardziej zasłużona?
Michał Żyro: - Fajnie, że wygraliśmy. W meczu z Włochami graliśmy bardzo dobrze, szczególnie w pierwszej połowie. Tamto spotkanie było taką namiastką tego, co potrafimy, a teraz potwierdziliśmy swoją formę. Trener powołuje tych samych zawodników, znamy się bardzo dobrze. Widać, że idzie to w bardzo dobrym kierunku.
Na boisku nie było widać tego, że Niemcy są liderem grupy turniejowej, a wy zamykacie stawkę...
- Może nas zlekceważyli? Nie wiadomo. Do tej pory nie zdobyliśmy punktu i jest taka możliwość.
Wraz z Rafałem Wolskim zrobiliście sporo wiatru z przodu, czego efektem była zwycięska bramka. Taka znajomość i zgranie z klubu chyba bardzo pomagają?
- Tak, myślę, że jesteśmy w dobrej dyspozycji, co potwierdziliśmy. Szkoda, że nie strzeliłem bramki, ale nie w każdym meczu da się ją zdobyć. Cały czas podnosimy swoje umiejętności i to jest najważniejsze. Ważne też, by trener po powrocie do klubu mógł na nas postawić. Wie, że jesteśmy w dobrej dyspozycji, pokazaliśmy się z dobrej strony, a mecz był transmitowany w TVP Sport, więc na pewno oglądał lub obejrzy ten pojedynek.
Mieliście świadomość, że zagraliście po raz ostatni z orzełkiem na piersi?
- Tak, mówiliśmy sobie o tym w szatni przed meczem. Akurat tak to wyszło, że mógł to być ostatni nasz mecz z orzełkiem na koszulkach, ale to są tylko spekulacje mediów. Oczywiście szkoda, że nie ma tego orzełka, ale to już nie nasza wina. My pracujemy na boisku i pokazujemy swoje umiejętności.
Zmiana strojów drużyny narodowej wywołała sporo kontrowersji...
- Jeżeli jest się w reprezentacji, nie myśli się o tym tak bardzo. Wiadomo, gramy dla swojego kraju. Przed każdym meczem grany jest hymn narodowy i każdego zawodnika to podbuduje.
A jak sądzisz - kiedy Michał Żyro zadebiutuje w kadrze seniorów?
- Jeżeli będę cały czas się rozwijał i grał dobrze, to kiedyś ta szansa na pewno przyjdzie. Ale ja nie patrzę na to z tej perspektywy czy mnie ktoś powoła, czy nie powoła...
Jak się czujesz wobec powstałej w ostatnim czasie medialnej burzy wokół twojej osoby?
- Szczerze mówiąc, nie zwracam na to zbyt wiele uwagi. Staram się od tego odciąć. Nie siedzę w Internecie, nie czytam gazet. Podchodzę do tego spokojnie i zobaczymy co czas pokaże. Na pewno, gdy skończy się runda, trzeba będzie przygotować się dobrze do kolejnej rundy, by zdobyć upragnione mistrzostwo Polski.
A jak to jest z twoją pozycją na boisku? W Legii pełnisz rolę skrzydłowego, a w reprezentacji młodzieżowej grasz na szpicy...
- Jestem zawodnikiem ofensywnym. Zaczynałem od ataku, później byłem przerzucony do obrony, a teraz znów wróciłem do ataku. Czuję się dobrze, obojętnie czy gram na lewej, prawej stronie, czy też na środku ataku.
Nie robi ci to różnicy? Takie przerzucanie nie wpływa na ciebie negatywnie?
- W Legii gramy nieco inaczej. Gramy piłką. W młodzieżówce gramy piłką i gramy też z kontry. Różnie to wygląda. W Legii więcej gra się tyłem do bramki, co świetnie potrafi robić Danijel Ljuboja. Taka jest taktyka. Mogę rozpędzić się, wyjść i koledzy dograją mi piłkę. Tak to wygląda...
Legia fantastycznie rozpoczęła ten sezon. Jak daleko, realnie patrząc, możecie zajść w rozgrywkach Ligi Europy?
- Czas pokaże, na kogo trafimy. Od tego na pewno wiele będzie zależało. Teraz już jednak nie będzie słabych drużyn. Myślę, że tę rundę przejdziemy, a później zobaczymy. Chcemy dojść do finału!
z Brzegu - Przemysław Mamczak
Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:








