REKLAMA
REKLAMA

Trwa wyjazdowa passa Podbeskidzia

dodał: maaarcin  |  źródło: LigaPolska.pl  |  27.04.2013 17:39
Trzecie wyjazdowe zwycięstwo odnieśli w sobotę piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała, potwierdzając tym samym, że pozostają walce o bezpieczne miejsce w tabeli. Podopieczni Czesława Michniewicza tym razem pokonali 2:1 na wyjeździe Lechię Gdańsk.

Wystaw noty zawodnikom obu drużyn >>

Pierwszą groźniejszą sytuację stworzyli gospodarze. W piątej minucie piłkę w polu karnym Podbeskidzia dobrze opanował Ricardinho, a następnie odegrał przed pole karne do Pietrowskiego. Po jego strzale gospodarze wywalczyli jednak tylko rzut rożny.

Na kolejną groźniejszą sytuację trzeba było czekać kwadrans. W 20. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Buzała, który wpadł z piłką w pole karne i uderzył w kierunku dalszego roku. Bardzo dobrą interwencją popisał się jednak Zajac, który sparował ten strzał na rzut rożny. Goście odpowiedzieli trzy minuty później. Po dośrodkowaniu Chmiela, najwyżej do piłki w polu karnym wyskoczył Konieczny, ale główkował niecelnie.

W 29. minucie przed szansą stanął Wiśniewski, który miał sporo wolnego miejsca przed polem karnym i zdecydował się na strzał z osiemnastu metrów. Na posterunku był jednak bramkarz Podbeskidzia. Kilkadziesiąt sekund później, bardzo dobrą okazję wypracowali sobie goście. Po prostopadłym podaniu Paweli, w dobrej sytuacji znalazł się Demjan, ale z jego strzałem poradził sobie Buchalik.

Kilka minut później, po raz drugi w tym meczu uderzać próbował Wiśniewski. Tym razem zawodnik Lechii uderzał z rzutu wolnego z około 20 metrów. Piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Ostatecznie w pierwszej połowie kibice na PGE Arena nie doczekali się ani jednego gola.

Cztery minuty po przerwie na bramkę Lechii sprzed pola karnego uderzał Wodecki, ale posłał piłkę nad poprzeczką. W kolejnych minutach brakowało klarownych sytuacji. Gospodarze nie mieli pomysłu na przeprowadzenie groźnej akcji.

Tymczasem w 63. minucie padła pierwsza bramka. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, do piłki przed bramką dopadł Górkiewicz i z bliska wpakował ją do siatki. Po stracie bramki gospodarze rzucili się do ataków, ale ofiarnie interweniujący we własnym polu karnym defensorzy Podbeskidzia nie pozwalali rywalom na doprowadzenie do wyrównania.

W 74. minucie padła natomiast druga bramka dla Podbeskidzia. Na uderzenie sprzed pole karnego zdecydował się Cetković. Buchalik odbił piłkę na bok, ale dopadł do niej Chmiel i trafił do pustej bramki. Lechia nie zamierzała jednak rezygnować i szybko zdobyła kontaktowego gola. W 76. minucie świetnym uderzeniem głową, po dośrodkowaniu Deleu, popisał się Frankowski i przywrócił gospodarzom nadzieję na zdobycz punktową.

Lechiści atakowali do samego końca, ale nie udało im się zdobyć wyrównującego gola.

Lechia Gdańsk - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2 (0:0)
0:1 Górkiewicz 63'
0:2 Chmiel 74'
1:2 Frankowski 76'

Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

RTS006 | 27.04.2013 17:45

Brawo dla Górali!

Joker | 28.04.2013 01:26

Znowu Lechia się u siebie skompromitowała... Ehh... Szkoda, liczyłem że ich ograją i przesądzą los Podbeskidzia, a tak podali im ręke...



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy