REKLAMA
REKLAMA

Górnik nadal bez wygranej w Kielcach

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  26.09.2013 22:25
W ostatnim meczu 9. kolejki polskiej ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Górnikiem Zabrze 2:2. Chociaż piłkarze Górnika Zabrze pierwsi objęli prowadzenie, to w końcówce musieli odrabiać straty i ostatecznie oba zespołu podzieliły się punktami. Łupem bramkowym wśród gospodarzy podzielili się Golański i Philpchuk. Tymczasem trafienia dla Trójkolorowych zaliczyli Nakoulma i Gancarczyk.

Nietypowo, bo w czwartek wieczorem kończyła się kolejna seria spotkań w T-Mobile Ekstraklasie. Na zakończenie dziewiątej kolejki polskiej ligi do rywalizacji stanęły zespoły Korony Kielce i Górnika Zabrze. Ekipa z Górnego Śląska do stolicy województwa świętokrzyskiego pojechała po swoje pierwsze zwycięstwo nad kielczanami na Arena Kielc w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Tymczasem będący w ostatnim czasie w trudnej sytuacji piłkarze Złocisto-krwistych chcieli przede wszystkim przerwać passę trzech z rzędu przegranych spotkań.

Początek meczu zaczął się obiecująco. Już w piątej minucie po błędzie bramkarza Górnika bliski szczęścia był Philipchuk. Jednak ukraiński pomocnik nie wykorzystał klarownej okazji do strzelenia gola i kibice Korony mieli powody do niezadowolenia. Riposta zabrzan miała miejsce 300 sekund później. Po akcji zainicjowanej przez Madeja piłka trafiła pod nogi Skrzypczaka. 23-letni napastnik Trójkolorowych oddał strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Małkowskiego. Aczkolwiek golkiper gospodarzy uchronił swój zespół przed utratą bramki i w dalszym ciągu na stadionie przy ulicy Ściegiennego miał miejsce bezbramkowy remis.

W 16. minucie szansę na wyprowadzenie swojej drużyny na prowadzenie miał natomiast Paweł Olkowski. Zawodnik 14-krotnych mistrzów Polski przejął futbolówkę po centrze Kosznika. Niemniej uderzenie byłego piłkarza GieKSy Katowice nie zmieniło rezultatu meczu. Kolejny raz gospodarze musieli wykazać się w defensywie w 26. minucie gry. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Radosław Sobolewski, lecz piłka po próbie byłego wiślaka nieznacznie minęła światło bramki i pierwsze trzy kwadranse spotkania zakończyły się remisem 0:0.

W drugiej odsłonie scenariusz meczu nie wiele się zmienił. W dalszym ciągu sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Kielczanie przede wszystkim nie chcieli stracić bramki. Z kolei podopieczni Adama Nawałki nie czuli się zbyt komfortowo w ataku pozycyjnym.

Jedna z groźniejszych sytuacji po zmianie stron miała miejsce w 64. minucie, gdy w przypadkowych okolicznościach centrostrzał Olkowskiego mógł znaleźć drogę do bramki Korony. W ostatecznym rozrachunku piłka przeleciała jednak obok słupka i sztab szkoleniowy gospodarzy mógł odetchnąć z ulgą.

Osiemnaście minut przed końcem meczu worek z bramkami się otworzył. Najpierw po krótko rozegranym rzucie rożnym i podaniu Mosznikowa do Nakoulmy na listę strzelców wpisał się właśnie reprezentant Burkina Faso, który zdobył swoją piątą bramkę w rozgrywkach. Z kolei w 74. minucie do wyrównania doprowadził Paweł Golański. Kapitan Korony dopadł do piłki odbitej przez jednego z defensorów Górnika i zaliczył swojego trzeciego gola w tym sezonie.

O ile 3/4 meczu meczu można było przemilczeć, to prawdziwe emocje miały miejsce w ostatnich fragmentach spotkania. W 84. minucie kibiców gospodarzy do euforii doprowadził Philipchuk, który dał Koronie prowadzenie 2:1 po podaniu Kiełba. Tymczasem dwie minuty później do remisu doprowadził wprowadzony w pierwszej połowie na plac gry Seweryn Gancarczyk, który ustalił tym samym wynik rywalizacji na 2:2.

Korona Kielce - Górnik Zabrze 2:2 (0:0)
0:1 Nakoulma 72'
1:1 Golański 74'
2:1 Philipchuk 84'
2:2 Gancarczyk 86'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

maciek95 | 26.09.2013 23:17

Mecz na slabym poziomie, dopiero ostatnie 20 min emocjonujace. O ile Gornik gral caly mecz na rownym niezlym poziomie to Korona zagrala slabo. ciezko jest strzelic gola atakujac 1,2 pilkarzami. Rozumiem Pachete ze obawial sie Gornika ale po kontuzji Szeweluchina powinni zaatakowac odwazniej bo najprawdopodobniej cos by wpadlo. A tak to maja remis z ktorego i tak powinni byc zadowoleni bo goscie byli zespolem lepszym. najlepszy na boisku-Nakoulma. widac ze to pilkarz ktory robi roznice i Gornik musi dolozyc wszelkich staran by Prezes zostal w druzynie...

Joker | 26.09.2013 23:32

maciek
Problem polega na tym, że oni nie chcą, aby został w drużynie (poza Nawałka rzecz jasna), bo oni chętnie by na nim coś zarobili:)
A tak generalnie to się zgadzam z Twoją oceną tego słabiutkiego meczu, więc nie będę sie dodatkowo produkował, hehe:)

maciek95 | 26.09.2013 23:51

Joker
I wlasnie takie podejscie jest moim zdaniem bezsensowne. Gornik bedzie mial nowy stadion. Zeby go zapelnic potrzebne sa przede wszystkim wyniki bo jak ich nie ma to stadion wyglada jak dzis w Kielcach. a jak mozna walczyc o puchary pozbywajac sie najlepszego pilkarza? Do tego jestem przekonany ze duzo osob przyjdzie po prosty zeby go zobaczyc poniewaz jest to jeden z niewielu pilkarzy naszej ligi ktory sie czyms wyroznia. a wiadoomo, ze wiecej ludzi a stadionie to wieksze wplywy z biletow, zyski z dnia meczowego i zainteresowanie sponsorow.a wyzsze miejsce w tabeli to wieksza kasa od C+. Trzeba tez pamietac ze Nakoulma w zimie bedzie mial tylko pol roku kontraktu i przez to nikt za niego kokosow nie zaplaci. Naprawde osoby decyzyjne w Gorniku powinne dobrze przemyslec te kwestie...

Janbas | 27.09.2013 17:06

Korona znowu straciła dwa punkty. Czarno widzę przyszłość tej drużyny. Na dziewięć kolejek tylko jedno zwycięstwo i dwa remisy. Totalna porażka.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy