REKLAMA
REKLAMA

Festiwal goli w Gliwicach, Piast wygrywa

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  19.05.2015 22:21
Strzelanie z ostrej amunicji urządzili sobie we wtorkowy wieczór piłkarze Piasta Gliwice w spotkaniu 33. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Gospodarze pokonali PGE GKS Bełchatów 6:3. Łupem bramkowym w zespole z Gliwic podzielili się Vassiljev (2 gole) i Wilczek (4 gole). Bramki dla gości zdobyli z kolei: Piech, Wroński oraz Zbozień.

Batalia Piasta z bełchatowianami była bardzo istotna dla dolnej połówki tabeli. Goście w przypadku przegranej mogli zrobić milowy krok w kierunku powrotu do pierwszej ligi. Niebiesko-czerwoni liczyli natomiast na swoje czwarte zwycięstwo w tym sezonie na swoim obiekcie pod wodzą Radoslava Latala.

Ci kibice, którzy lubią się spóźniać na mecze polskiej ekstraklasy, mieli czego żałować. Prawdziwy festiwal strzałów z rzutów wolnych zaprezentował wszystkim w pierwszych siedmiu minutach gry Konstantin Vassiljev. Estończyk najpierw w piątej minucie oddał mocne uderzenie z mniej więcej z 23 metrów, przy którym nie popisał się Trela i futbolówka ugrzęzła w siatce.

Natomiast od siódmej minuty tablica wynikowa wskazywała natomiast rezultat 2:0. Reprezentant Estonii ponownie błysnął umiejętnością oddawania uderzeń z rzutów wolnych. Co prawda mur starał się zablokować próbę pomocnika Piasta, ale piłka przeleciała nad nim i wylądowała w siatce bramki kompletnie zdezorientowanego golkipera Brunatnych.

Mimo że gospodarze szybko objęli prowadzenie 2:0, to niekoniecznie tak losy spotkania musiały się ułożyć. W drugiej minucie piłkę do siatki rywali po centrze z rzutu wolnego wpakował Telichowski. Były piłkarz Podbeskidzia był jednak minimalnie na pozycji spalonej i rozjemca zawodów słusznie trafienia nie uznał.

Co życie zabrało w pierwszych fragmentach spotkania, oddało beniaminka polskiej ekstraklasy w 12. minucie, gdy faulowany w polu karnym Piasta przez Hanzela został Wacławczyk. Sędzia bez chwili zawahania wskazał na wapno. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sobie Piech i pewnym strzał dał gola kontaktowego swojej drużynie.

Więcej informacji o T-Mobile Ekstraklasie na naszym profilu na Facebooku. Dołącz do nas >>


Po zmianie stron pierwszą groźną sytuację mieli podopieczni Marka Zuba. W 59. minucie ładnym strzałem popisał się Małkowski, ale na posterunku był Jakub Szmatuła. Z kolei w 61. minucie Niebiesko-czerwoni zadali cios, po którym zmuszony do kapitulacji po raz kolejny został golkiper Piastunek. Za niewykorzystaną okazję z pierwszej połowy zrehabilitował się Wilczek i było 3:1.

Dziewiętnaście minut przed końcem podstawowego czasu gry swój wilczy apetyt na gole po raz kolejny zaprezentował najskuteczniejszy strzelec gliwiczan. 27-latek najpierw zabawił się z Telichowski, kładąc na ziemię defensora drużyny przeciwnej, a następnie technicznym uderzeniem z lewej nogi zaliczył swoje osiemnaste trafienie w rozgrywkach.

Wyraźnie załamani goście z województwa łódzkiego w 81. minucie stracili kolejnego gola. Drugiego hat-tricka w tym sezonie skompletował Kamil Wilczek, ale tym napastnik Piasta się nie zadowolił i strzelił w doliczonym czasie gry kolejnego gola. Bełchatowianie zdołali tylko zmniejszyć rozmiary porażki po trafieniach Wrońskiego i Zbozienia.

Piast Gliwice - PGE GKS Bełchatów 6:3 (2:1)
1:0 Vassiljev 5'
2:0 Vassiljev 7'
2:1 Piech 14' (k.)
3:1 Wilczek 61'
4:1 Wilczek 71'
5:1 Wilczek 81'
5:2 Wroński 90'
6:2 Wilczek 90+1'
6:3 Zbozień 90+3'

Piast: Szmatuła – Klepczyński, Horváth, Hebert, Piotr Brożek, Vassiljev (77' Zivec), Hanzel, Podgórski (56' Martinez), Badía (81' Osyra), Szeliga, Wilczek

Bełchatów: Trela – Zbozień, Baranowski, Telichowski, Szymorek, Michał Mak (69' Wroński), Baran (46' Szymański), Rachwał, Wacławczyk, Małkowski (75' Komolov), Piech.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

21.10 09:31