REKLAMA
REKLAMA

Kozły tonują radość tyszan na otwarcie stadionu

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  18.07.2015 17:27
W meczu otwierającym nowy stadion w Tychach piłkarze GKS-u Tychy ulegli FC Köln 0:1. Gola na wagę wygranej niemieckiej drużyny strzelił w 45. minucie Kazuki Nagasawa. Rzutu karnego w pierwszej części gry nie wykorzystał z kolei Matthias Lehmann.

Więcej informacji o T-Mobile Ekstraklasie na naszym profilu na Facebooku. Dołącz do nas >>

Potyczka GKS-Tychy z FC Köln była powrotem do historii, czyli do 1976 roku, gdy Trójkolorowi mierzyli się z przedstawicielem niemieckiej ekstraklasy w Pucharze UEFA. Grę w tych rozgrywkach dało tyszanom wywalczenie wicemistrzostwa Polski.

Przez pierwsze fragmenty spotkania z bardzo dobrej strony spisywali się przede wszystkim kibice gospodarzy, którzy przedstawiali naprawdę widowiskową oprawę, w której nie obyło się bez pirotechniki. W pewnym momencie nad stadionem przy ulicy Edukacji rozprzestrzeniła się chmura trójkolorowego dymu w barwach GKS Tychy.

Na boisku ciekawie zrobiło się w 27. minucie, gdy w  polu karnym tyszan nie popisał się sprowadzony z Górnika Zabrze Seweryn Gancarczyk, który popchnął Zollera i rozjemca zawodów nie miał wątpliwości, że gościom należy się rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł kapitan zespołu, Matthias Lehmann, ale fatalnie spudłował i rezultat boiskowej rywalizacji nie uległ zmianie.

W 41. minucie Zoller znowu dał się we znaki podopiecznym Kamila Kieresia i starał się przelobować Pawła Florka. Golkiper GKS-u popisał się jednak skuteczną interwencją. Znane porzekadło mówi, że co się odwlecze, to nie uciecze i podobnie było w Tychach. W 45. minucie gola do szatni strzelił Nagasawa i to przyjezdni schodzili z murawy na przerwę w lepszych nastrojach.

W drugiej odsłonie mecz nie był już tak ciekawy, jak w pierwszych trzech kwadransach gry. Wpływ prawdopodobnie miał na to fakt, że sztaby szkoleniowe obu zespołów zdecydowały się na dużą ilość zmian w swoich składach. Ciekawostką jest fakt, że w barwach gospodarzy gościnnie wystąpił Łukasz Kopczyk, który przez długi okres pobytu w GKS-ie Tychy był kapitanem drużyny.

Co do występu dwóch reprezentantów Polski, zbyt wiele o nim nie można powiedzieć. Zarówno Paweł Olkowski, jak i Sławomir Peszko spędzili na placu gry 45 minut i niczym nadzwyczajnym się nie wyróżnili. W związku z tym selekcjoner Adam Nawałka, który według informacji organizatorów spotkania, miał się pojawić na trybunach nowego obiektu w Tychach, nie mógł mieć powodów do zadowolenia.

Mecz ostatecznie zakończył się jednobramkową wiktorią ekipy z zachodnich Niemiec, którzy przed starciami towarzyskimi z takimi zespołami jak: Espanyol, Stoke, czy Valencia podejdą raczej w dobrych nastrojach. Tymczasem tyszanie swój kolejny mecz rozegrają w środę w ramach Pucharu Polski z Garbarnią Kraków.

GKS Tychy - FC Köln 0:1 (0:1)
0:1 Nagasawa 45'

Łukasz Pawlik

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco
02.06 18:38