REKLAMA
REKLAMA

Kanonada w Bielsku, Wisła wygrywa grupę spadkową

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaPolska.pl  |  14.05.2016 17:24
Siedem goli, wszystkie dostępne na trybunach miejsca wypełnione i i święcące słońce, własnie w takich okolicznościach Ekstraklasę opuszczali piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała. Trójkolorowi na swoim obiekcie ulegli Wiśle Kraków 3:4 i ostatecznie podopieczni Dariusza Wdowczyka wygrali drugą grupę rozgrywek.

W atmosferze stypy rozgrywany był bój Górali z Białą Gwiazdą. Pierwsi byli już pewni spadku z Ekstraklasy. Niemniej krakowianie mieli zamiar odnieść zwycięstwo, które bez względu na inne rozstrzygnięcia zapewniłoby Wiśle zwycięstwo w grupie spadkowej, co było jej celem.

Mimo że los bielszczan był już przesądzony, to ekipa spod Klimczoka nie zamierzała tanio sprzedać skóry i chciała z twarzą pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową. Już w 11. minucie okazję na strzelenie gola miał Kristian Kolcak, ale piłka po próbie Słowaka trafiła w poprzeczkę.

W 17. minucie piłkarze Górali zdobyli pierwszą bramkę, a na listę strzelców wpisał Robert Demjan. Słowak wykorzystał błąd golkipera wiślaków i zaliczył swoje siódme trafienie w trwającej kampanii. Radość z jednobramkowego prowadzenia w szeregach Górali trwała jednak tylko trzy minuty. W 20. minucie kapitalnym podaniem popisał się Boban Jopvić, a gola po uderzeniu głową strzelił Paweł Brożek.

Tymczasem w 28. minucie ekipa z Bielska-Białej, która w sobotnie popołudnie wyglądała tak, jakby walczyła o życie, po raz drugi w spotkaniu objęła prowadzenie. Będący w sytuacji sam na sam z golkiperem adwersarzy Samuel Stefanik ograł Michała Miśkiewicza i zaliczył swoje drugie trafienie w Ekstraklasie.

Więcej informacji o Ekstraklasie na naszym profilu na Facebooku. Dołącz do nas >>


W drugiej połowie na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej miał miejsce ciąg dalszy festiwalu goli. Najpierw trafienie na 2:2 zaliczył Rafał Boguski, który w świetnym stylu wykończył genialną kontrę w wykonaniu teamu z Miasta Królów. Siedem minut później gola na 3:2 dla Wisły strzelił z kolei Zdenek Ondrasek i goście objęli po raz pierwszy prowadzenie w spotkaniu.

Po godzinie gry zawodnicy obu zespołów wciąż popisywali się wyborna skutecznością, ale jednocześnie kulała defensywa u obu drużyn. Tezę tę potwierdził Stefanik, który zdobył swoją drugą bramkę w spotkaniu. Niemniej na tego gola w 66. minucie odpowiedział Krzysztof Mączyński, który wpisał się na listę strzelców po raz pierwszy od lipca minionego roku.

Do zakończenia zawodów wynik mimo kilku sytuacji gospodarzy na doprowadzenie do wyrównania nie uległ już zmianie i krakowianie z dorobkiem 32 punktów na koncie zakończyli rozgrywki na dziewiątej pozycji w ligowej stawce. Bielszczanie z kolei zanotowali swoją szesnasta porażkę w sezonie.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Kraków 3:4 (2:1)
1:0 Demjan 17'
1:1 Brożek 20'
2:1 Stefanik 28'
2:2 Boguski 52'
2:3 Stefanik 64'
3:3 Ondrasek 59'
3:4 Mączyński 66'

Pełna statystyka meczu


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

Joker | 15.05.2016 03:47

Ale trzeba uczciwie przyznać iż nikt nie bronił Podbeskidziu punktować w grupie spadkowej, a 1 oczko w 7 meczach w dosyć średniej stawce to jest kompromitacja i taka jest prawda... A wystarczyło im zebrać 4 oczka więcej i by się utrzymali...

Co do Wisełki to dziś znowu Wdowczyk przeprowadizł pewne eksperymenty, zwłaszcza w tylnych formacjach i to było widac :) A mianowicie było wesoło, bo popełnialismy zbyt dużo błędów i zbyt łatwo dopuszczaliśmy Podbeskidzie do sytuacji bramkowych... No, ale jak po przerwie weszło 2 podstawowych (Boguski i Mączyński znacnzie podnieśli jakość i zrobili różnice) ludzi za 2 juniorów to od razu była spora różnica na naszą korzyść, co pokazuje że jednak w tym naszym najmocniejszym zestawieniu jest naprawde spory potencjał, i w tej lidze możemy ograć każdego i to w dobrym stylu...
Gratulacje dla Brożka za 132. gola w Ekstraklasie i wskoczenie do top10 strzelców w historii naszej ligi... Trzmam kciuki za wskoczenie do top5 :) Bodaj 23 gole straty, to jest możliwe przy tych 2 sezonach gry, a na tyle Pawła powino być stać, wszak ma dopiero 33 lata, a w naszej lidze można spokojnie grać grubo po "30", a nawet blisko "40", także może i jak zdrowie dopisze to Broziu pogra dłużej niż 2 sezony i pobije nawet rekord Franka :) Czego mu życze :)

DonPatch | 15.05.2016 16:00

To fakt, ale to co zrobił trybunał arbitrażowy (czy co to tam było) z Podbeskidziem to kryminał. Ruch jak widać nie lepszy, 21 pkt. Ale wiadomo nie od dziś, że w polskiej ekstraklasie ręka rękę myje.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
21.10 09:31