REKLAMA
REKLAMA

Reina gotowy na przejście do Milanu

dodał: maaarcin  |  źródło: Football Italia  |  01.03.2018 15:28
Reina gotowy na przejście do Milanu

Pepe Reina  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Włoskie media poinformowały, że Jose Reina jest gotowy na przejście do Milanu, który oferuje mu dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia go o kolejnych 12 miesięcy.


Obecna umowa hiszpańskiego bramkarza z Napoli wygasa z końcem obecnego sezonu, a klub nie chce zaoferować mu nowego dłuższego niż 12 miesięcy kontraktu.

Wszystko więc wskazuje na to, że Reina latem pożegna się z Neapolem. Jak informuje Tuttosport najbardziej prawdopodobnym kierunkiem jest Milan, który szuka dublera dla Gianluigiego Donnarummy. Rossoneri oferują Reinie dwuletnią umowę o wartości 2 milionów euro za sezon. Sam Hiszpan jest podobno skłonny do jej podpisania.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

zirytowany | 01.03.2018 18:43

Bardziej obstawiałbym , że Gigi odejdzie, a szykują Reine jako nr 1 w bramce. NIESTETY.

O_Brien | 01.03.2018 20:10

No właśnie niekoniecznie, bo Reina podobno zgodził się być drugim bramkarzem przy Donnarummie, ale w przypadku jego odejścia chce być pierwszym.

Kolejna sprawa: Milan ma kolejny diamencik bramkarski na podorędziu. Nazywa się Plizzari i jako 17-latek broni już w reprezentacji Włoch U-20 (czyli jest lepszy od 3 lata starszych kolegów), a także ogrywa się w Serie B, bo włodarze uznali, że jest gotowy na dorosłą piłkę.

W przypadku odejścia Donnarummy (co przy Gattuso i jego wpajaniu miłości do klubu, będzie ciężkie) Reina byłby pierwszym bramkarzem, a Plizzari drugim z szansą ogrywania się przy doświadczonym koledze. W san raz ba sezon lub dwa.

Nie ma więc co płakać ;)

kolubialy | 02.03.2018 12:53

http://combotips7.blogspot.nl/ - Kupon na dzis z kursem ponad 100 juz dostepny! polecam ich! na ostatnie 10 kuponow trafili az 9 i maja skany na blogu!



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy