REKLAMA
REKLAMA

Wygrane Romy i Empoli, grali Polacy

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: SerieA.pl  |  11.11.2018 17:02
Wygrane Romy i Empoli, grali Polacy

Łukasz Skorupski  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Dwanaście bramek obejrzeli kibice zgromadzeni na trzech meczach włoskiej Serie A, zaplanowanych na godzinę 15:00 - Roma wysoko pokonała u siebie Sampdorię, Chievo podzieliło się punktami z Bologną, a cenne trzy punkty zgarnęło Empoli, które ograło Udinese. Na murawach obejrzeliśmy aż pięciu Polaków.

Serię trzech spotkań bez ligowego zwycięstwa przerwała dziś Roma, która na Stadio Olimpico okazała się lepsza od Sampdorii. W zespole z Genui mogliśmy obejrzeć dziś trzech Polaków - całe spotkanie rozegrał Bartosz Bereszyński, 69 minut na murawie spędził Linetty, a dziesięć minut przed końcem meczu, na boisku zameldował się Dawid Kownacki. Polacy nie odegrali jednak większej roli w tym pojedynku.

W 19. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę trącił Cristante, a z niewielkiej odległości do siatki trącił ją Jesus. Na kolejnego gola trzeba było poczekać do 59. minuty - tym razem po płaskim podaniu Kolarova wzdłuż bramki, na 2:0 podwyższył Schick.

Ozdobą dzisiejszego starcia w stolicy Włoch było trzecie trafienie Giallorossich - w 72. minucie, przepięknym lobem popisał się El Shaarawy. W końcówce padły jeszcze dwa gole - najpierw honorowe trafienie dla Sampdorii zanotował Defrel, a w doliczonym czasie gry, błąd bramkarza gości wykorzystał El Shaarawy.

Reprezentantów Polski mogliśmy oglądać również w Weronie, gdzie miejscowe Chievo podzieliło się punktami z Bologną. Całe spotkanie rozegrał w ekipie gospodarzy Mariusz Stępiński, a między słupkami gości 90 minut spędził Łukasz Skorupski.

Mecz rozpoczął się od gola dla gości, albowiem już w piątej minucie wynik otworzył Santander. Jednak jeszcze przed przerwą, gospodarze odwrócili rezultat spotkania - w 20. minucie do wyrównania doprowadził Meggiorini, który wykorzystał rzut karny, a tuż przed przerwą, po nieudanej przewrotce jednego z kolegów, piłkę do siatki skierował Obi.

Po przerwie padł już tylko jeden gol, który zapewnił gościom z Bolonii jedno oczko - dziesięć minut po zmianie stron, świetną centrę na piąty metr posłał Krejci, a bramkę na wagę punktu zdobył Orsolini.

Ze strefy spadkowej wygrzebało się Empoli, które w starciu dwóch drużyn znajdujących się w dolnych rejonach tabeli ograło Udinese 2:1. W 41. minucie, po koronkowej akcji gospodarzy, Zajc pokonał Musso uderzeniem z 11 metrów, a sześć minut po przerwie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę przedłużył Krunić, a z najbliższej odległości do bramki wpakował ją Caputo.

Goście bramkę kontaktową powinni zdobyć już w 80. minucie, ale rzutu karnego nie wykorzystał De Paul. Kilkadziesiąt sekund później było już jednak 2:1 - piłkę z lewej strony pola karnego dośrodkował Machis, a do siatki z trzech metrów skierował ją Pussetto. Było to jednak wszystko, na co stać było w tym spotkaniu piłkarzy trenera Velazqueza.

Serie A, 12. kolejka:

AS Roma - Sampdoria Genua 4:1 (1:0)
1:0 Jesus 19'
2:0 Schick 59'
3:0 El Shaarawy 72'
3:1 Defrel 89'
4:1 El Shaarawy 90+3'

Chievo Werona - Bologna 2:2 (2:1)
0:1 Santander 5'
1:1 Meggiorani (k.) 20'
2:1 Obi 45'
2:2 Orsolini 56'

Empoli - Udinese 2:1 (1:0)
1:0 Zajc 41'
2:0 Caputo 51'
2:1 Pussetto 81'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Kokodzambo | 11.11.2018 19:03

I pyk, kolejna porażka Udinese. Coraz bliżej spadku, choć pewnie i tak się wywiną.

JuveBDG | 12.11.2018 16:53

oby Udinese wreszcie spadło...



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy
04.04 21:40