REKLAMA
REKLAMA

Chelsea z kompletem

dodał: Kejar  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  16.12.2018 16:20
Chelsea z kompletem

Eden Hazard  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Gracze Brighton przegrali z Chelsea 1:2 (0:2). Tym samym The Blues zanotowali piąty triumf delegacyjny.

Jak wyglądało to spotkanie? Piłkarze gości mogli objąć prowadzenie już w szóstej minucie, lecz David Luiz, z rzutu wolnego, nie zaskoczył jednak golkipera gospodarzy.

Na pierwszego gola w tym spotkaniu czekaliśmy do 17. minuty. Wtedy to na listę strzelców wpisał się Pedro.

W 31. minucie na uderzenie zdecydował się March. Kepa był jednak na posterunku. Kilkadziesiąt sekund później drugiego gola dla The Blues zdobył zaś Hazard.

Przed przerwą podopieczni Sarriego mogli zdobyć kolejnego gola, ale tym razem niecelnie uderzył Ruediger.

W 63. minucie na strzał zdecydował się Alonso. Piłka trafiła jednak tylko w słupek bramki gospodarzy.

Kilkadziesiąt sekund potem zawodnicy Brighton zdobyli bramkę kontaktową po trafieniu Marcha.

Ostatecznie wynik tego spotkania nie uległ już zmianie (chociaż w doliczonym czasie gry szansę miał Dunk) i goście zdobyli komplet oczek.

Brighton - Chelsea 1:2 (0:2)


0:1 Pedro 17'
0:2 Hazard 33'
1:2 March 66'

Żółte kartki


Dunk, Andone - Alonso, Kepa  

Brighton Ryan - Montoya, Balogun, Dunk, Bernardo - Gross (Bissouma 81'), Stephens, Proepper - Knockaert (Locadia 84'), Murray (Andone 60'), March

Chelsea: Kepa - Azpilicueta, Ruediger, David Luiz, Alonso - Kante, Jorginho, Kovacić (Barkley 75') - Pedro (Loftus-Cheek 66'), Hazard (Giroud 83'), Willian
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 7 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Blue_heart | 16.12.2018 16:30

W drugiej połowie sędzia już nie panował nad tymi faulami... 2 ostre wejścia w Hazarda i w obu przypadkach bez kartki... Dunk też powinien wylecieć w pierwszej połowie za celowe nadepnięcie Pedro, gdy piłka była po drugiej stronie boiska...

Wynik zasłużony. Brighton więcej fauli i narzekań do sędziego niż składnych akcji.  Oby tylko w następnym meczu nie musiał oglądać Alonso...

BlueGrizzly | 16.12.2018 16:34

Ważne, że można dopisać kolejne 3 punkty, ale mecz ogólnie mierny, ale takie mecze są częścią długiego sezonu. Hazard znów dał nam zwycięstwo. Obrona w porządku, standardowo Alonso na swoim zwykłym niskim poziomie. Większość groźnych akcji Brighton przeprowadzał naszą lewą stroną.  Ofensywa bez zarzutu, ale o bez fajerwerków. Eden dał nam ten komplet.  Indywidualnie: Pedro, Jorginho przeciętnie, Willian niewiele lepiej (asysta jest), Kante bez szału, Kepa także. Luiz i Rudiger prawidłowo. Brazylijczyka ciągło dziś do przodu, rozochocił się.
Kovacic same straty, niecelne podania. Nie rozumiem czemu gra kosztem Barkleya czy RLC skoro to tylko wypożyczony piłkarz, a do tego przeciętny piłkarz. Szkoda, że tak długo dziś grał, chociaż jego zmiennik też nic nie pokazał, tam powinien wejść młody Anglik i szybciej należało wstawić napastnika lub Hudsona- Odoi .
Alonso brak odbiorów, chu***podania, łamie linię spalonego po którym Murray wychodził sam na sam i gdyby to był napastnik z większym gazem byłoby groźnie. Tylko w ofensywie coś daje czasem, choć dziś zawiódł, bo jeden strzał w słupek nie powinien przyćmić jego beznadziejnej gry. Wolny jak oldboy grający na dożynkach w sierpniowe upalne popołudnie. Nawet piłki nie potrafi ciałem odpowiednio zablokować tylko wali z bodiczka i łokcia w gościa. Jego najlepszym zagraniem było otrzymanie żółtej kartki, bo gdyby tego nie zrobił przeciwnik uciekłby mu na kilku metrach i byłoby groźnie. Nie potrafię pojąć czemu on gra.
Eden znowu w gazie. Nawet jak zablokują mu strzał to pociągnie do końca i wyłoży patelnie. Kontrakt dać mu na jaki zasługuje(czyli ogromny)  i niech nas cieszy swą grą jak najdłużej. Znów sporo razy faulowany i znów wstaje i gra swoje.
W zimie transfery tu mus: napastnik z prawdziwego zdarzenia i lewy obrońca umiejący bronić. Nie rozumiem po co trzymać Morate i Girouda w składzie skoro nie grają (lub grają ogony) w takich meczach. Sprzedać w/w panów i kupić jakiegoś konkretnego napastnika + Abraham na ławkę.

Ronaldo324 | 16.12.2018 16:43

Byłem zwolennikiem przyjścia Kovy do Chelsea i gdy zaczął świetnie wydawałoby się , że zadomowi się od razu i będzie dużym wzmocnieniem ale od tamtego czasu do dzisiaj jego gra to lekkie nieporozumienie i dlaczego jak Panowie wyżej wspomnieli gość gra kosztem Barkelya czy RLC? Druga sprawa to tak samo standardowy Alonso. Jaki ten gość jest mierny. Owszem. W ofensywie potrafi dać sporo ale w defensywie to istna głębia. Po co ten Palmieri przechodził do Chelsea skoro nie gra nic? To zagadka tego sezonu.

SCOUSER1892 | 16.12.2018 16:56

dobrze Chelsea, ciężki teren zdobyli, wiadomo co z Hazardem? nie oglądałem meczu ale na flashscore było że jakiś uraz i że zszedł z boiska?

EdenCameBack | 16.12.2018 18:43

Alonso potrafi dać wiele w ofensywie? Przecież ten tył tylko podaję do najbliższego gracza z drużyny xD

CFCHTHC | 16.12.2018 19:35

Aleś mi Sarri zaimponował tym ustawieniem. Willian - Hazard - Pedro. Czemu sam tego wcześniej nie wymyśliłem? Zgadzam się z przedmówcami odnośnie Alonso. Brakuje mu koordynacji przez co jest niemiłosiernie mijany nawet przez sredniaków. Liczenie na to, że pyknie coś z wolnego to za mało na ten poziom. Jak słaby musi być Emerson, że nie gra? Chce zobaczyć RLC od początku w przynajmniej 3 meczach pod rząd.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy