REKLAMA
REKLAMA

El Clasico na remis

dodał: Adam Buciński  |  źródło: PrimeraDivision.pl  |  06.02.2019 22:52
El Clasico na remis

Karim Benzema  |  fot. Anadolu Agency / Hepta / Sport Pictures

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Dziewięćdziesiąt dwa tysiące osób zebrały się na Camp Nou, aby w środowy wieczór obejrzeć pierwsze półfinałowe spotkanie w Pucharze Króla, w którym to naprzeciw Barcelony stanął Real Madryt. Ostatecznie mecz zakończył się remisem (1:1), a o awansie do wymarzonego finału zadecyduje starcie rewanżowe na Santiago Bernabeu.

Cristiano Ronaldo w Juventusie, a Lionel Messi na... ławce rezerwowych. Tak nietypowo zaczęło nam się środowe El Clasico, w którym to Barcelona gościła na swoim stadionie zespól Realu Madryt. W pierwszej połowie lepiej zaprezentowali nam się Królewscy, który objęli prowadzenie już w 6. minucie meczu.

Bohaterem gości został wtedy Lucas, który pokonał bramkarza Barcelony z najbliższej możliwej odległości. Szczególe brawa za wykreowanie tej okazji należą się jednak dla Karima Benzemy, który świetnie odnalazł się w polu karnym Dumy Katalonii, a następnie doskonale podał do nadbiegającego kolegi, który dzięki temu miał przed sobą niemal pustą bramkę.

W kolejnych minutach coraz lepiej zaczęła sobie radzić Barcelona, która miała dwie okazje na wyrównanie rezultatu. Najpierw pomylił się jednak minimalnie Ivan Rakitić, który trafił w poprzeczkę, a następnie swojej sytuacji nie wykorzystał Luis Suarez.

Gol wyrównujący padł, ale dopiero po zmianie stron. W 57. minucie na listę strzelców wpisał się bowiem Malcom, który w efektowny sposób pokonał bramkarza Realu, dobijając piłkę, która wcześniej odbiła się od obramowania bramki.

Niestety, kolejne minuty meczu nie były już tak intensywne jak wcześniejsze, a my nie zobaczyliśmy zbyt wielu dobrych okazji bramkowych. Najciekawsza z nich miała chyba miejsce w 81. minucie tego starcia, ale wtedy Gareth Bale nie wykorzystał zbyt dobrze swojej sytuacji, a jedynym co wywalczył Real po jego uderzeniu, był rzut rożny.

Mecz zakończył się więc wynikiem jeden do jednego, a kwestia awansu rozstrzygnie się 27 lutego na Santiago Bernabeu, gdzie dojdzie do spotkania rewanżowego.

Barcelona - Real Madryt 1:1 (0:1)

0:1 Lucas 6'
1:1 Malcom 57'

Żółte kartki:
Barcelona - Semedo 43', Suarez 56', Alba 58', Vidal 88'
Real - Ramos 10', Marcelo 57'

Barcelona: ter Stegen - Alba, Lenglet, Pique, Semedo - Arthur, Busquets, Rakitić (Vidal 63') - Coutinho (Messi 64'), Suarez, Malcom (Alena 76')

Real Madryt: Navas - Carvajal, Varane, Ramos, Marcelo - Modrić, Llorente (Casemiro 63'), Kroos - Lucas (Asensio 84'), Benzema, Junior Vinicius (Bale 64')
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 21 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

syboo | 06.02.2019 22:57

Beznadziejna Barcelona remisuje z Realem który zagrał najlepszy mecz w tym sezonie, Modric 7 fauli i nic.

Italia00 | 06.02.2019 23:01

Jak na tak wielkie spotkanie, to trzeba przyznać, że momentami było dość sennie. Dwa najlepsze zespoły z najlepszej europejskiej ligi, a więc oczekiwania były też ogromne, a chwilami tempo meczu pozostawiało wiele do życzenia.

Cieszyć, postronnego widza, może chyba tylko wynik, bowiem rewanż w Madrycie zapowiada się znakomicie i z pewnością będzie na znacznie wyższych obrotach.

EmpiresCF | 06.02.2019 23:02

Jest piękna gra lecz brakuje skuteczności ... Boże takie sytuacje trzeba wykorzystywać ... Po pierwszej połowie mogliśmy mieć Barce rozłożona na łopatki a tak tylko remis

Ronaldo324 | 06.02.2019 23:08

Jak to miało być spotkanie Bale'a o być albo nie być to tym pudłem podsumował tylko to wszystko. Co do meczu to do dwudziestej minuty mogło być 2/3:0 gdyby Vini zachował trochę chłodnej głowy... Potem Barcelona zaczęła dochodzić do głosu a Real w drugiej połowie jakby spuchł ale to dalej jest ten dobry Real od kilku spotkań. Solari niech znajdzie porządne wytłumaczenie dlaczego zagrał Marcelo , który po za kolejny udowadnia , że jego miejsce jest nie na ławce rezerwowych ale na trybunach. Co do rewanżu to trochę się go boje bo Barca lubi grać na Bernabeu...

TysonFCB | 06.02.2019 23:09

Na goraco. Dosc slabe widowisko. Jak zobaczylem ze Messi nie zagra od 1 min, wiadomo bylo ze nie jest z nim do konca w porzadku. A gdy mecz sie zakonczyl tylko mnie to utwierdzilo. Gral jak na hamulcu recznym, nie ryzykowal, przede wszystkim nie chcial wdawac sie w kontakt cialo w cialo z rywalem.

Malcom okazal sie zbawieniem! Gdyby nie on w pierwszej polowie nie byloby nic. Rzuty wolne, dynamizowanie akcji, gra do przodu to wszystko on. KOMPLETNIE zawiodl Coutinho. Nie wiem co sie z nim stalo, bo cieszylem sie na jego transfer, lubilem go w LFC i myslalem ze to gracz pod Barce, a zagral BEZNADZIEJNIE, normalnie to on powinien wziasc odpowiedzialnosc za gre, a nie wiem czy ktos zauwazyl ze wielokrotnie Arthur ruszal za tego lenia (w dzisiejszym meczu) do pressingu.
Coutinho meczu nie dokonczyl i mysle ze przechlapal sobie u Valverde konkretnie. Wroci Dembele i bez watpienia bedzie w pierwszej 11tce. Nawet teraz Cou, moze byc ciezko wchodzic z lawki, bo Malcom go przykryl czapka, a jest jeszcze Alena/Vidal do wejscia, czy Roberto, Boateng.

Wiecej spodziewalem sie po Realu. Jak Barca zagra bylo wiadomo. Wyrwane dwa silniki ofensywy (Messi, Dembele), ale po Realu spodziewalem sie wiecej w drugiej polowie. W pierwszej zagrali dobrze, mogli prowadzic wyzej, ale Vini nie ma wykonczenia.
Real ma tez problem z Balem, bo byl on beznadziejny. Przez pierwsze 10min od wejscia nie widzialem go nawet na boisku. Zawsze jego atutem byla szybkosc, a dzis on byl fizycznie wolniejszy niz Pique.
Najgorsze ze on ma o sobie mniemanie na poziomie C.Ronaldo, a nie daje obecnie 20% tego co CR7 w formie.

Semedo zagral koncert. Pewny w obronie i po Malcomie najlepszy w ataku! Kazdy pamieta jakie Alves zostawial dziury z tylu, szczegolnie pod koniec, jak irytowal bezsensownymi wrzutkami. Semedo coraz czesciej szuka gry, staje sie tresciwy z przodu i coraz pewniejszy z tylu. Powinien byc numerem jeden, ale chyba za mocna pozycje ma Roberto w szatni.
W drugiej polowie Busquets profesor. Arthur trzymal nam srodek, jest nieoceniony.

Wszystko roztrzygnie sie na Bernabeu, ale wydaje sie ze na pewno z lepsza wersja Messiego i to od poczatku, oraz z Dembele w skladzie.
Wazne ze nie przegralismy i ze nie stracilismy wiecej, niz jedna...



Ps. Moze mi ktos wytlumaczyc zachowanie Marcelo sytuacja z Pique? Ewidentnie chcial bez pilki zahaczyc Pique i zrobil to, ewidentnie. Podobna sytuacja miala miejsce, gdy wszedl w Messiego lokciem rok temu. Kolejny raz. Ryzykuje nawet czerwona kartke, w sytuacji kompletnie nie groznej, latwo zarobil zoltko, musial na siebie uwazac. Nie rozumiem tego.
Tez zagral chyba za nazwisko, bo wiatrak z niego robil Semedo.

Widzimy sie niedlugo, teraz ciekawe mecze ligowe z Atletico i Athletic.
Pozdrawiam.

Real Madridista | 06.02.2019 23:13

Paliwa starczyło tylko na pierwszą połowę żeby grać z Barcą jak równy z równym...
Tego się obawiałem i w drugiej połowie to Barca zdominowała mecz.
Generalnie pierwsza połowa całkiem dobra jako widowisko. Było tempo, akcje z obu stron. Walka!
Druga połowa to już inna para kaloszy. Barca się spięła ale tylko do wyrównania, potem jakby trochę odpuściła, a było widać, że mają więcej energii.
Obawiam się, że jeśli Solari nie zarotuje składem (a pewnie tego nie zrobi) to w rewanżu czysto energetyczne czynniki mogą zaważyć na rozstrzygnięciu tego dwumeczu.
Jednak muszę przyznać, że powoli wraca Real na właściwe tory i to jest dobry prognostyk.
A wnioski jeszcze mam takie:
Lukita zajechany i powinien odpocząć z Atleti. Szkoda, że urazu dostał Llorente, bo może zmiana była by taka: Ceballos -> Modric.
Marcelo - mimo, że zagrał najlpeszy swój mecz w tym sezonie chyba to i tak jest cieniem samego siebie z tamtego sezonu...
Bale - zasłona milczenia -> nie wiem czy jest obecnie ktoś słabszy w kadrze Realu?
A Barca? Ma ławkę i to powinno zaprocentować w tym sezonie.
Czekamy teraz na Atleti.
Pzdr.

TysonFCB | 06.02.2019 23:19

Barca zagrala pierwsza polowe, by nie stracic. Stracila dosc glupio, bo niedosiegnal pilki Alba, kompletnie nie groznej, wysoko zawieszonej wrzutki, a potem juz na wszystko bylo za pozno.

Zeby mnie wszyscy dobrze zrozumieli. Real w pierwszej polowie o klase lepszy, mogl wygrywac wysoko, choc sam na sam mial Malcom i spalonego nie bylo, tak klarownej sytuacji Real nie mial.

Ale niech kazdy pamieta ze gralismy bez Messiego, Dembele i niestety Coutinho. Najgorszy mecz w sezonie Brazylijczyka, on niestety psychicznie lezy, bo tylko w psychice obecnie lezy jego problem.

Barca sie ostatnio meczyla z Valencia, a to Real byl na fali wznoszacej. Mialem obawy co do tego meczu i slusznie. Bo ja spodziewalem sie ze mozemy przegrac i cieszy mnie bardzo ze tak sie nie stalo.
Real oczywiscie nadal ma duza szanse na awans, ale wydaje mi sie ze w rewanzu zobaczymy lepsza Barce, bo z Messim, Dembele i jezeli juz to z lepszym Coutinho, bo gorzej zagrac sie nie chcialo.

Spalil sie tez Alena. Strasznie nerwowo, widac ze przeroslo go spotkanie, ale widac ze znaczy z miesiaca na miesiac coraz wiecej i ze ostatnio punktuje minuty regularnie ;)

TysonFCB | 06.02.2019 23:28

gorzej sie nie dalo ;)

A z ta glupio stracona bramka, to mialem na mysli to ze Real mogl spokojnie strzelic gola po lepszych akcjach, ktore mial a tego nie zrobil, niz po tej akcji po ktorej bramka padla.
Zeby ktos mnie bron Boze zle nie zrozumial ;)

Real Madridista

Wiele meczy Realu w tym sezonie ominalem, nie mam w tym roku Canal+ jak i tyle czasu, by ogladac streamy.
To na prawde byl najlepszy mecz Marcelo w tym sezonie? Az tak cieniuje Brazylijczyk zeby po tym spotkaniu go chwalic?

I nie wystawienie Modricia w meczu z Atletico w weekend to hmm... on ciagnie i trzyma srodek pola, bylo widac to dzisiaj. W drugiej polowie moze i bylo widac ze jest "zajechany", ale czy srodek bez niego sobie poradzi? Kroos, dyskretny. Llorente (chyba zszedl z urazem, bo tak dziwnie sie trzymal schodzac), Casa chyba jeszcze nie w formie. Isco bez gry. Nie wiem czy Solari zaryzykuje gry bez Modricia, z Ceballosem, na srodek pola Atleti, ktore przegralo ostatni mecz i zrobi wszystko, by nie przegrac dwoch meczy pod rzad

Joker | 06.02.2019 23:32

Ogólnie mecz taki sobie, 1.poł minimalnie dla Realu, 2.poł minimalnie dla Barcy i w sumie sprawiedliwy remis... W ogóle ten mecz nie miał aż takiej temperatury jak zwykle... Widać było, że to jest mecz mimo wszytko drugiej kategorii dla obu zespołów... A było tak z prostej przyczyny, raz że jest jeszcze rewanż i dziś tak naprawdę nie miało prawa nic się rozstrzygnąć, a dwa oba zespoły w najbliższym czasie mają bardzo dużo trudnych spotkań zarówno w lidze jak i w LM, a te rozgrywki dla obu zespołów są raczej priorytetowe...

Co mnie cieszy? Postawa Malcoma, obawiałem się o niego, i początek meczu potwierdzał moje obawy, bo zaczął nerwowo, sporo faulował (choć przynajmniej grał ambitnie w przeciwieństwie do Cou), zmarnował setkę, bo to sam na sam to musiał być gol, ale im dalej w las tym lepiej... Podobało mi się to, że grał bardzo szeroko, cały czas dawał alternatywę aby do niego zagrać, fajnie współpracował z Semedo (zresztą dwaj najlepsi w ofensywie zawodnicy Barcy dziś), nie bał się pojedynków, parę razy fajnie poradził sobie choćby z Marcelo, 2 razy kapitalnie dośrodkował ze stałych fragmentów, dograł fajną piłkę na strzał do Suareza, no i wreszcie zdobył gola wcale w nie tak łatwej sytuacji, bo w świetle bramki było bodaj 3 obrońców Realu i trzeba było te piłkę zmieścić między nimi...

Ok występ Arthura jak dla mnie, duży spokój w rozegraniu, popracował w pressingu, ciągle pod grą, fajna zmiana Vidala, Pique w zasadzie bez większych błędów, kilka groźnych strzałów wziął na ciało, prawdziwy lider defensywy, Alba trochę odżył po przerwie, ale grał już lepsze mecz poza tym zawinił przy golu obok Langlet...

W następnym meczu wydaje mi się, że Suarez powinien dostać wolne, bo ewidentnie Luis jest zmęczony... Wiadomo jak on gra, dużo szarpie, walczy, idzie na maksa na wiele piłek czy do pressingu, a ostatnio zagrał kilka razy z rzędu po 90 minut w bardzo trudnych meczach co 3-4 dni gdzie trzeba było gonić wynik... Gołym okiem widać, że brakuje mu świeżości, choć jak zwykle się stara i zawsze coś tam wyszarpie i pozytywnego zrobi (dziś Malcom dobił jego strzał).

Rewanż dopiero za bodja 3 tygodnie, więc wszystko się może zdarzyć... Zobaczymy jak oba zespoły będą wyglądać kadrowo i fizycznie po tych ciężkich najbliższych tygodniach...

sk13 | 06.02.2019 23:33


W pierwszej połowie miałem kiepskiego streama i mogłem przegapić kilka momentów, ale i tak z tego co widziałem to była tragedia, poza Malcomem, Semedo i Pique wszyscy słabo, a Busquets, Rakitić, Suarez i Coutinho to było jakieś nieporozumienie. Wszystkie akcje szły prawą stroną, jeśli po tym meczu Valverde nie wyciągnie wniosków to niech odchodzi latem. Jeśli Barca ma wygrać ten puchar i powalczyć w LM to:
- na prawej stronie musi grać Semedo i Dembele/Malcom
- w środku w takich meczach może grać tylko jeden z dwójki Busquets-Rakitić i najlepiej oczywiście ten pierwszy
- Coutinho nie może grać na skrzydle, jeśli się nie nadaje do drugiej linii przez brak odpowiedzialności i pracy w obronie to w lecie trzeba się pożegnać. Dziś nie zrobił nic poza dwoma kiepskimi strzałami i stratą na kontrę dla Realu gdzie powinno być 2:0
- Messi i tak gra głównie na środku, więc dopóki Suarez się nie ogarnie (chociaż wątpię, że to w ogóle nastąpi) Luis powinien wylądować na ławce, a Leo grać na fałszywej dziewiątce.
To, że Semedo zjada Roberto już chyba wszyscy zauważyli. Dzisiaj w końcu też Malcom pokazał co potrafi. Ta dwójka zapewnia dynamikę, której tej drużynie brakuje. Wiadomo, to pierwsza szansa, którą Brazylijczyk wykorzystał, no ale w końcu to był Real. Gość wszedł praktycznie bez gry i jako jedyny (wspólnie z Nelsonem) stwarzał jakiekolwiek zagrożenie. I to, że grał na kiepsko broniącego Marcelo też nic nie zmienia, powinien teraz regularnie dostawać szanse. Czekam na atak Malcom-Messi-Dembele. Valverde dzisiaj zmieniając Ivana i Coutinho pokazał, że nie jest ślepy, więc liczę na to, że przestanie wystawiać stawiać na ludzi od klepania na 30 metrze.

W drugiej połowie już Barca grała swoje i to nie dzięki wejściu Leo, który za dużo chciał sam i wiele nie pokazał. Arthur i Busquets zaczęli rządzić, dobra zmiana Vidala i gra się odmieniła. Messi to geniusz, ale dziś przez jego wejście została rozmontowana świetnie działająca prawa strona, a sam wniósł tylko trochę ożywienia, ale brakowało konkretów pod bramką (w ogóle skoro Leo był na środku to dlaczego Malcom schodził częściej na lewe skrzydło, a Suarez prawe? Przecież Luis mógł być beznadziejny obojętnie z której strony, a przez to Malcom i Semedo pozostawali poza grą). W rewanżu z Dembele powinno być lepiej, oby tylko Valverde wyciągnął wnioski i awans jest możliwy…

Jeszcze na koniec kontrowersja:
https://twitter.com/play_barca/st atus/1093251902907637760 - karny?

hablador | 06.02.2019 23:33

Całkiem niezły meczyk, ale wyglądało na to, że nikt specjalnie nie chce z siebie wypruwać flaków. Wynik 1:1 nie najgorszy, tym bardziej, że Barca lubi grać w Madrycie.
Real powinien mieć na liczniku 3 zanim Barca zorientowała się, że mecz już się zaczął. Na szczęście Vinicius to młodzieniaszek, więc w prostych sytuacjach podejmował fatalne decyzje i szanse uciekły.
W 1 połowie zawodziła raz po raz defensywa Barcy, środek nie trzymał gry i razem z napastnikami wrzucał defensorów na miny. A trzeba oddać Realowi, że kontry wyglądały obiecująco. Po stronie Barcy robił wrażenie Malcom, który rzadko dostaje szanse,ale dziś pracował za dwóch. Ambitnie i zdecydowanie zagrał Semedo, ale czy on jest w stanie zagrać 2 takie mecze z rzędu?
W 2 mieliśmy mini-koncert Arthura, który ma kapitalne wyczucie przestrzeni i pięknie dyrygował poczynaniami kolegów. Oczywiście nieliczne przebłyski Katalończyków nie mogły przynieść wygranej wobec makabrycznie złej gry Coutinho i słabiutkiego Suareza, który czasem mógłby zamknąć japę i skupić się na wykonywaniu prostych piłkarskich elementów w przyzwoity sposób.
Moim zdaniem pomoc z Busquetsem i Rakiticiem jest ślamazarna i pozbawiona zęba, a skłonność Busiego do nieodpowiedzialnej zabawy skutkuje bardzo groźnymi stratami, które ostatnio zalicza regularnie.
Messi dziś dał dość słabą zmianę, jakby bez czucia. Martwi mnie to, że od jakiegoś czasu bardzo kiepsko wykonuje rzuty wolne. Jakby zapomniał jak się to robiło.

Sędziowanie: wypaczeń nie było, więc nie ma się co rozwodzić.

Faworyt w rewanżu: nie widzę.

Ermac | 06.02.2019 23:45

Słaba pierwsza połowa Barcelony, gdzie Real wyglądał dobrze w dużej mierze przez systematycznie oferowane prezenty. Busi jak nie stracił, to zagrał niedokładnie lub wsadził kolegę(Rakitica) na minę, dobrze, że przynajmniej w drugiej części się trochę ogarnął.
Z przodu funkcjonowała tylko prawa strona z próbującym wykorzystać kolejną szanse Malcomem. Jak na zestawienie bez trzech podstawowych graczy, Messiego, Dembele i Coutinho, który przeszedł totalnie obok meczu, to i tak nie było dramatu. Swoją drogą śmiać mi się chciało jak usłyszałem porównania komentatorów do El Clascio z 28 października zeszłego roku tylko dlatego, że tam też nie było Messiego. Różnica jest taka, że wtedy był Rafinha, Coutinho w topowej formie i Dembele, który wchodząc z ławki robi akcję bramkową.
Szkoda mi najbardziej tej sytuacji z samego początku spotkania, jeszcze przed bramką Realu gdzie przy kontrze Suarezowi zaplątała się piłka pod nogami, Malcom już wyprzedził ostatniego wracającego zawodnika Realu i byłby sam na sam z bramkarzem. Gdyby Luis to dograł, mogło się to spotkanie zupełnie inaczej ułożyć.

Druga połowa to już spokój i mecz pod kontrolą, padła bramka, która w perspektywie rewanżu na Bernabeu kwestię awansu pozostawia otwartą. Niewątpliwie nagroda, na którą Malcom zasłużył.
Messi kilka razy przyspieszył, ale miałem wrażenie, że nie jest jeszcze w pełni gotowy. Vidal dał doskonałą zmianę, pytanie jakby to wyglądało gdyby zagrał od pierwszej minuty. Suarez jak to Urugwajczyk, nawet jak bramki nie strzeli to bazując na samej walce zawsze zrobi coś co spowoduje, że zespół i tak zbierze żniwo, zagrał słabe spotkanie, ale akcji bramkowej bez niego by nie było.
Dobre zawody Semedo i Arthura, ten pierwszy pokazał, że można na niego liczyć w meczach na najwyższym poziomie, zarówno w defensywie jak i ofensywie. Natomiast Brazylijczyk, mimo że dziś prostopadłych piłek seryjnie nie wypluwał, był chyba jednym, który gwarantował w środku absolutny spokój, piłka pod jego nogami była bezpieczna jak w banku. Tutaj jestem ciekaw jak Modrić nie skończył tego meczu z żółta kartką, bo jego fali na Melo naliczyłem chyba z dziesięć, kopał go bez przerwy, czasami kilka razy w jednej akcji, a przecież była jeszcze nakładka na Malcoma.

Wynik sprawiedliwy, zobaczymy jak to będzie wyglądać w rewanżu, oby Dembele i Messi byli w pełni gotowi, bo w temacie Coutinho nie robię już sobie większych nadziei.

Real Madridista | 07.02.2019 00:22

TysonFCB
Marcelo dzisiaj sie chociaz ruszal! ;-)
Jak na niego oczywiscie. Wiekszosc akcji Barcy (i bramka) to jego flanka :-(
W mojej ocenie to Requilon go zjada obecnie na sniadanie!
Po wejsciu Bale'a nic powaznego sie na tej stronie nie dzialo, a taki byl chyba zamysl Solariego.
Bo Bale poza wrzutkami nic nie daje, a wrzucic to moze kazdy.
Tak jak Requilon Marcelo, tak Vinni zjada Bale'a.
Pzdr.

Golehm | 07.02.2019 09:32

Wynik lepszy niż gra. Malcom żeby tylko znowu jakiejś kontuzji nie złapał.

Threex | 07.02.2019 10:18

Szkoda że taki skład miał Real....
Myślę że Marcelo na ławce byłby lepszym rozwiązaniem.
Nawet Isco bym bardziej widział w tym meczy niż Bale który nic nie zagrał.
Szkoda tych szans zmarnowanych przez Viniciusa, ale cóż.
Barcelona jak się rozkręciła to nasza defensywa stała jak zamurowana.
Muszę przyznać, mimo szacunku do Barcelony, że nie zagrała dzisiaj nic nadzwyczajnego. Ale niestety Real też nie. zobaczymy jak wypadnie rewanż :)

pawlo166 | 07.02.2019 10:22

Jak dla mnie mecz na poziomie do 60-70 minuty. Pierwsza połowa Realu imponująca, kontry, pressing na wysokim poziomie. Barca spała, gdy w środku klepał Rakitic z Busqetsem. Vidal może trochę mniej dogrywa, ale odbiory i walka o każdą piłkę to jego największy atut i tym ma przewagę nad rakietą. Arthur całkowicie kluczowy zawodnik dla stylu barcy. Coutinho dramat - nie widać u niego nawet walki, człapie, słabo pressuje i zalicza straty - chłopak musi coś zrobić z głową, bo umiejętności na pewno ma. Lenglet mnie trochę martwi, bo sporo bramek straconych przy jego udziale w tym sezonie - jakby przysiadł na laurach. Semedo na duży plus, widać wolę walki i zaciętość, podobnie u Malcolma. Alena dzisiaj słabo, ale wszedł już w takim momencie meczu gdy tempo spadło i nie było zabijania się o każdą piłkę. Mieć pretensje do Suareza po tym meczu to pomyłka - na pewno da więcej niż KPB. Cieszą sensowne zmiany Waldka, jestem dobrej myśli przed rewanżem :)

LM10FCB | 07.02.2019 14:30

w rewanżu i Real Barca moga awansować wszystko sie może wydarzyć, Barca musi gre w obronie poprawic na rewanż

sk13 | 07.02.2019 16:54

pawlo166
Chyba nie mieć pretensji do Suareza za ten mecz to pomyłka. Gość jest kompletnie bezużyteczny, nawet jeśli czasem coś mu wyjdzie to zaraz źle dogra, piłka mu odskoczy i zepsuje kilka potencjalnych szans na gola. Ta akcja z wczoraj gdzie na początku powinien dograć do Malcoma, miał masę czasu, a piłka mu się zaplątała pod nogami to przecież tragedia, piłkarz Barcelony nie może odwalać czegoś takiego (a przecież Luisowi się to często zdarza, wystarczy przypomnieć ostatni mecz Dembele przed kontuzją gdzie Luis zawalił tyle akcji gdzie wystarczyło odegrać na kilka metrów). Nawet jeśli masz rację, że Boateng nie dałby więcej (chociaż poprzeczka jest tak nisko zawieszona, że nie jestem pewien) to nie znaczy, że trzeba głaskać Suareza po głowie i wystawiać go w każdym meczu.

Do tego dochodzi to jego pajacowanie, wczoraj znowu dostał żółtą kartkę za dyskusje, a potem dalej robi to samo. Zresztą drugi Alba (i rzadziej Busquets), mam nadzieję, że w końcu ktoś ich za to wyrzuci z boiska, bo jak widzę ich zachowanie to mam ochotę wyłączyć mecz. W każdej akcji prowokacje, pretensje do rywala i płacz do sędziego, a potem pyskowanie, o symulowaniu nie będę wspominał...

TteamWand | 07.02.2019 17:43

Mnie najbardziej wkur...wczoraj pajace z Eleven bo ciężko ich nazwac komentatorami. Najpierw jakiś typ opowiada o tym że Barca ma tyle jakości w składzie że nieobecność Messiego i Dembele nie powinna być bardzo odczuwalna bo przecież jest Coutinho i Malcom. 2 najlepszych aktualnie zawodników nie gra a ten opowiada jakieś frazesy jak byśmy grali z Pelikanem Łowicz. Wystarczyło by wczoraj Benzeme zabrać Realowi i już by ofensywa nie istniała a co dopiero jeszcze kogoś.

Potem w trakcie meczu opowieści o tym że Barca dziś stwarza okazje tylko po błedach Realu gdzie Real jedyne co miał to własnie po wielbładach w wyprowadzaniu piłki. A Barca prędzej już po stałych fragmentach na tamtym etapie meczu.
A już czare goryczy przelali sapaniem do łysego że nerwów na wodzy nie trzyma nawet nie tłumacząc co pokazywał i o co chodziło. Bo Modric dziś chyba by musiał kogoś zastrzelić żeby kartkę dostać.

Semedo genialny wystep. Jak dla mnie przykrył czapką Viniciusa.
Co do młodego to ja wiem że on ma tylko 18 lat ale po wczorajszym meczu do kadry prędzej MAlcom powołanie dostanie. Zdecydowanie lepszy był wczoraj od Vinniego. Zresztą sprawdziłem i nie wiem jakim cudem portal Whoscored zaliczył mu 1 udany drybling. Chyba za to wymuszone przez Semedo pójście do końca boiska na lewą nogę.

Busi jak zwykle wczoraj musiał coś stracić przy wyprowadzaniu piłki. O Cou to już nawet szkoda pisać. 1 udany drybling i 0 kluczowych piłek. Jeśli z taką formą dojedzie do końca sezonu to serio będzie do sprzedania...

Suarez jest ciężki w ocenie. On ma automatyzmy z Leo które bez niego są nic nie warte. Wczoraj nie miał nic, żadnego dryblingu czy wypracowanej sytuacji.

Alba tragiczny błąd. Po co on leciał na tym wstecznym do końca gdy wystarczyło się po prostu odwrócić i poczekać aż piłka doleci do Benzemy i wtedy go przypresować.

Liczę na rewanż w najmocniejszym składzie.

Golehm | 07.02.2019 18:59

Tylko co to jest w tej chwili najmocniejszy skład ? Coutinho bez formy, Suarez zmęczony.

TteamWand | 07.02.2019 21:29

Rafinha i Samper bo przecież o nich pisałem ze to dwóch najlepszych ofensywnych piłkarzy którzy wczoraj nie grali (lub zagrali 30m z kontuzja).



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy