REKLAMA
REKLAMA

LE: Arsenal znów odrobił straty!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  14.03.2019 22:56
LE: Arsenal znów odrobił straty!

Unai Emery  |  fot. Michał Świerżyński

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Arsenal dołączył do pozostałych pięciu przedstawicieli angielskiej Premier League w Europie i zameldował się w kolejnej rundzie europejskich rozgrywek - Kanonierzy do ćwierćfinału Ligi Europy awansowali po zwycięstwie 3:0 nad Stade Rennais. Dwa gole Aubameyanga i jedno trafienie Maitlanda-Nilesa, pozwoliło londyńczykom odrobić z nawiązką straty z Roazhon Park.

Unai Emery dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce po zwycięstwie nad Manchesterem United - miejsca Leno i Sokratisa zajęli Cech oraz Mustafi. Na jedną korektę po ligowym zwycięstwie nad Caen zdecydował się za to trener Stephan - Hunou został zastąpiony przez Andre.

Podobnie jak przed tygodniem, spotkanie doskonale rozpoczęło się dla Arsenalu - po dograniu Maitlanda-Nilesa piłkę w polu karnym zgarnął Ramsey, Walijczyk posłał ją wzdłuż linii piątego metra, skąd do siatki posłał ją Aubameyang.

W 15. minucie, wszystko było już w rękach londyńczyków - po dośrodkowaniu Aubameyanga, Kanonierów na prowadzenie w dwumeczu wyprowadził Maitland-Niles. Jak pokazały telewizyjne powtórki, w sytuacji tej na niewielkim spalonym mógł znajdować się Aubameyang, o co pretensje mieli zawodnicy Rennes.

O sporym szczęściu na początku drugiej połowy mogli mówić gospodarze - piłkę w okolicach pola karnego stracił Mustafi, po czym uderzenie Nianga zza linii szesnastki wylądowało na słupku. W kolejnych minutach inicjatywę przejęli goście, ale nie potrafili poważnie przetestować Cecha.

Podopieczni Unaia Emery'ego dali się trochę wyszumieć gościom, a w 72. minucie, podwyższyli wynik na 3:0. Minutę wcześniej niecelnie uderzał jeszcze Iwobi, ale chwilę później, po płaskim podaniu Kolasinaca, odrobinę spokoju w serca kibiców The Gunners wlał Aubameyang. Gabończyk miał okazję zamknąć dwumecz, ale na przestrzeni kilkudziesięciu sekund, zmarnował dwie dogodne sytuacje.

Ostatecznie Kanonierzy dowieźli prowadzenie do końcowego gwizdka pana Andrisa Treimanisa - podobnie jak w przypadku rywalizacji z BATE, londyńczycy odrobili stratę po wyjazdowej porażce i zameldowali się w ćwierćfinale Ligi Europy. Tym samym, wszystkie sześć angielskich zespołów występujących w europejskich pucharach, przebrnęło przez pierwszą rundę fazy pucharowej i zagrają w ćwierćfinale swoich rozgrywek.

Arsenal FC - Stade Rennais 3:0 (2:0)


1:0 Aubameyang 5'
2:0 Maitland-Niles 15'
3:0 Aubameyang 72'

pierwszy mecz: 1:3

awans: Arsenal FC

żółte kartki:
Lacazette, Aubameyang, Mkhitaryan - Mexer, Grenier, Bourigeaud

Arsenal: Cech - Kolasinac, Monreal, Koscielny, Mustafi - Xhaka, Ramsey (88' Torreira) - Aubameyang, Ozil (69' Mkhitaryan), Maitland-Niles - Lacazette (70' Iwobi)

Rennes: Koubek - Bensebaini, Mexer, Da Silva, Traore - Sarr, Grenier (70' Hunou), Andre, Bourigeaud - Niang, Ben Arfa

Sędzia główny: Andris Treimanis (Łotwa)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 14 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

che2002 | 14.03.2019 23:04

Brawo. Myślałem że nie dadzą rady. Gratulacje

sk13 | 14.03.2019 23:08

Drugi gol chyba po spalonym, ale jednak Arsenal był lepszy i dobrze, że przeszli. W drugiej połowie momentami fajnie piłka chodziła, w Rennes tylko Ben Arfa coś próbował pod koniec.

Jeszcze niech Benfica i Sevilla tego nie spieprzą i będzie fajny skład w 1/4.

Joker | 14.03.2019 23:10

Wynik miazga, ale z gry i sytuacji znowu nie było jakiejś przepaści.. Po prostu zadecydowała klasa indywidualna poszczególnych zawodników, a ta suma umiejętności była zdecydowanie po stronie Arsenalu...

Rennes i tak zrobiło więcej niż ktokolwiek by się po nich spodziewał, i de facto z klubów Ligue 1 zaprezentowali się najkorzystniej w pucharach, co nie zmienia faktu iż ten sezon dla klubów z Francji to kompletna klęska, nawet 1 klubu w ćwierćfinałach nie ma... A takowe są w 1/4 LM czy LE z Holandii czy Portugalii...

Panicz | 14.03.2019 23:19

Strasznie buraczana drużyna z tego Rennes, w dwumeczu conajmniej 10 ostrych wejść w nogi piłkarzy z Londynu, dużo popychania, prowokacji słownych. Pewnie ten trenerzyna od siedmiu boleści im nakreślił taki plan taktyczny. "Kopcie ich i prowokujcie, może któryś się zagotuje i będziemy mieć szansę 10 vs 11"

Auba powinien strzelić 4 gole w tym meczu, nie wiem po co się popisywał przy 3:0 zamiast normalnie ładować na bramkę.

Rob66 | 14.03.2019 23:26

Brawo. No i fajnie. Komplet drużyn angielskich gra dalej w pucharach Europy

Anallover | 15.03.2019 00:07

Lamper > Pociesz się że tych mocnych angielskich klubów jest tylko 6, a cała reszta to cienizna, mimo że ma też full kasy. A miejsc w LM i LE mamy mnóstwo.
Jest ogólny deficyt dobrych zespołów, więc te nieliczne z wielkimi pieniędzmi mogą spać spokojnie.
A Rennes? Sami sobie winni. Nie wykorzystali splotu korzystnych okoliczności z pierwszego meczu.
Arsenal ma 3 mocnych rywali w LE, faworyci do półfinałów się wyłonili sami.

LeonSezonowiec | 15.03.2019 00:50

Arsenal odrobił ale bez Interu i Sevilli to już nie te ćwiartki co mogły być i marketingowo ie będzie tak super. Za to sportowo nieźle.

Widzę to tak:

Benfica - Arsenal
Villarreal - Eintracht
Valencia - Napoli
Slavia - Chelsea

I awanse tych drugich, ewentualnie gdyby Frankfurt zjadła trema, to Villarreal jest akurat na 1/2 LE, nawet bez formy w lidze.
Inter

kanonier43 | 15.03.2019 02:00

ciekawe(NIE) wypowiedzi lamper i Amallover,chyba nie za długo macie kontakt z piłką nożna - obejrzyjcie MŚ np74;
pompowanie pieniędzy,ile zostało wpompowane w PSG,ile HISZPANA włożyła w Real Madrid(nie CF Barcelona)

kanonier43 | 15.03.2019 02:11

takie cienki ta angielskie kluby - w Hiszpanii nawet nie podejmują gry - bo i tak Real czy Barcelona wygraja;
wspomne Nottingham Forest czy Aston Villa - pewnie tam też było pompowane

slawekmat | 15.03.2019 06:41

no i super. Angielskie kluby grają dalej, cala top6. Teraz w LE zostaly fajne ekipy wiec zaczną sie ciekawe mecze

WarioR | 15.03.2019 10:10

Tak jak mówiłem, Arsenal u siebie jest piekielnie mocny. Nw skąd wynika ta indolencja na wyjazdach ale z lepszym przeciwnikiem moga nie odrobić jakiejś wysokiej porażki na wyjeździe, ciekawe kogo wylosuja dalej, pozdro

MarseilleFan | 15.03.2019 11:39

Lamper, pseudofanik PSG pisze o pieniądzach :D tego tu jeszcze nie grali. Widziałem tu sporo komentujących debili ale lamper jest w tej kwestii niedościgniony. Kto rodzi takich idiotów?

Mr_Devil | 15.03.2019 12:52

Spalony o którym mowa okazał się znaczny ( cała sylwetka Obamy, od stóp do głów..) Sędzia liniowy idealnie ustawiony, jak on tego nie widział?

Cieszy że Arsenal gra dalej. Im więcej meczów pod koniec sezonu, tym większa szansa, że gdzieś się wyłożą. Musimy liczyć na ewentualne wpadki Kanonierów.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy