REKLAMA
REKLAMA

Kanonada na Mapei Stadium, Linetty z golem

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: SerieA.pl  |  16.03.2019 16:59
Kanonada na Mapei Stadium, Linetty z golem

Karol Linetty  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Kto zdecydował się obejrzeć pierwsze sobotnie spotkanie 28. kolejki Serie A z pewnością nie żałuje - po bardzo intensywnym widowisku, Sampdoria pokonała na wyjeździe Sassuolo 5:3. Bramki dla ekipy z Genui zdobyli Defrel, Quagliarella, Linetty, Praet i Gabbiadini, podczas gdy u gospodarzy na listę strzelców wpisali się Boga i Duncana. Oprócz Karola Linetty'ego, całe spotkanie w barwach gości rozegrał Bartosz Bereszyński.

Na trzy zmiany po remisie z Napoli zdecydował się opiekun Sassuolo, Roberto De Zerbi - miejsca Pegolo, Rogerio i Manganelliego zajęli Consigli, Di Francesco i Sensi. Dwie korekty po porażce z Atalantą zarządził za to trener Giampaolo - zamiast Sali i Saponary pojawili się Bereszyński oraz Defrel.

Na pierwszego gola trzeba było poczekać tylko kwadrans - po centrze Gabbiadiniego, doskonałym zgraniem futbolówki popisał się Quagliarella, a Consigliego strzałem z kilku metrów pokonał Defrel. Chwilę później powinno być już 0:2 - po fatalnym błędzie Peluso, Defrel nie wykorzystał jednak sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Dziewięć minut przed przerwą, goście dołożyli drugiego gola - piłkę na połowie boiska przejął Linetty, który uruchomił Quagliarellę, a najlepszy strzelec Sampdorii popisał się świetnym uderzeniem tuż zza linii szesnastki. Dla Quagliarelli było to już 21. trafienie w tym sezonie Serie A.

Neroverdi błyskawicznie odpowiedzieli jednak na stratę drugiej bramki - po świetnym dograniu Liroli z prawego skrzydła, straty zmniejszył Boga. Nie był to jednak koniec strzelania w pierwszej połowie - w 40. minucie, Defrel wyłożył piłkę do nadbiegając Linetty'ego, a Polak płaskim strzałem z linii pola karnego pokonał Consigliego.

Przerwa w żaden sposób nie wpłynęła na nastawienie obu zespołów i tuż po zmianie stron, zobaczyliśmy gola numer pięć - Murru posłał centrę z lewego skrzydła, a wynik na 4:1 podwyższył Praet. W 63. minucie piłka znalazła się za to w drugiej bramce - po uderzeniu Duncana zza pola karnego, futbolówka zmieniła jeszcze tor lotu odbijając się od jednego z obrońców i zatrzepotała w siatce.

Trzy minuty później, podopieczni trenera De Zerbiego byli bliscy zdobycia gola kontaktowego, ale strzał głową Ferrariego wybronił Audero. W 71. minucie szansę na dublet miał za to Quagliarella, ale Consigli tym razem zatrzymał strzał doświadczonego snajpera.

Kilkadziesiąt sekund później było już jednak 2:5 - Linetty wypatrzył w polu karnym Gabbiadiniego, który precyzyjnym uderzeniem pokonał bramkarza Sassuolo. W doliczonym czasie gry, wynik spotkania ustalili gospodarze - pięknym uderzeniem sprzed linii pola karnego futbolówkę w okienku bramki umieścił Babacar.

Kiedy następne mecze?


Po dzisiejszym zwycięstwie, Sampdoria do miejsc dających grę w Lidze Europy traci dwa punkty. Po przerwie reprezentacyjnej, piłkarze z Genui zmierzą się z Milanem, natomiast Sassuolo podejmie Bolognę.

US Sassuolo - Sampdoria Genua 3:5 (1:3)


0:1 Defrel 15'
0:2 Quagliarella 36'
1:2 Boga 38'
1:3 Linetty 40'
1:4 Praet 46'
2:4 Duncan 63'
2:5 Gabbiadini 72'
3:5 Babacar 90+2'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Luczywo | 16.03.2019 17:08

catenaccio...

Gazza | 16.03.2019 19:02

Ach ta taktyczna Serie A...

Joker | 16.03.2019 19:39

Że liga (ogólnie) jest taktyczna (bo jest, wystarczy zobaczyć na statystyki biegowe czy średnią pozycję zawodników na boisku, gdzie na ogół te odległości między zawodnikami są bardzo małe, a dystanse przebiegnięte przez zawodników znacznie mniejsze niż w innych topowych ligach - czyli jest np. więcej tego mozolnego przesuwania się formacji, a choćby mniej pressowania) to nie może w pojedynczym meczu paść wiele goli? Poza tym kto powiedział, że ta taktyka jest zawsze w 100% wypełniania przez zawodników, hehe :) wiadomo, że jak mecz się szybko otworzy to piłkarze mogą pójść na żywioł i wymianę ciosów, to normalne, ale do póki jest 0:0 to zwykle te mecze są dość zamknięte, szczególnie pomiędzy w miarę wyrównanymi drużynami... Druga sprawa, że akurat aktualnie w Serie A jest sporo ekip, które chcą grać w piłkę, kreować grę, a nie głównie przeszkadzać... Sampa na pewno jest jedną z takich ekip, zwłaszcza jak są w optymalnej formie, a choćby ostatnio po Fabio czy naszym Karolu widać iż w takowej są...

A propo Linetty'ego to chłopak wygląda ostatnio świetnie... Zasuwa po tym boisku aż miło, walczy w odbiorze, a przy okazji dokłada jakość w ofensywie... Dziś gol i asysta, Brzęczek będzie miał spory problem jak złożyć skład na Austrię, bo ostatnio wielu zawodników jest naprawdę w dobrej formie... Szkoda tylko, że Karol rzadko te formę z ligi przekłada na reprezentację, druga sprawa że w klubie jest zwykle ustawiany jako ten lewy pomocnik w ustawieniu z 3 pomocnikami w środku pola, a w kadrze zwykle bywa po prostu jedną z 6 lub ósemką...

mappi | 17.03.2019 00:10

Przy takiej dyspozycji Sampy i dziadka Quagiarelli, a także nierównej formie  Atalanty, wcale bym się nie zdziwił, gdyby to klub z Genui załapał się do LE.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy