REKLAMA
REKLAMA

Puchar Anglii: Szerszenie w półfinale

dodał: sobmar  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  16.03.2019 15:43
Puchar Anglii: Szerszenie w półfinale

FA Cup  |  FA Cup

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Watford wygrało w sobotę z Crystal Palace 2:1 i zostało pierwszym półfinalistą Pucharu Anglii. Szerszenie trzeci raz z rzędu wygrały z Orłami w tym stosunku w tym sezonie i zrewanżowały się rywalom za porażkę w półfinale z 2016 roku.

Gospodarze objęli prowadzenie w 27. minucie, gdy po rzucie rożnym błąd popełnił Vicente Guaita, nie potrafiąc złapać piłki po rzucie rożnym, z czego skrzętnie skorzystał Etienne Capoue. Wkrótce potem Guaita zrehabilitował się i uratował Palace przed utratą drugiego gola, w pięknym stylu broniąc uderzenie Gerarda Deulofeu.

Początek drugiej połowy należało do Palace, ale najpierw Heurelho Gomes sparował strzał Maksa Meyera, a potem Michy Batshuayi spudłował w dogodnej sytuacji. Reprezentant Belgii w 62. minucie już się poprawił - zabrał piłkę Adrianowi Mariappie i strzałem w długi róg pokonał bramkarza rywali.

Ostatnie słowo należało jednak do Watfordu. Jedenaście minut przed końcem precyzyjnym dograniem popisał się Roberto Pereya, a wprowadzony niedługo wcześniej Andre Gray z bliska pokonał Guaitę i zapewnił swojej drużynie miejsce w kolejnej fazie rozgrywek.

Watford - Crystal Palace 2:1 (1:0)

1:0 Capoue 27'
1:1 Batshuayi 62'
2:1 Gray 79'
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

sk13 | 16.03.2019 15:55

W sumie średni mecz, wiele jakości tu nie było. Pierwsza połowa dla Watfordu, druga dla Palace, ale gola strzelili dopiero jak Mariappa im oddał piłkę przed polem karnym. Zdecydowało świetne podanie Pereyry, grał słabo, a tu nagle idealna piłka i Gray zaraz po wejściu strzelił.

Deulofeu przyzwoicie chociaż tym razem bez liczb. Dwa razy fajnie się zachował na prawym skrzydle i groźnie uderzał (raczej nie było miejsca na podania), do tego dwa razy świetnie minął rywala i zagrał idealnie w tempo w pole karne do Deeney'a i Hughesa, w drugiej połowie też nieźle bił rzuty rożne, na pewno dalej widać postępy, bo podejmuje coraz mniej głupich decyzji, nie traci dużo piłek, nie drybluje na siłę do linii końcowej tylko potrafi inaczej rozwiązać akcję, czyli nie robi tego wszystkiego co robił wcześniej. Trochę irytuje machanie łapami po tym jak kolega zepsuje akcje, mimo że chwilę wcześniej zrobił to samo. No ale w sumie wg niektórych miał być Barcelońską wersją Ronaldo, więc przynajmniej to się zgadza. ;)

W Palace najlepszy Wan-Bissaka, ciekawe kto go kupi, bo to już piłkarz na kluby z top6.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy