REKLAMA
REKLAMA

Vinicius Junior: To była ulga

dodał: maaarcin  |  źródło: Football Espana  |  26.09.2019 14:28
Vinicius Junior: To była ulga

Santiago Bernabeu  |  fot. Sport Pictures

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Napastnik Realu Madryt Vinicius Junior przyznał, że poczuł ulgę po wpisaniu się na listę strzelców w środowym wygranym 2:0 meczu z Osasuną Pampeluna.

- Do tej pory było ciężko w tym sezonu z powodu kontuzji – powiedział Vinicius Junior.

- Łzy po mojej bramce były efektem ulgi, którą poczułem wracając do zespołu. Uwielbiam grać na Santiago Bernabeu – kontynował.

- Nie ma lepszego uczucia niż dobra gra i zdobywanie bramce przed derbowym spotkaniem – dodał napastnik Królewskich.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Kacperek_Madryt | 26.09.2019 14:58

Wspaniały wczoraj gol Vinniego i jeszcze wspanialsza celebracja tej bramki, oby chłopak strzelał teraz więcej i nie stracił tej swojej fantazji bo  jest niesamowity. Można być fanem talentu Jadona Sancho, ale trzeba jednak przyznać, że Vini w tych swoich zwodach, sztuczkach jest taki bardziej naturalny, to wszystko mu tak łatwo przychodzi, dołoży liczby jeszcze i będzie TOP.
Jak patrzę na piłkarzy jakich Real ma w składzie czy to wypożyczonych to jest to zaplecze na lata, jakiego nie ma żaden klub na świecie. Vinni, Rodrygo, Odriozola, Militao, Lunin, Ceballos, Kubo, Reguilon, Odegaard, Hakimi, Jović i pewnie zapomniałem jeszcze o wielu innych. To są nieskończone pokładu talentu, a trzeba zaznaczyć, że wszyscy Ci piłkarze będą się cały czas rozwijać. Florentino wykonał tytaniczną pracę, której plony dopiero przyjdą.

KapitanFCB | 26.09.2019 20:47

Zejdź na ziemie Realmadridfanie.I przestań porównywać Viniego do Jadona Sancho bo nieźle z tym rozśmiszasz ludzi podobnie jak z tym najlepszym zapleczem.PSG grające rezerwowym składem już was mocno wyjaśniło.

EmpiresCF | 27.09.2019 09:15

Kapitanie

Tak samo wyjaśniła was Granada



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy