REKLAMA
REKLAMA

LE: Borussia wygrywa rzutem na taśmę

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  07.11.2019 22:55
LE: Borussia wygrywa rzutem na taśmę

Liga Europejska  |  Liga Europejska

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Lider niemieckiej ekstraklasy w postaci Borussii M'Gladbach pokonał rzutem na taśmę AS Romę w spotkaniu czwartej kolejki fazy grupowej Ligi Europy. Przedstawiciel Bundesligi po raz trzeci z rzędu przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę w doliczonym czasie rywalizacji, licząc wszystkie rozgrywki.

Ekipa z Niemiec przystępowała do swojej potyczki, chcąc wrócić na zwycięski szlak w europejskich pucharach, a ponadto wrócić do gry o awans do kolejnej fazy rozgrywek. Team Paulo Fonseki miał natomiast cel, aby wygrać i utrzymać fotel lidera grupy.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji byliśmy świadkami wyrównanego boju. Szczególnie między 10. a 20. minutą rywalizacji zawody mogły się podobać. Rzymianie stworzyli sobie ogólnie w pierwszej połowie dwie klarowne sytuacje. Najpierw w 12. minucie bliski zdobycia bramki był Nicolo Zaniolo, ale jego strzał głową był niecelny.

Tymczasem w 29. minucie na listę strzelców usiłował wpisać się Javier Pastore. Na przeszkodzie Argentyńczyka stanął jednak bramkarz rywali. Z kolei w 35. minucie prowadzenie objął przedstawiciel Bundesligi, gdy niefortunnie piłkę do własnej bramki skierował Federico Fazio.

Obrońca rzymian zrehabilitował się jednak po przerwie. Fazio wykorzystał dośrodkowanie Aleksandara Kolarova, kierując futbolówkę do siatki po strzale z bliska. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, to Marcus Thuram pokonał Pau Lopeza, więc team z Bundesligi wygrał 2:1.

Borussia Mönchengladbach - AS Roma 2:1 (1:0)

1:0 Fazio 35' (sam.)
1:1 Fazio 64'
2:1 Thuram 90+5'

Żółte kartki:
M'Gladbach: Benes 45', Binsibajní 88'
Roma: Mancini 41', Santon 87', Diawara 90+3'

Gladbach (4-2-3-1): Sommer – Lainer, Elvedi, Jantschke (28' J. Hofmann), Wendt (85' Binsibajní), Ginter, Zakaria, Neuhaus (74' Plea), Benes, Thuram, Stindl

Roma (4-3-3): Pau Lopez – Santon, Fazio, Smalling, Kolarov, Mancini (59' Diawara), Veretout, Zaniolo (77' Ünder), Pastore (80' Perotti), Kluivert, Dzeko.

Sędzia główny: Jesus Gil (Hiszpania)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 19 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

MatiP | 07.11.2019 23:02

Trzeci raz pod rząd w doliczonym czasie ratujemy wynik. Coś niesamowitego.

Tiberinus | 07.11.2019 23:07

Czarny dzień klubów z Rzymu i wielki dzień klubów z Glasgow.
Ciekawe kto obstawił, że Rangersi wygrają z Porto a Celtic z Lazio

Joker | 08.11.2019 00:03

Tiberinus
Nie wiem czy zauważyłeś, ale od kilku meczów Lazio i Roma osiągają identyczne wyniki :) także dziś passa podtrzymana i nawet przegrali w podobnych okolicznościach w ostatniej akcji meczu.

Capolista | 08.11.2019 00:17

Ehhh i znowu Juventus musi ciągnąć ten włoski wózek

Brahimi | 08.11.2019 00:26

Mnie cieszy zawsze gdy kluby spoza top-5 biją te z mocnych lig. Teraz udało się Szkotom, Standardowi Bazylei, CFR i Gent.

Marzy mi się zobaczyć w jednych rozgrywkach
Ajax, PSV, Alkmaar, Feyenoord, Anderlecht, Brugge, Gent, Genk, Standard, Celtic i Rangers.
Osobne ligi nie mają sensu a razem jest potencjał na dobry poziom i rywalizację. Nie wspominając o zabawie dla kibiców, bo potencjał kibicowski jest w tych klubach bardzo duży.

Outlander | 08.11.2019 08:18


Włoskie kluby powinny się wycofać z rozgrywek Ligi Europy i tak nie ma na co popatrzeć, a wyniki są tragiczne. Prawie każda federacja z tych najmocniejszych miała już chociaż jednego przedstawiciela w finale. Ostatnią włoską drużyną która zagrała w ostatnim meczu była Parma w 1999 roku (jeszcze pod nazwą Puchar UEFA).

BOYSSAN | 08.11.2019 08:57

@Outlander

Niestety, przychylam się do ostatnich wypowiedzi Hajty w Polsat Sport , ze wloska serie A jest 5 liga w Europie, nawet za francuska.
Oczywiście tylko JUventus trzyma poziom , ale to ze od wielu wielu lat nie wygral LM to także jest powod do zastanowienia..

milan220 | 08.11.2019 09:36

Boyssan
Za francuska xDDD.To już największy absurd w historii, tamtejsze zespoły osiągają jeszcze znacznie gorsze wyniki i kompromitację.Jezeli tak twierdzisz to jestes zwykłym ignorantem i dyletantem.Potezna Ligę jest tak zaj****ta że Rennes w tabeli i tak jest za Lazio a Saint Etienne ma 3 pkt, nie ma co kozaki, Włosi nawet grając taka padake są lata świetlne przed nimi, puknij się w łeb i i nie wstawiaj tu wypowiedzi mordercy.

BOYSSAN | 08.11.2019 09:48

@milan220

spokojnie Kolego, proponuje napic się herbaty. Nawet jeśli jest jak piszesz to niestety mimo wszystko bliżej serieA do tej francuskiej niż niemieckiej :/

milan220 | 08.11.2019 10:06

Ranking mówi zupełnie co innego, Włosi rywalizują z Niemcami a Francuzi bronią się przed Rosja, takie są fakty i taka jest hierarchia.

xxBANGxx | 08.11.2019 10:33

Mimo słabych wyników w LE, Serie A jest poziom wyżej od Ligue 1. Szanujmy się. Przecież tam jest tylko PSG. Lyon od dawna w dołku, o Monaco nie ma co pisać, bo ich wyniki mówią same za siebie. Lille, Rennes, Nantes, Saint-Etienne? W Serie A jednak są takie kluby jak Inter czy Napoli, o Juventusie nie wspominając. Co nie zmienia faktu, że kluby z Italii mogłyby zagrać lepszy sezon na europejskich boiskach, bo mają potencjał na to aby regularnie wychodzić ze swoich grup. Roma ma jeszcze szansę i pewnie ze swojej grupy wyjdzie, ale Lazio to się lekko skompromitowało, a szkoda.

Zyndrus | 08.11.2019 11:13

Boyssan z ta liga francska to niezle pojechałes,patrzac na ranking na ten sezon :Niemcy-63,784.Włochy-61,796.Franc ja-53,248.Może włosi nie powalają na kolana ale tam sa wyrobione marki znane w Europie,a Francja kogo ma oprocz PSG i Lyonu?Lille co nawet nie pierdnie w grupie LM.W LE St-Ettiene,Rennes:/ komentowac tego nawet niewarto

SilesiaRoma | 08.11.2019 11:25

Ludzie opamietajcie się. Włoskie ekipy, którym dobrze idzie w lidze(czytaj top 5) w dupie mają lige Europy. Walka jest w lidze do konca o ligę mistrzów i tylko to sie liczy. Tak bylo, jest i bedzie!!  

SilesiaRoma | 08.11.2019 11:32

Najlepszym przykładem jest fakt, ze Milan wycofał się z tych rozgrywek.

Outlander | 08.11.2019 12:53


@SilesiaRoma, no to po co tam grają? Niech się wycofają i będzie luz. Najpierw walka w lidze o puchary, a potem nawet grać im się tam nie chce - bezsensowne! Jak mają olewać to niech się wycofują jak Milan (akurat tu spoko - nie to nie). Żal patrzeć na Romę czy Lazio w tym sezonie LE (śledzę ich poczynania i po prostu mi wstyd za Włochów w tym pucharze!).

Punkhy | 08.11.2019 14:54

@Zyndrus
We Francji poza PSG i Lyonem są też inne ekipy, które przez ostatnie lata radziły sobie w Europie całkiem nieźle. Wystarczy przypomnieć sobie występy Monaco w Lidze Mistrzów albo Marsylii w Lidze Europy. Rennes w ubiegłej edycji też osiągnęło satysfakcjonujący wynik.
Lille w LM, podobnie jak Atalanta, to tylko przygoda. Francuskiej ekipie udało się rozegrać sezon marzeń, prawie jak w 2011 r., ale powtórzyć taki sukces na kilku frontach to już inna bajka.

Meryl72 | 08.11.2019 21:14

Outlander

Naprawdę oczekujesz, że kluby będą ustalać strategię pod kątem EL podczas gdy UEFA, twórca tych rozgrywek traktuje ją niczym produkt drugiej kategorii ? Wdł Ciebie bardziej opłaca się inwestować maksimum energii oraz zasobów w fazę grupową i później bić się od 1/16 ze spadkowiczami z Champions League, którzy dla większości uczestników EL są praktycznie poza zasięgiem (i najczęściej wygrywają te zawody) niż obrać za cel ligę i walczyć o miejsce premiowane grą w ociekającej pieniędzmi CL, w której sam udział zostawia w tyle etapy 1/x finału EL?

Milan wycofał się z europejskich pucharów tylko dlatego, że brak takiego ruchu skutkowałby sankcjami FFP i równoważeniem budżetu sprzedażą któregoś z ważniejszych zawodników.

SilesiaRoma | 09.11.2019 03:10

Z całym szacunkiem, ale takie Cagliari czy Parma mogą sobie pykać w le. Top 4 jest NAJWAZNIEKSZE!!!! Ekipa z miejsca 5 ma gdzieś le. No chyba,ze to wymienione wcześniej ekipy. Paniemaju????

SilesiaRoma | 09.11.2019 03:12

Rozwiązaniem jest premia:) dla ekip Wloskich za wyjście z grupy od Federacji.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy