REKLAMA
REKLAMA

Udany debiut Nouriego w Hercie, grał Piątek

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  15.02.2020 17:26
Udany debiut Nouriego w Hercie, grał Piątek

Krzysztof Piątek  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Udany debiut w roli pierwszego szkoleniowca Herthy BSC zaliczył w sobotnie popołudnie Alexander Nouri. Jego podopieczni pokonali w delegacji SC Paderborn, dzięki czemu wskoczyli na 13. miejsce w tabeli.

Po niezwykłych zawirowaniach w klubie przystępowali do swojej potyczki piłkarze teamu ze stolicy Niemiec. Nie zmieniało to jednak nadrzędnego celu Herthy, którym było zwycięstwo z czerwoną latarnią rozgrywek. Ekipa z uniwersyteckiego miasta miała z kolei nadzieję na powrót na zwycięski szlak po dwóch meczach bez wygranej.

Trudna sztuka utrzymania Paderborn


W wyjściowym składzie stołecznej drużyny znalazł się Krzysztof Piątek, rozgrywający swój trzeci mecz w Bundeslidze. Reprezentant Polski niczym jednak się wyróżnił w pierwszej połowie, poza dotknięciem piłki ręką przy akcji, po której piłkę do siatki skierował Matheus Cunha. Trafienie Brazylijczyka ostatecznie z tego powodu zostało anulowane.

W każdym razie w pierwszej odsłonie Hertha zdołała zdobyć bramkę zgodnie z przepisami, gdy w 10. minucie na listę strzelców wpisał się Dedryck Boyata. Belg wygrał pojedynek powietrzny z jednym z rywali, kierując futbolówkę do siatki rywali po uderzeniu głową, więc do przerwy Stara Dama prowadziła 1:0.

Nie ma Klinsmanna, są trzy punkty berlińczyków


Po zmianie stron gospodarze zdołali jednak wyrównać stan rywalizacji w 51. minucie. Gola po uderzeniu z praktycznie zerowego kąta strzelił Dennis Srbeny. Jednocześnie tablica wynikowa wskazywała wynik 1:1. Goście w 58. minucie byli po raz drugi bliscy objęcia prowadzenia po strzale Piątka, ale strzał Polaka był niecelny.

Tymczasem w 76. minucie Hertha po raz drugi w spotkaniu wyszła na prowadzenie. Na efektowny strzał piętą zdecydował się Matheus Cunha. Jamilu Collins starał się uchronić swój zespół przed stratą gola, ale zrobił to tak niefortunnie, że futbolówka wylądowała w siatce, więc stołeczny team wygrał 2:1.

SC Paderborn - Hertha BSC 1:2 (0:1)

0:1 Boyata 10'
1:1 Srbeny 51'
1:2 Collins 76' (sam.)

Żółte kartki:
Paderborn: Schonlau 66', Collins 74'
Hertha: Star 50', Cunha 68'

Paderborn (4-3-3): Zingerle – Jans (75' Dräger), Strohdiek, Schonlau, Collins, Zolinski (46' Srbeny), Gjasula (86' Michel), Vasiliadis, Pröger, Mamba, Antwi-Adjei

Hertha (4-3-3): Jarstein – Stark (70' Torunarigha), Boyata, Rekik, Ascacibar, Pekarík, Skjelbred (46' Darida), Maier, Mittelstädt, K. Piątek, Cunha (83' Ibisević).

Sędzia główny: Bibiana Steinhaus (Niemcy)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 15.02.2020 19:23

Dziwne, że ten gol Cunhy został zaliczony jako samobój, bo przecież piłka i tak wpadłaby do siatki.

Solaris1990 | 16.02.2020 00:57

Hertz z taką grą to może co najwyżej Max 10 miejsce. I nic więcej. Zenada

propu31 | 17.02.2020 09:52

@Solaris1990

To i tak uważam, że bardzo jesteś hojny z tym 10 miejscem :)

Nie rozumiem tego zachwytu nad Piątkiem. Krzysiek nie jest w formie, to co działo się w Milanie teraz odbija mu się czkawką. Niestety nie jest to drugi Lewy i na pewno nim nie będzie.
Jest dużoooooooooo słabszy. Na ten moment jest dużo słabszy od choćby Niezgody, Świderskiego, Lewego, Milika i nawet Wilczka. Nie jest pod grą, jest powolny, mało dynamiczny i na minimum okazji, nic nie trafia, co powoduje, że w końcu pójdzie w odstawkę, bo w Niemczech nikt miejsca w zespole nie daje za darmo. On miał zbawić Herthe, a nie się snuć po murawie.  



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy