REKLAMA
REKLAMA

Ósma wygrana Herthy w sezonie, 11 minut Piątka

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Bundesliga.goal.pl  |  16.05.2020 17:25
Ósma wygrana Herthy w sezonie, 11 minut Piątka

Krzysztof Piątek  |  fot. Grzegorz Wajda

Piłkarze wracają na boiska!
TSG 1899 Hoffenheim w meczu 26. kolejki niemieckiej ekstraklasy uległo na swoim obiekcie Hercie BSC 0:3. Odnotujmy, że Krzysztof Piątek na placu gry zameldował się w 79. minucie, notując swój ósmy występ w szeregach teamu ze stolicy Niemiec. Reprezentant Polski wciąż pozostaje bez gola z gry w Bundeslidze.

Obie drużyny do swojej potyczki przystępowało, chcąc za wszelką cenę przerwać serię spotkań bez zwycięstwa, która została zapoczątkowana jeszcze przed pandemią koronawirusa. Dodajmy, że team ze stolicy Niemiec do swojej batalii podszedł z trenerem Bruno Labaddią, który w kwietniu objął stery nad Herthą.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji potyczka na PreZero Arena nie obfitowała w dużą ilość sytuacji strzeleckich. Ogólnie najbliższy szczęścia był tuż przed końcem pierwszej połowy Matheus Cunha, gdy świetnym podaniem obsłużył go Vedad Ibisevic. Próba Brazylijczyka nie zakończyła się jednak gole, więc do przerwy było 0:0.

Błyskawiczna śmierć Wieśniaków


Tymczasem tuż po zmianie stron na boisku zameldował się Maximilian Beier, który zmienił Ihlas Bebou. 17-latek już w 54. minucie mógł wpisać się na listę strzelców, gdy świetnym podaniem nastolatka obsłużył Sebastian Rudy. W każdym razie Beier w sytuacji sam na sam z bramkarzem nie zdołał skierować piłki do siatki.

Worek z bramkami został natomiast rozwiązany na stadionie w Sinsheim w 58. minucie, gdy na strzał sprzed pola karnego pozwolił sobie Peter Pekarik. Piłka po uderzeniu prawego obrońcy berlińczyków odbiła się jednak jeszcze od Kevina Akpogumy i mieliśmy 1:0 dla Herthy, więc stołeczny team był krok bliżej swojego ósmego zwycięstwa w sezonie.

Po przerwie Stara Dama do bólu skuteczna


Na jednym trafieniu podopieczni Labaddii nie zamierzali poprzestać. W 60.minucie bramkę na 2:0 zdobył 36-latek w osobie Vedada Ibisevicia, który mimo 35-lat na karku, był jedną z najbardziej wyróżniających się postaci w szeregach berlińczyków. Bośniak nie planujący wybierać na piłkarską emeryturę zaliczył swoje czwarte trafienie w w trakcie kampanii 2019/2020.

Prowadzenie gości w 74. minucie podwyższył jeszcze Matheus Cunha, więc Hertha wygrała spotkanie 2:0. Dzięki tej wygranej berlińczycy mają na swoim koncie 31 "oczek", co wywindowało tę drużynę na 11. miejsce w ligowej klasyfikacji. W kolejnej serii gier Stara Dama u siebie zagra w derbach z Unionem Berlin, a Hoffenheim w delegacji zmierzy się z SC Paderborn.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 2 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

FCHollywood | 16.05.2020 18:19

Hoffe nic nie potrafiło skończyć, ale można to zrzucić na kontuzje w drużynie, potężne braki w ofensywie.

Trochę żałuję, że Piątek nie grał od początku i przy pięciu zmianach na cały mecz wszedł dopiero na samą końcówkę. Występ miał całkiem poprawny, pressował, wracał się, parę razy ładnie zgrywał piłkę, ale nie miał żadnej szansy strzeleckiej, bo już było 3:0 i tak jakby tempo całego spotkania już nie takie. Życzyłbym sobie występów Piątka gdy Cunha jest na boisku, a nie gdy już dawno go nie ma.

Rob66 | 17.05.2020 11:40

Zaskoczyła mnie słaba forma Hoffenheim. No ale cóż..pandemia plus brak regularnych treningów robi swoje.Co do Piątka to będzie zjazd po równi pochyłej.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy