REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti: James pozostanie w Realu

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: The Guardian  |  09.07.2020 22:06
Ancelotti: James pozostanie w Realu

James Rodriguez  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj nagrody!
Cały czas niewyjaśniona jest przyszłość Jamesa Rodrigueza. W mediach pojawiały się ostatnio głosy, że Kolumbijczyk może zasilić szeregi Evertonu. Menedżer The Toffees w rozmowie z The Guardian w zdecydowanym tonie zdementował doniesienia związane z tym, że zawodnik miałby zamienić Real Madryt na klub z siedzibą na Goodison Park.

28-latek ma kontrakt ważny z ekipą ze stolicy Hiszpanii do końca czerwca 2021 roku. To sprawia, że Real ma jedną z ostatnich szans na zarobienie pieniędzy na sprzedaży piłkarza tego lata.

- James Rodriguez? Bardzo go cenię jako zawodnika. Kiedy opuściłem Real, to on podążył za mną do Bayernu - mówił Carlo Ancelotti w rozmowie z popularnym angielskim dziennikiem.

- Będąc szczerym, bardzo lubię Jamesa, ale on jest zawodnikiem Realu. Moim zdaniem to w najbliższym czasie się nie zmieni - dodał Włoch.

76-krotny reprezentant Kolumbii w trakcie kampanii 2019/2020 wystąpił łącznie w 14 meczach Los Blancos, notując w nich jedno trafienie.
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 1 komentarz

sortowanie: rosnąco | malejąco

RaulMadrid | 09.07.2020 22:33

Odejdzie i to na pewno.

Rok kontraktu, Zidane na niego w ogóle nie liczy, kontrakt spory.

Co nie zmienia faktu że około 20-stu milionów Królewscy powinni za Kolumbijczyka skasować.

75 mln. kosztował, 13 mln. Bayern zaplacil za wypożyczenie, tak więc kosztował niby te 62 mln., a jak ktoś za niego da jeszcze te 20 mln. to będzie bajka bo jednak James miał pierwszy sezon wybitny w Madrycie, w drugim również było świetnie lecz kontuzja mu wyraźnie w dalszym rozkwicie na Santiago Bernabeu i w efekcie zaczęła się równia pochyla.

Faktem jest jednak że James to więcej zdziałał w Madrycie niż słynne najdroższe trio w historii Barcy, a Księciu Walii już nie wspominając. :D



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy