REKLAMA
REKLAMA

Warta Poznań przegrywa w debiucie!

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaPolska.pl  |  23.08.2020 16:55
Warta Poznań przegrywa w debiucie!

Łukasz Trałka  |  fot. www. gksjastrzebie.com

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Warciarze przygodę z PKO Ekstraklasą rozpoczęli od starcia z Lechią Gdańsk. Nowy beniaminek zaprezentował się na prawdę z dobrej strony. Futbolówka płynnie krążyła od nogi do nogi gospodarzy, ale debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej zakończył się porażką 0:1.

Od pierwszych minut podopieczni Piotra Tworka uprzykrzali życie Lechistom. Już w 4. minucie groźne uderzenie zza skraju szesnastki oddał Robert Janicki. Niestety piłka przeleciała tuż obok prawego słupka. Zdecydowanie większą intensywnością wykazywali się gospodarze.

Zieloni z dużą łatwością grali grę kombinacyjną na krótkiej przestrzeni, ale futbolówka nie mogła znaleźć się w siatce. W 24. minucie kolejnym groźnym uderzeniem popisał się Michał Jakóbowski. Tym razem na posterunku stał Duszan Kuciak. Bramkarz Lechii przez większą część pierwszej odsłony musiał mieć się na baczności. W 37. minucie zabrakło parę centymetrów, aby gospodarze wyszli na zasłużone prowadzenie. Na listę strzelców powinien wpisać się Robert Janicki. Ofensywny pomocnik wykorzystał swój spryt i zgubił krycie. Na nieszczęście beniaminka piłka trafiła w słupek. Zawodnicy Warty Poznań skutecznie udaremniali ataki przeciwnika. Sforsowanie drugiej linii gospodarzy było dziś trudne do zrealizowania. Cała drużyna nie popełniała prostych błędów, z kolei obrońcy grali blisko siebie nie pozostawiając wolnych stref. Goście mieli spore problemy w realnym zagrożeniu bramce strzeżonej przez Lisa. Do przerwy utrzymał się wynik remisowy, jednak gol był tylko kwestią czasu.

W drugiej odsłonie tempo meczu zwolniło, a piłkarze ograniczyli się do walki w środku pola. Patrząc na grę obu zespołów wydawało się, że Warta może wygrać to spotkanie i okazać się czarnym koniem nowego sezonu. Marzenia o pierwszych punktach w Ekstraklasie przekreślił niezawodny w 2020 roku Łukasz Zwoliński. Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 66. minucie po stałym fragmencie. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego znalazła się pod nogami Nalepy, który podał ją nowemu koledze. Napastnik gości bez zawahania oddał techniczny strzał w stronę lewego słupka. Goalkeeper Warty nie miał większych szans w obronie uderzenia z bliskiej odległości.

Utrata bramki wytrąciła z równowagi gospodarzy. Warciarze nie byli tak niebezpieczni jak na początku meczu. Lechiści nabrali wiatru w żagle. Coraz częściej znajdywali się pod bramką rywala, ale nie podwyższyli prowadzenia. W końcówce Szymon Marciniak wyrzucił z boiska Jakóbowskiego. Napastnik zielonych chciał wymusić rzut karny wbiegając w nogi obrońcy. Doświadczony arbiter nie dał się nabrać i zasłużenie pokazał mu drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną.

Warta Poznań zasłużyła dziś na zdobycie gola. Podopieczni Tworka mieli jeszcze kilka okazji, jednak w większości akcji ofensywnych brakowało odrobiny szczęścia. Warciarze zaprezentowali się z dobrej strony. Powoli stają się niewygodnym przeciwnikiem, szczególnie na własnym terenie.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

21.10 09:31