REKLAMA
REKLAMA

Lechia Gdańsk pokonana przez Raków!

dodał: Patryk Śliwiński  |  źródło: LigaPolska.pl  |  29.08.2020 16:57
Lechia Gdańsk pokonana przez Raków!

Lechia Gdańsk  |  fot. ASInfo

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Lechia Gdańsk przegrywa mecz z Rakowem Częstochowa w 2. kolejce Ekstraklasy. Po pierwszej połowie podopieczni Stokowca wygrywali 1:0, ale w tej odsłonie meczu jeden z ich piłkarzy otrzymał czerwoną kartkę. W drugiej połowie bardzo dobrze zagrali goście i odrobili wynik, wygrywając 1:3.

Pierwsza połowa spotkania była dosyć wyrównana, ale niewiele się w niej działo. W 39. minucie Michał Nalepa obejrzał czerwoną kartkę, zatrzymując akcję sam na sam Rakowa. Wydawało się że to wydarzenie ułatwi drużynie z Częstochowy zwycięstwo.

Pierwszą bramkę zdobyli jednak piłkarze Lechii Gdańsk. Gol padł dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Wtedy to Fila zagrał długą piłkę do Haydary. Afgańczyk momentalnie oddał strzał z woleja na bramkę i zdobył efektownego gola, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

W drugiej połowie za odrabianie strat wziął się Raków Częstochowa. Całkowicie zdominowali oni drugą połowę, atakując i niwelując praktycznie każdy atak gdańskiej Lechii. Pierwszą bramkę zdobyli już w 46. minucie. Wtedy to wpuszczony w tej odsłonie meczu Bartl dośrodkował piłkę ze skrzydła na jedenasty metr. Tam ładnie do strzału z woleja złożył się Cebula i pokonał bramkarza, wyrównując wynik meczu.

Na prowadzenie goście wyszli dziesięć minut później. W 56. minucie Raków wykonywało rzut rożny. Do dośrodkowania Schwarza wyskoczył Gutkovskis, który strzałem głową zmusił zdezorientowanego Kuciaka do ponownej kapitulacji.

W 76. minucie Raków podwyższyło prowadzenie. Po dośrodkowaniu ze skrzydła jeden z piłkarzy zgrał piłkę nogą bliżej środka i padł strzał, który obronił Kuciak. Do odbitej piłki doszedł jednak momentalnie Gutkovskis, który strzałem do pustej bramki ustalił wynik meczu na 1:3.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy