REKLAMA
REKLAMA

LE: Wielkie emocje w Bułgarii! Tottenham gra dalej

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaEuropejska.goal.pl  |  17.09.2020 20:02
LE: Wielkie emocje w Bułgarii! Tottenham gra dalej

Harry Kane  |  fot. Anton Denisov / Sputnik/ Hepta / Sport Pictur

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Starcie pomiędzy Łokomotiwem Płowdiw i Tottenhamem mogło zakończyć się niespodziewanym zwycięstwem gospodarzy. Tuż przed zakończeniem meczu podopieczni Jose Mourinho odwrócili losy meczu o 180 stopni. Dzięki grze w przewadze Koguty miały więcej miejsca do konstruowania akcji ofensywnych. Ekipa z Londynu melduję się w kolejnej fazie eliminacji Ligi Europy po wygranej w delegacji 2:1 (0:0).

W pierwszej odsłonie zdecydowanie lepszą grę prezentowali goście. Tottenham z dużą łatwością konstruował groźne akcje ofensywne. Jednak brak skuteczności uniemożliwiał zmianę rezultatu. Momentami gra Kogutów przypominała bicie głową w mur. Piłkarze z Płodiwu ograniczyli się do szukania swoich szans w stałych fragmentach gry i kontratakach.

Emocje zaczęły się dopiero w drugiej odsłonie. Podirytowana drużyna z Londynu zaczęła popełniać proste błędy. W 71. minucie gospodarze wyszli na zaskakujące prowadzenie za sprawą Mincheva. Napastnik Łokomotiwu wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Ilieva, a po chwili z dość trudnej pozycji trącił piłkę głową i rozwiązał worek z bramkami.

Koguty ruszyły do ataku. Na kolejne gole nie trzeba było długo czekać. W 79. minucie Karageren po faulu obejrzał drugą żółtą kartkę, więc musiał opuścić boisko. Z decyzją arbitra głośno nie zgadzali się gospodarze. Chwilę później doszło do kuriozalnej sytuacji w polu karnym Łokomotiwu. Tym razem Almeida dotknął futbolówki ręką, by ta nie przekroczyła linii bramkowej. Sędzia od razu odesłał piłkarza do szatni i podyktował jedenastkę. Harry Kane bez problemu zamienił rzut karny na bramkę dającą remis. Anglik postawił na siłę. Futbolówka po jego uderzeniu wpadła tuż pod poprzeczkę i w 80. minucie wszystko zaczęło się od początku. Tottenham rzutem na taśmę strzelił kolejną bramkę na wagę zwycięstwa w 85. minucie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Tanguy Ndombele, który wprawił w euforię swoich kolegów z drużyny oraz cały sztab szkoleniowy. Po wielkich emocjach w końcówce Koguty grają dalej. Należy przyznać, że goście od pierwszych minut wyglądali zdecydowanie lepiej na tle ekipy z Bułgarii.

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

sk13 | 17.09.2020 20:05

Co prawda nie oglądałem, ale serio? XD

Świetna końcówka, bo strzelili Bułgarom grającym w dziewiątkę 2 gole? Wiadomo, że każdy mecz jest trudny, pewnie rzeczywiście dominowali w tej końcówce i te czerwone też wywalczyli, ale i tak to śmiesznie wygląda.

Kanonier16 | 17.09.2020 20:32

A tak z innej beczki to Football Manager 2020 do odebrania za darmo na Epic Games

Ronaldo324 | 17.09.2020 20:35

Ależ ten Tottenham jest masakrycznie słaby... Gdyby nie te dwa kiery to najpewniej byłaby porażka z zespołom o , którym szczerze mówiąc do wczoraj nie słyszałem.

Joker | 17.09.2020 23:29

Niewiele zabrakło do ogromnej kompromitacji. A Tottenham przecież wyszedł w bardzo mocnym składzie, i trudno mówić o lekceważeniu rywala. Mogło być niewesoło gdyby nie te czerwone kartki i karny, bo to odwróciło ten mecz o 180 stopni.

MikeMike | 17.09.2020 23:42

Polecam tez dokument o Spurs na Amazonie, z kamerą wśród piłkarzy i trenera, materiał przedstawia sylwetki Levy'ego, Mourinho, piłkarzy. Fajnie się ogląda. Pokazuje Mou trochę od innej strony, człowieka dbającego o graczy i klub. Jakoś tak więcej sympatii do niego zyskałem.

PLGero | 18.09.2020 02:39

Dokładnie, film Amazona dla anty-fanów Mou :) Pokazuje Jose z drugiej strony, bo wiadomo, że egoistyczne teksty na konferencjach to nie wszystko.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy