REKLAMA
REKLAMA

LN: Bośnia rozbita, reprezentacja Polski jak drużyna Premium

dodał: Przemysław Langier  |  źródło: Goal.pl  |  14.10.2020 22:33
LN: Bośnia rozbita, reprezentacja Polski jak drużyna Premium

Reprezentanci Polski  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Zbigniew Boniek od dwóch lat podkreśla, że celem Jerzego Brzęczka był awans na Euro i utrzymanie w Dywizji A Ligi Narodów. Jeśli dodałby do tego poprawienie stylu, Jerzy Brzęczek mógłby zapisać przy każdej z tych trzech pozycji "zrobione". W meczu z Bośnią i Hercegowiną Polska wygrała we Wrocławiu 3:0 (2:0) i grała porywająco.

  • Polska rozegrała świetny mecz i odniosła jedno z najbardziej efektownych zwycięstw pod wodzą Jerzego Brzęczka. Grający po bolesnym urazie Robert Lewandowski strzelił dwa gole i zaliczył asystę
  • Dodatkową nagrodą jest pozycja w Lidze Narodów. Na dwie kolejki przed końcem Biało-Czerwoni awansowali na pierwsze miejsce w grupie A
  • Utrzymać prowadzenie będzie ekstremalnie trudno, bo przed nami mecze z Holandią i Włochami, ale styl, w jakim zaprezentowali się Polacy pozwala wierzyć, że nie jest to niemożliwe. Utrzymanie w Dywizji A właściwie stało się faktem

Tak, można się zastanawiać, jak ten mecz by wyglądał, gdyby nie czerwona kartka już w 15. minucie dla Anela Ahmedhodzica po faulu na Lewandowskim. Można mówić, że była to decyzja na wyrost (prawdopodobnie tak), że pierwszy kwadrans był nawet ze wskazaniem na Bośniaków. Ale z drugiej strony od gdybania jeszcze nic się nie urodziło, więc lepiej oceniać fakty.

A te są takie, że od momentu osiągnięcia przewagi liczebnej Polacy Bośniaków wręcz miażdżyli. Co wcale nie jest takie oczywiste, wystarczy wspomnieć choćby wymęczone zwycięstwo z Armenią (2:1) w Warszawie za Adama Nawałki. W drużynie działały właściwie wszystkie kombinacje. Idealnie współpracował środek pola z Karolem Linettym i Jackiem Góralskim. Doskonale zazębiała się współpraca Mateusza Klicha z Robertem Lewandowskim. Nawet jeśli nie stawialiśmy w środę na grę skrzydłami, Kamil Jóźwiak i tak w odpowiednim momencie znalazł się w polu karnym, by wystawić piłkę "Lewemu" jak na tacy. We Wrocławiu oglądaliśmy reprezentację premium, która w ciągu miesiąca potrafiła zmienić szyld z "Męczy nas piłka" na "Cieszy nas piłka".

Nawet Wojciech Szczęsny zaliczy ten mecz do udanych, bo choć przez 75 minut nie miał pracy w zasadzie żadnej, w pierwszym kwadransie świetnie zachował się przy strzałach Miralema Pjanicia i Edina Dzeko.

Pjanić zresztą boisko opuścił dość szybko, bo Dusan Bajević widział narastającą przewagę Polaków, a wyrwa w obronie po usunięciu z niej Ahmedhodzicia wyglądała na krater. Nie pomogło. Pierwszy sygnał ostrzegawczy Lewandowski posłał jeszcze w trybuny, gdy dostał idealne podanie od Klicha, ale później nie było "przebacz". W 40. minucie strzał Linettego został zablokowany, ale piłka spadła pod nogi Jóźwiaka. Ten chciał uderzać, ale widząc nadbiegającego "Lewego" po prostu pozwolił zdobyć mu gola.

Pięć minut później Lewandowski do dorobku dorzucił asystę i możemy się tylko zastanawiać, co w tej akcji było najpiękniejsze - krótka wymiana podań na małej przestrzeni między kilkoma naszymi piłkarzami, dogranie kapitana delikatną podcinką nad głowami Bośniaków, czy kontrujący strzał głową Linettego.

Bliźniaczo podobną asystę, tyle że do Lewandowskiego, zaliczył Klich tuż po przerwie. Napastnik Bayernu skończył wszystko uderzeniem z woleja, a Ibrahim Sehić tylko odprowadził piłkę wzrokiem.

Forsowania tempa do końca nie było, ale pełna kontrola - owszem. Jerzy Brzęczek od początku przygody z reprezentacją Polski mówił, że wierzy w wykrzesanie stylu, w efektowną grę. Jeśli to było to, co widzieliśmy w październiku - pozostaje tylko przyklasnąć i powiedzieć "dobra robota". Nie zapominając, że prawdziwe egzaminy dopiero przed nami, gdy w listopadzie zagramy z Holandią i Włochami.

Z Wrocławia Przemysław Langier

OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 10 komentarzy

MarseilleFan | 14.10.2020 23:01

Fajnie to dziś wyglądąło. Lewy 2 gole i asysta, ale zmarnował setkę i szczerze to nie pamiętam czy on kiedyś w tak łatwej sytuacji się pomylił, ale to tylko wypadek przy pracy bo miał jeszcze słupek i zagrał dobry mecz. Świetny był również Jóżwiak, bardzo waleczny, a nie miał dziś łatwo bo Kolasinac cały mecz na niego "polował". W końcu w reprezentacji zaczynają dobrze grać LInetty i Klich bo wcześniej to tylko w klubach widziałem ich dobre występy, a dziś na prawde nie ma się do czego przyczepić. No i na koniec wspomnę jeszcze o naszym polskim Kante czyli Góralskim. Gość był dzisiaj wszędzie, to jedyny typowy defensywny pomocnik w naszej kadrze więc powołania musi dostawać. Zresztą z przodu tezdziś był aktywny ale to pewnie wynikało z tego że graliśmy w przewadze. Gdyby nie ta zmarnowana setka Lewego to miałby dziś nawet asyste po bardzo ładnej akcji. Dużo bardziej wolę oglądać Górala niż przeciętnego Krychowiaka, którego dobrych spotkań w kadrze już nie pamiętam.

AberTrainer | 14.10.2020 23:04

Druk też premium

Joker | 15.10.2020 00:02

Kolejny bardzo dobry mecz kadry, aż się micha cieszy jak się patrzy na takie występy. Oczywiście malkontenci powiedzą, że graliśmy z przewagą 75 minut, ale od początku meczu na nich siedliśmy i ta czerwień była efektem naszej dobrej, kreatywnej i szybkiej gry.

Cudne asysty Lewego i Klicha, nie wiem która ładniejsza, w ogóle obaj panowie świetne spotkanie. Klich pokazał, że to on powinien być 10, a nie Zielu który tam grać nie lubi. Kapitalny Linetty, super zgrupowanie w wykonaniu Karola, obok Modera jest chyba największym wygranym, co powoduje że po tym zgrupowaniu mamy problemy bogactwa w środku pola :) kto by pomyślał, hehe :) a przecież jeszcze Góral dziś świetny występ. Taki pewniak jak Krycha po tym zgrupowaniu to obiektywie powinien spaść na ostatnie miejsce w kolejce do gry :) Jóźwiak też fajny występ, ale on musi być efektywniejszy jeśli chodzi o liczby, dziś asysta, ale taka trochę po tym jak zabrakło mu decyzji o strzale i zostawił piłkę Lewemu, bo sam już nie miał konceptu co zrobić. Najsłabszy chyba dziś Reca, który był nijaki, dobrze że miał mało roboty w obronie, bo w tej dyspozycji mógłby być łatwo ogrywany.

PLGero | 15.10.2020 00:54

Ładne, ale Lewy chyba trochę symulował ... na powtórkach od przodu wyglądało to tak, jakby obijał się o nogi przeciwnika i w końcu upadł na ziemię. Było chyba też położenie ręki przez Bośniaka, ale raczej nie tak mocno, aby powalić z kretesem naszego napastnika. W każdym razie wynik cieszy :)

propu31 | 15.10.2020 08:01

Po pierwsze, od początku meczu wcale to nie było takie "wsiadanie" na rywala. Dzeko robił z nami co chciał. Arbiter gwiazdą meczu, a takich powinno się odsuwać, tam spokojnie można było czerwa nie dawać. Nie ma się czym podniecać, że tacy zawodnicy super, bo dostali kopa po osłabieniu rywala czerwienią oraz zejściem Miralema. Druga połowa masakra, co robili Myliki i inne Piątki. Krych musi się obawiać o miejsce w kadrze, podobnie Zielu. Lewego chwalicie, a co spartolil dwie setki to dramat jakiś i niby patrzy na murawę, że to jej wina. W środku faktycznie fajnie Linetty, chciałbym jego i Modera od początku. Reca nic nie miał do roboty, Klich kilka strat. Jest lepiej, ale to dalej nie jest takie jaranie się. Czekam na lepszego rywala, bo z Włochami i Holandią, pomimo, że po odejściu Ronalda, jest ona bez formy, będzie ciężej.

Fan_Tulipan | 15.10.2020 08:16

Mecz ustawiał szybka czerwona kartka na Lewandowskim (do tego momentu Bośniacy radzili sobie bardzo dobrze). Następnie Polska dobrze i sprawnie wykorzystała braki grającego w osłabieniu rywala. Dobry wynik poszedł w Świat.

Świetnie, że Lewandowski strzelił dwie bramki i zaliczył asystę jeszcze jak Milika nie było na boisku, ponieważ wielbiciele talentu tego drugiego już przedstawiali retorykę, że w kadrze pod wodzą Brzęczka Lewandowski bez Milika to prosto piłki kopnąć nie potrafi.
Ostatnie 25-30 min. meczu do zapomnienia.

Wg Przeglądu Sportowego najsłabsi na boisku w reprezentacji Polski: Reca, Milik, Piątek i pozostali zmiennicy - nota 5.

Fan_Tulipan | 15.10.2020 08:18

* ustawiła

przelobowanyPL | 15.10.2020 09:47

Polska wygrywa, grając bardzo fajnie i ogrywając BiH (która nota bene zremisowała z Holandią i Włochami), ale i tak 9 na 10 będzie narzekać, że symulka, że czerwona kartka ustawiła mecz:D

propu31 | 15.10.2020 10:43

PrzelobowanyPL

To nie jest narzekanie, tylko stwierdzenie faktów. Nie można pisać, że ko trolowalismy początek meczu, bo tak nie było. Nie możemy pisać, że na luziku, bo cała druga połowa mocno średnia mimo wszystko. Oczywiście fajne bramki, ale dwie okazy Lewego spartolone koncertowo, podobnie jedna okaz Grosickiego. Nie było tak kolorowo i oby ten obraz gry nie przysłonił nam problemów przed meczem z Italią. Piątek i Mylik rzeczywiście bardzo słaboooo. Linetty wyczuł swój moment, co z Zielem? Talent on ma, ale mam wrażenie że na siłę dajemu grać, kiedy on poprostu nie pasuje Brzeczacemu do koncepcji

Joker | 15.10.2020 12:53

Proponuję się zaznajomić z aktualnymi przepisami, jak dla kogoś tam nie ma faulu, albo czerwonej kartki. Napastnik, który jest przed obrońcą i jest delikatnie potrącony to jest faul, a w sytuacji gdzie ten napastnik ma opanowaną piłkę, jest na wprost bramki i ma dużą szansę na zdobycie gola to jest czerwień.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy