REKLAMA
REKLAMA

City solidarnie z United

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  30.04.2017 17:04
Manchester City nie wykorzystał potknięcia swoich odwiecznych rywali i tylko zremisował na Riverside Stadium z walczącym o utrzymanie Middlesbrough 2:2 (1:0). The Citizens nie zdołali tym samym ani przeskoczyć w tabeli Liverpoolu, ani odskoczyć Manchesterowi United i Arsenalowi.

Jednego zawodnika po wygranym meczu z Sunderlandem wymienił w wyjściowej jedenastce opiekun miejscowych, Steve Agnew - miejsce kontuzjowanego Ayali zajął Fabio. Aż pięciu zmian po derbach z United dokonał za to Pep Guardiola - zamiast Zabalety, Toure, Sane, Bravo i Sterligna pojawili się Caballero, Clichy, Navas, Garcia oraz Gabriel Jesus.

Od pierwszych minut sporą przewagę osiągnęli goście, ale Kolarov, Clichy i Aguero nie trafili w światło bramki. Po drugiej stronie boiska sytuację miał Alvaro Negredo, ale Hiszpan nie trafił w bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Ostatni kwadrans należał do gospodarzy - najpierw w 31. minucie szansę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego miał De Roon, ale Holender posłał piłkę nad bramką z niewielkiej odległości. Siedem minut później było już 1:0 - Friend zagrał piłkę do Negredo, a ten precyzyjnie przymierzył z linii pola karnego.

Sześć minut po zmianie stron okazję na podwyższenie prowadzenia miał Clayton, którego strzał wybronił jednak Caballero. Chwilę później groźnie zrobiło się pod drugą bramką, gdzie strzał Sterlinga wyblokował Chambers. W 57. minucie Guzana zaskoczyć spróbował Sane, ale bramkarz Boro wybronił uderzenie Niemca.

Przewaga gości przyniosła w końcu wymierny efekt - o ile jeszcze w 66. minucie po główce Navasa, piłkę nad poprzeczkę przeniósł Guzan, to trzy minuty później było już 1:1. Faul we własnym polu karnym popełnił De Roon, a jedenastkę na gola zamienił Aguero.

Gospodarze nie zamierzali jednak dawać za wygraną i w 77. minucie ponownie objęli prowadzenie - po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Chambersa, który pokonując Caballero, być może wyświadczył ogromną przysługę... Arsenalowi, z którego Chambers został do Boro wypożyczony.

W 84. minucie do interwencji ponownie zmuszony został Caballero, który musiał się napocić by odbić uderzenie de Roona z dystansu. Minutę później drugi raz wyrównali Obywatele - piłkę w pole karne posłał Aguero, a celną główką popisał się Gabriel Jesus.

Do końca spotkania mocno naciskali piłkarze z Etihad Stadium, ale ostatecznie mecz na Riverside Stadium zakończył się remisem 2:2. City zachowało tym samym punkt przewagi nad Manchesterem United, który wcześniej zremisował ze Swansea. W następnej kolejce Obywatele zmierzą się z Crystal Palace, a Boro podejmie Chelsea.

Middlesbrough - Manchester City 2:2 (1:0)
1:0 Negredo 38'
1:1 Aguero (k.) 69'
2:1 Chambers 77'
2:2 Gabriel Jesus 85'

Zobacz pełną statystykę meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Man_Utd | 30.04.2017 17:06

Żałoba w Manchesterze

maciekk95 | 30.04.2017 17:12

Dość zaskakująca strata punktów. Jutro musimy to wykorzystać

kante7 | 30.04.2017 17:18

kolejny dzis karny z kapelusza

Mr_Devil | 30.04.2017 17:38

@up
kto by pomyślał, że akurat ty będziesz miał najwięcej przyzwoitości i zostaniesz sędzią sprawiedliwym, który oceni nas tak,jak nakazuje kodeks honorowy ;-)

Konrad Robert | 30.04.2017 17:54

Futbol jest piekny.

devious666 | 01.05.2017 01:44

Premier Frajer League :)

Wyścig City, LFC i MU o 3 lokatę to istny wyścig żółwi. Upośledzonych żółwi :)


Po 34 kolejkach te 3 ekipy dzieli 1 punkt i 2 bramki w bilansie bramkowym... Oraz cała masa punktów oddanych zespołom z miejsc 15-20!

slawekmat | 01.05.2017 02:39

Bo wszystkie te drużyny sa nie poukladane. O ile w United obecna sytuacja kadrowa to dramat, w City i United nowi trenerzy o tyle w Lfc to brak rezerw. Gdyby l
Lfc mialo tyle kontuzji to JK by 18 zlozyl z 16latkow chyba

Man. City22 | 01.05.2017 18:21


figarro

Otóż to!
Będzie polewka, jak City nie zakwalifikuje się do LM. Wcześniej wydawało mi się to niemożliwe, ale jak patrzę na ostatnie wyniki gladiatorów Pepa, to jest to całkiem realna sprawa.

figarro | 01.05.2017 19:38

Na pewno byłoby ciekawie, ale kto miałby się zakwalifikować zamiast City? Pep znowu pójdzie na zakupy. Rekord wydanych pieniędzy raczej zostanie poprawiony. Dla ligi angielskiej lepiej by było, gdyby City zajęło 4 miejsce. Na pewno większa szansa na to, że City przejdzie do ćwierćfinału niż Arsenal.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy