REKLAMA
REKLAMA

Perisić dał Interowi wygraną

dodał: Michał Wachowski  |  źródło: SerieA.pl  |  30.10.2017 22:43
Perisić dał Interowi wygraną

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Nie doszło do niespodzianki w ostatnim, poniedziałkowym meczu jedenastej kolejki Serie A. Inter Mediolan pokonał przedostatni w tabeli Hellas 2:1. Autorem zwycięskiej bramki był Ivan Perisić.

Od początku meczu optyczną przewagę mieli goście z Mediolanu. Ostatecznie udało im się udokumentować to w 36. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Antonio Canrevy, piłkę z woleja do siatki skierował Borja Valero.

Tuż po przerwie wynik podwyższyć mógł Mauro Icardi, ale uderzał nad poprzeczką. Po niespena godzinie gry przebudzili się natomiast gospodarze. Po tym, jak nieczysto w polu karnym rywala powstrzymywał Samir Handanović, otrzymali nawet jedenastkę. Na gola wyrównującego zamienił ją Giampaolo Pazzini.

Koniec końców mecz wygrali jednak goście z Mediolanu. Akcję na wagę trzech punktów przeprowadzono w 67. minucie. Po rzucie rożnym do piłki dopadł Ivan Perisić i strzałem z linii pola karnego ustalił wynik na 2:1.

Dzięki wygranej Inter przesunął się na pozycję wicelidera. Ma punkt przewagi nad Juventusem  Lazio. Do lidera z Neapolu traci dwa "oczka".

Jeśli chodzi o ekipę Hellas, plasuje się ona na dziewiętnastej lokacie. Zespół ten uzbierał na razie tylko sześć punktów.

Hellas Werona - Inter Mediolan 1:2 (0:1)
0:1 Valero 36'
1:1 Pazzini (k.) 59'
1:2 Perisić 67'
Pełna statystyka meczu
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 11 komentarzy

tylko_INTER | 30.10.2017 22:54

Kolejna kolejka bez potknięcia na górze tabeli.

Inter nie porwał ale 3 punkty wywalczone. Nie nawidzę takich końcówek gdzie co prawda Inter wygrywa ale czasem nie może wymienić kilku piłek i przeciwnik ma z niczego rzuty rożne.
Trzeba przyznać ze Inter gra najmniej pewnie z całej czołówki i przeważnie jest najbliższy potknięcia. Gagliardinina końcu przyaktorzył, Pazzo wcale go nie walnął w twarz.

Strata punktów z takim przeciwnikiem byłaby niewybaczalna, teraz Torino. Forza Inter!

dostojnyfarmata | 30.10.2017 22:56

Inter nie zachwycił ale swoje zrobił. Jak tylko stracili prowadzenie po chwili je odzyskali i dowieźli do końca. W sumie o to w tej grze chodzi.

_tripletta_ | 30.10.2017 23:00

"
_tripletta_ | 29.10.2017 18:58

1-2
Po naprawdę ciężkim meczu. Łatwo nie będzie.
"

Co tu dużo mówić. Mecz bez historii i 3 pkt są. Teraz kolejny ciężki mecz z Toro.

Interista1987 | 30.10.2017 23:05

Mecz bez szalu ale jednak Inter potrafi przyspieszyc gdy ma niekorzystny wynik lub poczuje 'krew' swojego przeciwnika.
Znowu cyniczna wygrana choc ja w kazdym takim przypadku martwie sie, ze padnie wyrownujacy gol w ostatnich minutach.
Jeszcze do Juve i  ich specjalistycznego 2-0 po monotonnej grze nam brakuje.
Przede wszystkim na bokach obrony i prawdziwego lidera srodka pola aby moc stawiac sie na rowni z Juventusem.
Slaba zmiana Brozovicia.

gk87 | 30.10.2017 23:09

Najwazniejsze 3 pkt,gra nie zachwycala ale tez Hellas nie zagrazal nam.Blad przy wybciu pilki,faul Handy to nie powinno sie wydarzyc no ale coz,,kilka min Var-u i karny,ale o 3 pkt bylem spokojny i chwile pozniej juz bylismy na prowadzeniu.Wciaz naszym celem jest top 4 i powrot do LM.Zeszle sezony byly takie,ze z czolowka zawsze wychodzilismy na pelnym gazie ale glupio tracilismy ze slabeuszami.Teraz takie mecze wygrywamy i to jest klucz do top 4 a i z mocnymi ekipami potrafimy solidnie punktowac,Jedziemy dalej.FORZA INTER!

Odet | 31.10.2017 07:52

Minimalizm.

Adqu | 31.10.2017 08:14

Nie bylibyśmy Interem gdybyśmy nie zapewnili sobie dodatkowych emocji w starciu z dołem tabeli, Nagatomo, D'Ambrosio już nie tak solidnie jak ostatnio. Grunt to 3pkt

Forza

bartekmilan1 | 31.10.2017 09:46

Chciałabym powiedzieć, takimi meczami zdobywa się mistrza.... ale jest Juve i Napoli.
Brawa dla Interu, nie ważne jak, ważne, że są 3 punkty.

lidter | 31.10.2017 11:16

Ależ oni ignorują tego Nagatomo na boisku. Może faktycznie nie gra najgorzej w obronie w tym sezonie (chociaż ten mecz średni), ale w ofensywie nie daje kompletnie nic. Cancelo dostaje ogony i trzeba przyznać, że szans nie wykorzystuje. Może czas na Karamoha? Szkoda mi J. Mario bo naprawdę w zesżłym sezonie pokazywał spory potencjał (gdy był w formie).

Interista1987 | 31.10.2017 15:23

Joao Mario nie gral lepiej od Banegi a kosztowal prawie 50 baniek wiec nie wiem czemu tak w niego wierzysz. To nie zawodnik ktorego nam trzeba, on nie jest trequartista.

lidter | 31.10.2017 15:54

Wskaż mi gdzie napisałem, że wierzę w J. Mario.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy