REKLAMA
REKLAMA

Don Balon: Benzema szuka domu w Londynie

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Daily Star  |  05.02.2018 11:37
Karim Benzema według informacji Don Balon w ostatnim czasie udał się do Londynu, w celu poszukiwania domu. Hiszpańscy dziennikarze przekonują, że może być to podyktowane tym, że reprezentant Francji może niebawem zwolnić miejsce dla Harry'ego Kane'a w Realu Madryt.

W tym sezonie Benzema nie jest mocnym punktem Królewskich, którzy notują właśnie jeden ze swoich najsłabszych okresów w ostatnich latach. Francuz w tej kampanii wystąpił w 24 meczach Realu, w których zdobył zaledwie sześć bramek.

W ostatnim czasie media zaczęły łączyć 30-latka z przeprowadzką do stolicy Anglii, gdzie Benzema miałby trafić do Arsenalu.

Zawodnika podobno bardzo chce mieć w swoich szeregach Arsene Wenger, który wierzy, że Francuz wraz z Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem stworzy solidny atak w ofensywie z The Emirates Stadium.

Dziennikarze Don Balon sugerują, że Benzema już zaczął poszukiwania nowego domu w Anglii, co miałoby sugerować jego przeprowadzką do The Gunners po zakończeniu trwającej kampanii.




OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 39 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

KingMessi | 05.02.2018 11:45

w końcu postanowił zmienić klub

MaciejManU | 05.02.2018 11:53

No pewnie. Arsenal po rekordowych transferach Lacazetta i Auby teraz planuje wywalić kolejne 50+ mln na trzeciego napastnika.

ash69 | 05.02.2018 12:38

A może Wengera im podmienili?

RaulMadrid | 05.02.2018 13:39

TeamWAND

Karim 31 lat to skończy dopiero za 10 miesięcy. ;-)

Warto zwrócić czasem uwagę na pełną datę urodzenia piłkarza, a nie tylko na rocznik.
Benzema i Suarez urodzili się w tym samym roku, ale biorąc pod uwagę fakt że Luis jest ze stycznia, a Karim z grudnia jest między nimi blisko rok różnicy.

DUO_RedArmy | 05.02.2018 14:21

Sens przeprowadzki Benzemy do Arsnealu jest taki sam jak Giroud do Chelsea...albo i nawet mniejszy

malin1976 | 05.02.2018 15:46

Sześć czołowych angielskich klubów w tej chwili ma świetnych napastników i latem wzmacniać będą inne pozycje .

arsenal&wisla | 05.02.2018 16:23

Nie po to Wenger kupowal Aubamyenaga w zimie i sprzedal Giroud do Chelsea zeby w lecie sciagac kolejnego napastnika. Don Balon to dobre zrodlo ale o tym transferze pisali jeszcze przed przyjsciem PEA jako alternatywe gdyby nie udalo sie go zakontraktowac, teraz skoro Auba jest w Arsenalu Benzema w gre nie wchodzi

Gazza | 05.02.2018 16:57

Jełopie sam czytaj swoje posty przed dodaniem. I kto tu ma problemy z czytaniem? Rozdwojenie jaźni chłopcze masz, psychiatra się kłania.

RaulMadrid | 05.02.2018 17:16

Faktycznie człowiek który napisał że Benzema ma 31 lat na karku wcale nie napisał że Benzema skończył 31 lat. :D

Przypominam kolego że Benzema jest z grudnia i w połowie przyszłego sezonu to on będzie kończył 31 lat i minie od tego czasu równy rok kiedy Karim będzie miał lat 32.

Francuz jest z grudnia i trzeba to uwzględnić kiedy się wypowiada na temat jego wieku bo jak już napisałem niżej rocznik ten sam co Suarez, a ponad 10 miesięcy różnicy pomiędzy nimi.

I grzecznie ci napisałem o wieku Benzemy w nadziei że Cię oświece bo podajesz błędne informacje, a Ty mnie tutaj w odpowiedzi atakujesz atakując moja osobę że to niby Ja mam problem z czytaniem ze zrozumieniem idąc dalej w zaparte że to Ty masz rację, a Ja się mylę przy czym wypierasz się jeszcze ze nie powiedziałeś że Benzema ma 31 lat na karku kiedy post niżej jest to jak byk napisane w Twoim tekście.

A mówią że to w Espanyolu żyją małpy, jak widać jedna jest też na Camp Nou.

Nie pozdrawiam. Ibe

RaulMadrid | 05.02.2018 17:17

Faktycznie człowiek który napisał że Benzema ma 31 lat na karku wcale nie napisał że Benzema skończył 31 lat. :D

Przypominam kolego że Benzema jest z grudnia i w połowie przyszłego sezonu to on będzie kończył 31 lat i minie od tego czasu równy rok kiedy Karim będzie miał lat 32.

Francuz jest z grudnia i trzeba to uwzględnić kiedy się wypowiada na temat jego wieku bo jak już napisałem niżej rocznik ten sam co Suarez, a ponad 10 miesięcy różnicy pomiędzy nimi.

I grzecznie ci napisałem o wieku Benzemy w nadziei że Cię oświece bo podajesz błędne informacje, a Ty mnie tutaj w odpowiedzi atakujesz atakując moja osobę że to niby Ja mam problem z czytaniem ze zrozumieniem idąc dalej w zaparte że to Ty masz rację, a Ja się mylę przy czym wypierasz się jeszcze ze nie powiedziałeś że Benzema ma 31 lat na karku kiedy post niżej jest to jak byk napisane w Twoim tekście.

A mówią że to w Espanyolu żyją małpy, jak widać jedna jest też na Camp Nou.

Nie pozdrawiam. I bez odbioru.

RaulMadrid | 05.02.2018 19:58

Hulksmash

Jak Real Madryt chciał to sobie kupił Luisa Figo z FC Barcelony, Zinedine\'a Zidane\'a z Juventusu Turyn, Ronaldo z Interu Mediolan, Davida Beckhama i Cristiano Ronaldo z Manchesteru United, Kakę z AC Milanu, Xabiego Alonso z FC Liverpoolu czy Lukę Modricia i Garetha Bale\'a z Tottenhamu Hotspur. Każdy z tych piłkarzy w momencie transferu do Realu Madryt był wielką gwiazdą i marzeniem wszystkich klubów w Europie. Pięciu z nich było już zdobywcami Złotej Piłki i połowa tych gwiazd przychodziła do Madrytu opuszczając klub który był od Królewskich w tamtym momencie wyraźnie lepszym pod kątem sportowym, a i w kwestii finansowej często oferował swojej gwieździe zarobki na poziomie tych które otrzymali w Realu Madryt, a nawet i lepsze.

Jak widzisz wielkich piłkarzy ciągnie do Realu Madryt i głównym powodem dla którego chcą tutaj trafić jest prestiż związany z tym klubem, a nie pieniądze które w wielu miejscach mogą otrzymać znacznie większe. Kolejną kwestią wartą uwagi jest że piłkarz często opuszcza klub w którym jest największą gwiazdą, ma wysoką gażę, a jego klub pozwala mu rywalizować o najwyższe cele czego nie można było powiedzieć zawsze o Realu Madryt w momencie transferu np. Cristiano Ronaldo. Mimo wszystko większość gwiazd opuszcza swój klub gdzie jest największym z największych, aby stać się jednym z wielu w Madrycie i spróbować się zapisać na kartach historii tego największego klubu na świecie.

Kiedy wypowiadam się na temat transferu jakiegoś piłkarza do Realu Madryt to podaje wiele sensownych argumentów które pozwalają sądzić że taki transfer faktycznie może dojść do skutku.

Z piłkarzy których teraz wymieniłeś to scine-fiction wydaje się tylko Neymar i po ostatnich wypowiedziach Brazylijczyka oraz prezesa PSG w ten transfer nie wierzę, choć tak naprawdę po Królewskich i Brazylijczyku można się wszybkie spodziewać.

De Gea już przez krótką chwilę w 2015 roku był piłkarzem Królewskich, ale skończyło się to fiaskiem przez pamiętna sytuację z faxem i sam Mourinho się wypowiadał że kolejnego lata chcieli usiąść znowu do rozmów z Realem Madryt w sprawie De Gei bo z niewolnika nie ma pracownika, ale Królewscy nie byli już zainteresowani, a Zidane zaufał w pełni dla Keylora Navasa.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się pewne że zimą przyjdzie do nas Kepa co potwierdza fakt że Real Madryt poszukuje nowego numeru jeden na bramkę, ale Zidane zrezygnował z tego transferu nie chcąc żadnych zmian kadrowych w połowie sezonu, a wystarczyła jego zgoda i Kepa byłby piłkarzem Królewskich. Ostatnio sam Keylor Navas się wypowiadał że nie boi się rywalizacji o miejsce w składzie w przyszłym sezonie co tylko potwierdza fakt że Królewscy latem ruszą po nowego golkipera.
Najwyżej stoją akcje De Gei i Courtois. Prawdopodobnie latem będziemy świadkami transferu Cracka wśród bramkarzy do Realu Madryt bo wiele na to wskazuje.

Real poszukuje nowego napastnika, a Icardi który jest najlepszą dziesiątka obok Kane\'a do 25 roku życia ma klauzulę w wysokości 110 mln. euro. Co więcej Inter jest blisko pozyskania Lautaro Martineza który wydaje się w pewnym sezonie zabezpieczeniem na wypadek odejścia Icardiego. Można by rzec że Inter próbuje pozyskać następce Icardiego.

Co do Hazarda to się rozpisywać nie zamierzam bo napisałem na ten temat już wiele i nawet kibice Chelsea wierzą że Eden na Santiago Bernabeu w końcu trafi.
Akurat wyjęcie Hazarda i Salaha jest jak najbardziej REALne, ale trzeba byłoby się pozbyć Benzemy i Bale\'a i przesunąć Ronaldo na środek ataku.

Akurat Real i Barcelona w XXI wieku już wielokrotnie udowodnili że są w stanie wyciągnąć z innych uznanych drużyn największe gwiazdy, a piłkarze ci są bardzo zdeterminowani, aby przejść do Hiszpanii kiedy widzą że zainteresowanie jest bardzo poważne.

A wyjęcie nawet trzech wielkich gwiazd podczas jednego okienka jest niemożliwe? Nie dla Realu Madryt który jednego lata potrafię wyciągnąć Kakę, CR7, Xabiego Alonso, Benzeme.

Jeśli wierzyć mediom to będziemy mieć latem do wydania na transfery 300 mln. euro + to co uzyskamy ze sprzedaży swoich piłkarzy.

Benzema top3 napastników na świecie? Nigdy nic takiego nie powiedziałem. Ale mogę powiedzieć że od 6 sezonów jest numerem jeden na środku ataku w Realu Madryt i był nim dla Mourinho, Ancelottiego, Beniteza i jest dla Zidane\'a, a gdyby nie afera z Valbuena to i pewnie otrzymywałby wciąż powołania do reprezentacji Francji. Za najlepszego go nigdy nie uważałem, ale nie uważam, aby był za słaby na Real biorąc pod uwagę ilu trenerów i to jakich trenerów na niego stawiało i ile wielkich sukcesów swięciliśmy z Francuzem w pierwszym składzie.

Na temat Pucharu Króla i podejścia do tych rozgrywek Królewskich się już wypowiadałem i jako osoba która obserwuje Real Madryt w tych rozgrywkach od wielu lat mogę jednoznacznie stwierdzić że nie ma tam takiego zaangażowania jak w Lidze Mistrzów, a składy wystawiane przez Real w Pucharze Króla też są dosyć wymowne bo nie mamy tam drobnych rotacji jak w Barcelonie gdzie pierwszy skład jest wymieszany ze zmiennikami tylko praktycznie samych zmienników którzy do tej pory nie grali ze sobą w takim składzie. Warto zwrócić uwagę chociażby w tym sezonie ile czasu na boiskach w rozgrywkach Pucharu Króla spędzili piłkarze pierwszego składu Barcy, a ile piłkarze Realu. Przykładowo Ronaldo nie zagrał, ani jednego meczu, a Messi i Suarez po trzy. Nie liczę meczu półfinałowego z Valencią bo w półfinałach już Królewscy nie grają.

Ligi Real Madryt nie odpuszcza i nic takiego nigdy nie powiedziałem. Powiedziałem raczej ze Królewscy to drużyna turniejowa która skupia się przede wszystkim na Lidze Mistrzów. Ancelotti to też świetny trener, ale raczej o profilu turniejowym bo w Lidze sukcesów ma naprawdę mało. Ten sezon jest dla Krowlskich w Lidze bardzo słaby to fakt, ale warto też zwrócić uwagę że Barcelona rozgrywa swój najlepszy sezon w historii, lepszy od tego Guardioli czy Enrique. Nie przegrała jeszcze pomimo 22 rozegranych kolejek, a straciła tylko 8 punktów. Nie bronie Realu Madryt bo taka gra w Lidze nie przystoi takiemu klubowi, ale wiem też że taka różnica punktowa jest też spowodowana genialną forma Barcy jakiej nigdy wcześniej nie mieli w Lidze.

Dziękuję i dobranoc.
Na kolejne Twoje komentarze nie odpowiem bo po przeczytaniu 20-stu twoich ostatnich widzę że nie masz raczej nic ciekawego do powiedzenia, a i Twój styl pisania i ton mnie odrzuca.
Nie pozdrawiam.

RaulMadrid | 05.02.2018 20:26

PS.

Dodam jeszcze tylko że w XXI wieku Real Madryt wygrał Ligę Hiszpańską tylko 6 razy co jak na 17 lat jest bardzo słabym wynikiem, ale wygrał też 5 razy Ligę Mistrzów i właśnie wygrane w tych rozgrywkach pozwalają nam być postrzegani za najlepszą ekipę w historii.

Legendarna piątka sępa wygrała Ligę pięć razy pod rząd i praktycznie demolowali te rozgrywki na każdym kroku czy to drużynowo czy to indywidualne, ale co z tego skoro nie było sukcesów w Europie?

Ja nie twierdzę że Real olewa Ligę bo tak nie jest, po prostu uważam że nie jesteśmy drużyną która od 7 lat dochodząc do półfinału Ligi Mistrzów i wygrywając te rozgrywki w ostatnich trzech z czterech edycji będzie rywalizowała jak równy z równym z Barceloną na krajowym podwórku przez 38 kolejek.

Kiedyś ta drużyna za czasów legendarnej piątki sępa dominowała Ligę, dziś ta drużyna dominuje Europe i uwierzcie mi ze jako kibic Realu wolę triumfy w Europie niż na krajowym podwórku.

RaulMadrid | 05.02.2018 20:45

I dla tych którzy tak się rozpływają nad dominacją Barcy w Lidze dodam tylko że Duma Katalonii w ostatnich 4 latach wygrała Ligę Mistrzów raz i trzy razy odpadała w ćwierćfinale, a Real Madryt w tym czasie wznosił trzy razy Puchar. ;)

Bilans ostatnich 4 latach:
Liga Mistrzów:
Real: 3X wygrana, 1X półfinał
Barcelona: 1X wygrana, 3X ćwierćfinał
Atletico: 2X finał, 1X półfinał, 1X ćwierćfinał

Warto zwrócić uwagę na to że Atletico w tych czterech edukacjach Ligi Mistrzów ulegało za każdym razem Realowi Madryt!
Atletico też dwa razy mierzyło się z Barcą i dwa razy to Rojiblancos awansowali, a Duma Katalonii wracała do domu.

Tak więc po jednym tytule Mistrza Hiszpanii dla Atletico i Realu i dwa tytuły dla Barcy w tych ostatnich czterech latach to chyba żadna przepaść prawda?

Szkoda że nikt nie zwraca uwagi na to że Barca z trójki Hiszpańskich gigantów w zasadzie prezentuje się w ostatnich 4 latach w Lidze Mistrzów najsłabiej, a i Ligę rywalom też dwa razy oddała.
Tak więc radzę zapoznać się z historią i szczegółami zanim znajawi się kolejny Janusz i będzie pisał że kluby z Madrytu od lat są w cieniu Barcelony...

I kompromitacje w meczach ligowych z Barca w ostatnich latach mnie tak nie bolą kiedy później deklasujemy w Lidze Mistrzów ekipy które odprawiły Barce z kwitkiem.
Ale dominują za to w Pucharze Króla!

V1ctor | 05.02.2018 21:27

Barcelona wygrała w ciągu 4 ostatnich lat 6 najważniejszych do zdobycia w piłce klubowej pucharów(3 razy puchar króla, 2 razy ligę i 1 LM), a przecież jak wszyscy w Madrycie wiedzą Barcelona skończyła się wraz z odejściem Guardioli i od tego czasu jest w kryzysie. W tym czasie Real wygrał 5 trofeów(3 razy LM, 1 ligę, 1 PK), wiem, że LM jest ważniejsza niż PK, tylko skoro PK tak łatwo zdobyć to dlaczego wielki Real tak rzadko go zdobywa? Dlaczego Real tylko raz wygrał w tym samym sezonie ligę i LM? A ostatnie 4 sezony to najlepszy okres Realu od bardzo dawna.

Rozszerzmy teraz nasze wypominki do 10 ostatnich sezonów. Real w tym czasie wygrał 3x LM, 3x ligę, 2x PK w tym jeden dublet. Barcelona wygrała 3x LM, 6x ligę, 5x PK, w tym jeden dublet i 2x POTRÓJNA KORONA. No i kilka spektakularnych zwycięstw nad Realem(2:6, 5:0, 0:4, 0:3).
Pewnie dlatego wszyscy uważają, że Real jest w cieniu Barcelony.

RaulMadrid | 05.02.2018 21:48

V1ctor

Czy Ty naprawdę uważasz zwycięstwo w Pucharze Króla za wielki sukces?

Liga Mistrzów:
Ostatnie 4 lata:
3X Real
1X Barca
Liga Hiszpańska:
1X Real
2X Barca

Może pytanie do kibiców Premier League? Czy waszym zdaniem wygranie przez Arsenal w ostatnich czterech latach trzy razy przez Arsenal jest Pucharu Anglii jest wielkim osiągnięciem? :D

Cofamy się o 10 lat?

Liga Mistrzów:
Real: 3X wygrana, 4X półfinał, 3X 1/8.
Barcelona: 3X wygrana, 4X półfinał 2X ćwierćfinał, 1X 1/8.

Ostatnie 4 lata w Lidze Mistrzów pomiędzy rywalizacją Barcy i Realu mówi wiele, a warto spojrzeć też na Atletico które w tych czterech latach zrobiło na mnie większe wrażenie w Lidze Mistrzów niż Barca.

10 lat Ligi Hiszpańskiej?
Czyli od sezonu 2006/07 do 2016/17.

Real: 4X wygrana, 5X 2 miejsce, 1X 3 miejsce.

Barca: 5X wygrana, 4X 2 miejsce, 1X 3 miejsce.

Tak więc o czym Ty do mnie mówisz? 10 lat to dominacji Barcy? Chyba w Pucharze Króla bo fakty mówią co innego, a co do tych porażek Realu z Barca to przypomnę że bywały w tych 10 latach sezony kiedy mistrz nie wygrał w Lidze, ani razu z odwiecznym rywalem. ;)

Co z tego że nas zdeklasowaliście kilka razy w Lidze jak spotkało was to później kilka razy w Lidze Mistrzów przez ekipy które później uległy nam?

RaulMadrid | 05.02.2018 22:14

Lata 2007-2017 czyli ostatnie 10 lat.

Real Madryt:
3X Liga Mistrzów
4X Mistrzostwo Hiszpanii
2X Puchar Króla
3X Superpuchar Hiszpanii
3X Superpuchar Europy
3X Klubowe Mistrzostwo Świata

Razem 18 trofeów.

FC Barcelona:
3X Liga Mistrzów
5X Mistrzostwo Hiszpanii
5X Puchar Króla
6X Superpuchar Hiszpanii
3X Superpuchar Europy
3X Klubowe Mistrzostwo Świata

Razem 25 trofeów.

Wyraźna przewaga Barcelony jedynie w Superpucharze Hiszpanii i Pucharze Króla, czyli jak wielu tutaj mówi są to trofea drugiej kategorii bo najważniejsza jest Liga Mistrzów i Mistrzostwo Ligi.

O jakiej dominacji Ty tutaj mówisz? :D

ash69 | 05.02.2018 22:23

anglia.goal, artykuł "Don Balon: Benzema szuka domu w Londynie" a Ci się kłócą czy Barca jest zdecydowanie lepsza od Realu, czy może Puchar Króla jest mało znaczący (trofeum to trofeum, jeśli chcesz być najlepszy, to kosisz Puchary Myszki Miki, tak na marginesie)... Panowie!

RaulMadrid | 05.02.2018 22:27

ash69

Ale czy to Ja zacząłem? :D

Swoją drogą to zdanie o Pucharze Myszki Miki świetne!

Parafrazując klasyka z tego formum - masz moje poparcie! :D

V1ctor | 05.02.2018 22:47

Raul widzę, że jak nie masz argumentów to zaczynasz oszukiwać:)
Ja pisałem o ostatnich 10 sezonach, Ty o 11, bo tak Ci wygodniej, bo wtedy możesz napisać, że Real zdobył ligę 4x, ale Real w ciągu ostatnich 10 sezonów zdobył ligę 3x. To Twoje pierwsze kłamstewko.

Drugie jest takie, że Barcelona zdobyła w tym czasie mistrzostwo 6x, a nie 5x jak Ty to napisałeś.
Mamy więc 6 mistrzostw Barcelony i 3 Realu, dla mnie to deklasacja.

A co do ważności PK to oczywiście, że prestiż tego pucharu jest mniejszy od ligi i LM, ale trzeba włożyć sporo wysiłku, żeby go wygrać, dlatego Real odpuszcza PK przez ostanie kilka sezonów. Po prostu sami wiedzą, że są za słabi, żeby zdobyć chociaż jedną potrójną koronę. Przecież zdobyli tylko raz dublet!! Barcelona za każdym razem w sezonie, w którym zdobywała LM, wygrywała też ligę. Realowi tylko raz się to udało. Pewnie też dlatego to Barcelona przez ostatnie 10 sezonów jest punktem odniesienia w piłce klubowej a nie Real.

RaulMadrid | 05.02.2018 22:57

Ale kolego o czym ty mówisz? Mówisz o 10 latach czyli o latach 2007-2017 bo ten sezon 2017/18 jeszcze trwa i jak na razie to Barcelona nie zdobyła jeszcze niczego, a skoro mówimy o 10 latach to rozumiem że o latach 2007-2017 kiedy to te ekipy trofea zdobywały. Na koniec sezonu będziemy mogli mówić o latach 2008/2018, ale nie dziś, a Ty juz dopisałeś Barcelonie tytuł za ten sezon co jest brakiem szacunku nie do Realu Madryt, a do Atletico który w zasadzie jeszcze może z wami powalczyć. I kto tutaj manipuluje faktami, podaję sprzeczne informacje i nie okazuje szacunku innym ekipom?

To Tobie jest wygodnie wspominać o ostatnich 10 latach, a nie mi. Mi wygodnie jest mówić o ostatnich 4 które w sumie są chyba istotniejsze niż ostatnie 10 lat?
A może pomowimy o ostatnich 20 latach? :D

ash69 | 05.02.2018 23:07

Puchar Myszki Miki staje się pucharem Myszki Miki jak się z niego odpada. Puchar Anglii jest najstarszym piłkarskim trofeum i nie wyobrażam sobie, żeby któryś z managerów deprecjonował jego wartość (kiedyś Sir Alex cosik tam burknął, ale się szybko wycofał:))

RaulMadrid | 05.02.2018 23:10

Punktem odniesienia w futbolu to jest Real w ostatnich latach, a nie Barca i dwa tryplety przy takiej dominacji Królewskich w Lidze Mistrzów tego nie zmienia.

Pisaliśmy o latach, a nie sezonach stąd tytuł dla Realu za sezon 2006/07 który wywalczyli w roku 2007.

Spójrz nawet na ostatnie 6 lat w Lidze Mistrzów gdzie był Real, a gdzie Barcelona w LM i w jakim stylu Barca z tych rozgrywek odpadała.
Zaraz mi powiesz ze znowu manipuluje faktami bo powinienem napisać o 7 latach bo Barca wtedy Ligę Mistrzów wygrała, ale idąc tym tokiem rozumowania dalej cofamy się coraz głębiej w przeszłość która dzisiaj tak jak te ostatnie 10 lat jest już bardzo odległą historia.

Trzeba jednoznacznie przyznać że w ostatnich latach Barcelona w Lidze Mistrzów ogląda plecy Realu Madryt i to bardzo wyraźnie, a i Atletico w tych rozgrywkach pokazało więcej na przestrzeni ostatnich lat niż Barca choć jej nie wygrali...

A Puchary Króla to już mówiłem że mają takie samo znaczenie jak Puchary Anglii które w ostatnich latach seryjnie zgarniał Arsenal.

I wspominaj dalej 6 trofeów Barcy w jednym roku które były w 2009 roku, a mamy rok 2018.

A tryplet Barcy i w sumie 5 trofeów w 2015 roku? Real 5 trofeów zdobył w roku 2017, a mamy luty 2018.

Ale tak to wy dominujecie nieustannie od 10 lat w futbolu i to wy jesteście punktem odniesienia. :D

RaulMadrid | 05.02.2018 23:12

Ash69

A Ja uważam że Puchar Myszki Miki tak jak i inne krajowe puchary w innych ligach zyskuje na wartości i jest warty uwagi kiedy nie odnosi się sukcesów w Lidze i w Europie.

Mówię to jako kibic Realu Madryt kiedy to w 2011 roku wygraliśmy Puchar Króla, a parcie na jego wygranie było ogromne i można było odnieść wrażenie że to jak wygranie Ligi Mistrzów.

MasterArsenal | 05.02.2018 23:29

Prosze o zaprzestanie plotek, bo tego sie czytac nie da...

AndrewNight | 05.02.2018 23:34

RaulMadrid
Daj już człowieku spokój, Real miał jeden wybitny sezon i nagle można zaczynać porównania do Barcelony...
To Barca zdominowała piłkę w ostatnich właśnie 10 latach ale z przerwami, wszystko wskazuje na to że znowu powrócili do dominacji.
To jak grała Barca Guardioli i real np mourinho czy zidana to nawet nie ma co porównywać, Barca deklasowala rywali a  Real trzeba pamiętać że był mega mocny w sezonie z Ancelottim, tak to zawsze jakaś autostrada do finału i bramki ze spalonych...
W lidze hiszpańskiej też trzeba pamiętać o tych błędach sędziów gdy Atletico wygralo ligę po nie uznanej bramce Barcy w ostatnim meczu sezonu właśnie z Atletico na camp Nou. No i w tamtym sezonie też wszyscy pamiętamy nieuzane bramki dla Barcy.
\"Co z tego że nas zdeklasowaliscie w lidze\"... cytat dnia !!!

AndrewNight | 05.02.2018 23:38

No i nie rob wstydu kibicom Realu, bo później pisze np taki użytkownik \"Piekut że wszystkich wkładam do jednego worka...
Najlepsze to jest narzekanie po każdym meczu ligowym że Real tak tragicznie gra, pół składu na sprzedaż A później wpisy że to najlepsza drużyna i Ronaldo zasługuje na złotą piłkę, co za hipokryzja...

ash69 | 05.02.2018 23:58

@AndrewNight a mi się zdaje, że jesteśmy świadkami schyłku dominacji drużyn hiszpańskich w LM. W naszej ulubionej lidze dużo dobrego się dzieje. Mamy najwięcej pieniędzy, najlepszych trenerów, zaczynają błyszczeć młode gwiazdy. A Ronaldo i Messi już swoje lata mają... Oj, będzie się działo. Hmmm... Finał LM, gdzie biją się drużyny z tego samego miasta, też na M...

Kastro | 06.02.2018 00:00

Andrzeju
Barcelona zdominowała piłkę w ostatnich 10 latach? Co najwyżej w Hiszpanii ale i tak nie do końca co już RaulMadrid napisał.
1 LM na 6 lat nazywasz zdominowaniem piłki? Barcelona piłkę zdominowała co najwyżej w latach 2009-2012, potem Real 2014-2017 i teraz nie wiadomo kto bo jest 3 kandydatów.
W Europie panuje Real wygrywając 3 z 4 LM i dochodząc do 7 półfinałów z rzędu.

RaulMadrid | 06.02.2018 00:08

Kastro

Kibice Barcy mają syndrom Xaviego.

No wiesz oni zawsze byli lepsi, ale to trawa za wysoko była skoszona, to przeciwnik nie chciał z nimi grać w piłkę to sędzia był przeciwko nim, ale nigdy razem z nimi itp. itd., no i wciąż dominują tak jak dominowali za Guardioli bo przecież w ostatnich 4 latach odpadniecie 3 razy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z czego 2 razy z Atletico które to ciągle odgrywają na krajowym podwórku czy to w Lidze czy to w Pucharze Króla o niczym nie świadczy. :D

RaulMadrid | 06.02.2018 00:31

Najbardziej to jednak lubię tekst już nie o tym że Barcelona zdominowała piłkę klubową w ostatnich 10 latach tylko że Duma Katalonii zdominowała futbol w XXI wieku i jest odniesieniem dla innych drużyn i w ogóle synonimem zwycięstwa. :D

Barca w Lidze Mistrzów od sezonu 2000/01:

4X wygrana
5X półfinał
4X ćwierćfinał
3X 1/8
1X faza grupowa

Real Madryt w Lidze Mistrzów od sezonu 2000/01:

5X wygrana
6X półfinał
1X ćwierćfinał
6X 1/8

A i warto też pamiętać że na przełomie wieku w sezonie 1999/00 to też Królewscy wygrali Ligę Mistrzów.

Dominacji Barcelony w Lidze Mistrzów w XXI wieku to Ja tutaj nie wiedzę.

W Lidze w zasadzie wielkiej przepaści też nie ma.

Barcelona:
8X zwycięstwo
5X drugie miejsce
1X trzecie miejsce
2X czwarte miejsce
1X szóste miejsce

Real Madryt:
6X zwycięstwo
8X drugie miejsce
2X trzecie miejsce
1X czwarte miejsce

Ale pamiętajmy że to Ja sieje propagandę i to Ja wyjeższam według kibiców Barcelony Real Madryt przy czym umniejszam im dokonań.

Fakty są jednak bezlitosne i Barca ani nie jest najlepsza ekipa w ostatnich kilku latach w Europie bo równie dobrze za taką mógłby się uważać Bayern który osiągnął w zasadzie nawet więcej przez te 6 ostatnich lat od Barcy. :D ciężko też mówić o dominacji w Lidze która wygrało się w ostatnich 4 latach dwa razy (manipuluje faktami? Mamy się cofać, aż do czasów Guardioli, aby kibice Barcy mogli się szczycic dominacja na krajowym podwórku od 8 lat? :D), no a w tym wszystkim najlepsze jest to że w Pucharze Króla i Lidze ogrywają i to często w pięknym stylu w tych ostatnich latach ekipę która ich z Ligi Mistrzów wyrzuca i dochodzi od nich dalej grając przy tym 2 razy w finale i ekipę która te rozgrywki wygrała w ostatnich 3 edycjach z czterech. :D


Peace! Yo!
Kończę ta polemikę! :D

Ps. Barcelona jest najlepszą ekipa w XXI wieku, a ich dominacja w ostatniej dekadzie w Europie nie podlega zdanym wątpliwością!!! :D

Pan_Sidor | 06.02.2018 01:38

Hoho, człowiek se wchodzi na stronę poczytać ciekawe komentarze na temat artykułu, ale widzę że i tutaj Raul swojego bloga otwiera. Weźcie wywalcie te całą dyskusję, bo przecież nie ma ona żadnego związku z artykułem.

TysonFCB | 06.02.2018 15:16

RaulMadrid

Niestety... Ale Joker ma sporo racji jezeli chodzi o "propagande", gdyz wlasnie cos takiego robisz. Nie wiem czy swiadomie, czy nie. Z uporem maniaka wypisujesz same superlatywy Realu, a rzeczy zle, nie przynoszace chluby... bagatelizujesz.


CDR = pucharowi myszki miki? :D

I ty sie uwazasz za osobe, ktora interesuje sie hiszpanska pilka?? Przeciez wiadome jest ze wszystkie silne ekipy w Hiszpanii mocno walcza w tym pucharze. Wielokrotnie w historii wygrywal je Real, czy Barca. W finalach/polfinalach wystepuja takie zespoly jak Atletico, Valencia, Bilbao, Sevilla. W zaleznosci od sezonu, jak kto na kogo trafi.


Real tych rozgrywek nie odpuszcza i smieszy mnie to ze tak uwazasz. Zidane po przegranym meczu z Leganes byl wsciekly i powiedzial na konferencji "ze jest to KATASTROFA", gdzie on zawsze na konferencjach mowi ze jest dobrze, ze bylo ok itd itd.

Pilkarze schodzacy z boiska byli wsciekli i hiszpanska tv podawala jak pieknie (w jak pieknych slowach) wyrazali sie na temat tego meczu.

Mowisz ze Real gral mocno rezerwowym skladem... Dobrze, tylko przypominam ze REAL mierzyl sie z Leganes... wiec powinien sobie poradzic z Asensio, Kovaciciem, Nacho na boisku bo to nie sa slabi pilkarze. Real ponoc slynie z mocnej lawki. Ma graczy na lawce, ktorych czolowe Europejskie kluby chca do swoich pierwszych skladow... ale Ci gracze maja nie grac z Leganes???


To z kim i kiedy oni maja grac? Wychodzi pierwszy sklad... Przegrywacie w lidze. Wychodzi dosc rezerwowy... Przegrywacie w pucharze... ale najlepiej porazke tlumaczyc, brakiem "zainteresowania" i rezerwowymi, ktorzy w zeszlym sezonie byli kluczowi... Dzis sa juz chu...????


Propaganda XD... Czemu Real nie daje sobie rady w lidze? Przeciez wybitna druzyna powinna potrafic wygrac wszystko. Nie zgodzisz sie? Real twoim zdaniem nie chce wygrac wszystkiego? Skoro jest najlepszy i najwiekszy to nie chce zdobyc historycznego trypletu?

Jak rok temu zdobyliscie historyczny dublet (pierwszy od 60 ilus lat) to byl niesamowity sztos i swiatla jupiterow. Teraz mowa, ze dla Realu liczy sie LM, a reszta jak wyjdzie? hahahahahaha.

RaulMadrid | 06.02.2018 18:11

TysonFCB

Liga krajowa i Liga Mistrzów to najważniejsze rozgrywki w piłce klubowej.

Ja nie twierdzę że my Ligę odpuszczamy bo tak nie jest. Gramy w niej już nie tyle co słabo bo sama gra nie wygląda tak źle jak wielu twierdzi, a zawodzili piłkarze którym w tamtym sezonie ciągnęli ten zespół i o stracie punktów decydują najczęściej błędy indywidualne poszczególnych piłkarzy bo z przebiegu meczu to w tych meczach ligowych w trochu punkty straciliśmy nie byliśmy wcale gorsi od przeciwnika tylko sami prowadziliśmy grę.

Warto też zwrócić uwagę na to że Barcelona rozgrywa swój najlepszy sezon ligowy w historii i po 22 kolejkach jeszcze nie zaznała smaku porażki, zanotowała tylko 4 remisy na które wpływ miał w dużej mierze pech bo w tym sezonie nie licząc meczów o Superpuchar Hiszpanii Duma Katalonii praktycznie w każdym meczu z przebiegu meczu była lepsza od swojego rywala i rozgrywa lepszy sezon niż za kadencji Guardioli czy Enrique kiedy zdobywali tryplet.
Takie sezony jak ten Realu się zdarzają i Ty jako kibic Barcy powinieneś o tym wiedzieć najlepiej bo sami skończyliście sezon 2007/08 na trzecim miejscu z 18 punktową strata do ówczesnego mistrzowskiego Realu który w ograł was w Lidze dwa razy w tym raz w wielkim stylu 4-1, a kadrowo mieliście najlepszą drużynę w Hiszpanii z wieloma indywidualnościami w składzie i młoda krwią. Rijkard też byle jakim trenerem w tamtych czasach nie był bo też sporo osiągnął z tamtą Barcą podczas swojej kadencji.
Przyszły wielkie zmiany kadrowe i kolejny sezon skończył się dla was 6 pucharami w jednym roku i tak teraz potrzeba takiego trzęsienia w Madrycie.

Co do Pucharu Króla to są to rozgrywki drugiego rzędu że tak się wyrażę i sami kibice Barcelony to przyznawali kiedy udało nam się po kilku latach zdobyć pierwsze trofeum w 2011 roku pokonując was w finale który był dla nas po tylu latach posuchy niczyym triumf w Lidze Mistrzów.

Ja nie twierdzę że Real zwyczajnie odpuszcza rozgrywki Pucharu Króla bo tak nie jest. Uważam po prostu że nie jest to dla nich priorytet i nigdy nie był. Jest to Puchar pocieszenia.

Już za czasów pierwszych Galacticos przegraliśmy dwa finały Pucharu Króla z Zaragozą i z Deportivo, a nie licząc sezonów 97/98, 98/99, 05/06 to do zwycięstwa w 2011 roku od początku lat 90 nie zachodziliśmy w tych rozgrywkach dalej niż ćwierćfinał, najczęściej jednak odpadaliśmy w 1/8, albo i wcześniej z rywalami z trzeciej ligi jak Alcorcón, Toledo czy Real Unión i choć był to wielki blamaż biorąc pod uwagę poziom rywala to nikt z tego wielkiej katastrofy nie robił.
Puchar Króla jest też jednym Pucharem którego Zidane w Realu Madryt nie zdobył, ani jako trener, ani jako piłkarz.

Ja nie widzę w ostatnich dwóch sezonach już nie mówię o tym trzecim kiedy zostaliśmy wykluczeni przez występ Dienisa Czeryszewa tego zanagozania jakiego widziałem w latach 2010-2015 kiedy to dwa razy sięgaliśmy po Puchar Króla i raz ulegliśmy dopiero w finale po dogrywce. Podczas tych pięciu sezonów jak odpadaliśmy to z Barceloną, albo Atletico, a skład jaki nas tam reprezentował był nie licząc pierwszych meczów z rywalami z trzeciej ligi był złożony w 90% z piłkarzy pierwszego składu.

Odpadniecia w ostatnich dwóch latach z Celtą i Leganés nikt nie przewidywał, ani też nie podchodził do tych spotkań tak jak podchodzlismy do rozgrywkę o Puchar Króla kiedy mierzyliśmy się z Barca czy Atletico.
Zawiedli przede wszystkim zmiennicy dla których te mecze były wielkimi szansami.
Od czterech lat nie wygraliśmy krajowego Pucharu, a katastrofą zostało to nazwane dopiero w tym roku głównie przez sytuację w Lidze... Ja naprawdę podziwiam Barce za ich sukcesy w ostatnich latach w tych rozgrywkach, zazdroszczę wam i w ogóle, ale nigdy nie uważałem tych rozgrywek za istotne, raczej traktowałem je jako szansę dla zmienników nie licząc tych lat kiedy rywalizowaliśmy ze sobą kilka razy w jednym sezonie i włączyło się do tej walki pomiędzy nami jeszcze Atletico.

Tak jak mówiłem Puchar Króla zyskuje na znaczeniu tylko wtedy kiedy nie odnosisz sukcesów w Europie i w Lidze co jako kibic Realu Madryt mogę z pełną szczerością przyznać mając na uwadze rok 2011.
Ostatnie lata dostarczyły nam tylu Pucharów że żegnanie się na tak wczesnym etapie w krajowym Pucharze mnie wcale nie boli.

Wiadomo Puchar to Puchar, ale jak już mówiłem wygranie go nie jest osiągnięciem wybitnym tak jak wygranie Ligi czy Pucharu Mistrzów. Spójrz na Arsenal który w ostatnich czterech latach wygrał najstarsze klubowe rozgrywki które dały im 3 Puchary Anglii. Gratulujesz jako rywal, jesteś dumny jako kibic zwycięskiego zespołu, ale nie rozpływasz się nad tym trofeum tak jak inni nad Ligą Mistrzów czy Liga krajowa bo jest to Puchar pocieszenia który większość ekip traktuje z przymrużeniem oka do momentu w którym mierzy się z klasowym rywalem.
Wielu tych wielkich firm nie uważa wygrania Ligi Europy za wielki triumf, a co dopiero krajowy Puchar.

Pozdrawiam! ;)

TysonFCB | 06.02.2018 18:47

RaulMadrid


Tak... Tylko ty piszesz o czyms innym.

Ja wiem ze ostatnie lata Realu, zostana zapamietane na dlugo. Tzn. 3x LM w ciagu 4 lat. Poki co jest to mega wyczyn XXI w. i nie zapowiada sie zeby, ktos go szybko powtorzyl.
Obawiam sie tez ze i sam Real nie bedzie mowil tutaj o normie. Moze byc tak ze przez nastepne 5 lat nie wygracie zadnej LM. Zlozyc sie na to moze wiele. Pech. Brak formy w kluczowym momencie.
Np. Barca w tamtym sezonie przystapila do meczow z PSG i Juve totalnie bez formy. PSG mozna powiedziec samo przegralo z soba, ale Juve juz samo sobie bramek nie wbijalo i pewnie awansowalo. Dzis w takiej sytuacji jest Real.

Sory wiem ze Real w LM to inna druzyna, ale ciezko mi uwierzyc w to ze grajac, tak jak graja... Za zaledwie tydzien, eksploduja forma... Nie chce mi sie w to wierzyc. Jednakze bedzie to niezwykly hit. Bo dla Realu i PSG, to dwumecz sezonu. Tzn. jedna z tych ekip bedzie miala wazniejsze mecze jeszcze (1/4 LM conajmniej), ale jedna... pewnym jest ze odpadnie z rozgrywek. Dla Realu to uratowanie sezonu. Dla PSG cel NR 1.


Real Madryt jest zobligowany grac o wszystko... Sam sie chwalisz ze Perez wie, ze do Realu moze sciagnac kazdego, bo to najwiekszy/najlepszy klub na swiecie. Jednak wlasnie najlepszy klub na swiecie zobligowany jest grac o wszystko i chciec wygrac wszystko. Takie sa zalozenia. Nie ma kalkulacji. No wez pomysl. To nie jest amatorski klub. Tam jezeli cala kadra przygotowuje sie kilka dni, nawet do takiego meczu w CDR, to nie po to by myslec "odpadniemy to nic sie nie stanie".

Reakcja Zidane na odpadniecie w tych rozgrywkach i samych pilkarzy mowi wszystko. Gdzie wielu przeklinalo, a Ramos publicznie przepraszal wszystkich.
W dodatku Real doluje w lidze. Tymbardziej ten puchar byl wazny, bo cel kilka tygodni temu byl jasny i powtarzalo to wielu pilkarzy Realu... "Gramy o dwa puchary".

Nie wmowisz mi ze ten puchar ma takie samo znaczenie jak puchary angielskie, bo tak nie jest... W Hiszpanii wszyscy zyja pilka i tam kazdy puchar sie liczy. Tam mecze o SPH sa grane jak wojna! Nikt nie odpuszcza choc to poczatek sezonu. Pokazal to Real w sierpniu... Nie raz juz widzielismy superpucharowe boje Real-Barca.

Nie bede przytaczal jak bardzo cieszyli sie Baskowie, gdy Bilbao ogralo Barce w SPH. Juz pisalem ze wszystkie kluby graja powaznie w tych rozgrywkach, ale nie wszystkie moga tak rotowac jak Real Madryt w ostatnich latach. Valencia rotuje jak moze, grajac ciezkie mecze w lidze i w czwartek bedzie walczyc ze wszystkich sil o final. Gdyby Sevilla byla w lepszej formie to mowilibysmy ze czolowa ekipa zagra w finale. Czolowe ekipy Hiszpanii spisuja sie bardzo dobrze w tym turnieju.

Barca wygrala ostatnie 3 te trofea i przeanalizuj jakich rywali miala na swojej drodze... Smietanke krajowa.

Real w zeszlym i w tym roku na lawce mial/ma takich graczy jak: Morata, James, Asensio, Kovacic, Ceballos, Lucas, Nacho itd. Kiedy oni maja grac jak nie w takich meczach???

Bylo wiadome i pisala o tym madrycka prasa ze jezeli Real wylosowalby Valencie/Barce w 1/4 gralby Ronaldo i spolka. Plan byl taki ze oni mieli wystapic jakby sie okazalo... z Sevilla w 1/2.

Nie ma co tez zganiac na lige i szukac wymowek. Trzeba byc super powtarzalnym i mocnym. Real wygrywa lige jak na siebie, bardzo rzadko i to fakt. Wspominaja o tym od czasu do czasu ludzie powiazani z klubem, czy sami pilkarze.


Real poki co ma mocna renome, dzieki tym wygranym LM.... Ale tylko glupiec uwierzy ze Real bedzie nadal tak regularny, zadna ekipa nie dala rady takia byc i nie bedzie.

Mi chodzi glownie o to ze jak jest slabo... to trzeba przyznac ze jest slabo i juz, a nie szukac jakis glupich wymowek. Ja po porazkach w LM z Atletico, czy Juve pisalem jak jest. Ze chlopaki dali z siebie tyle... ile mogli.

W zeszlym sezonie w lidze, tez bylo tak... na ile nas bylo stac. To jak na Barce byl dosc slaby sezon i widac to bylo w wynikach zespolu.


Wiec jeszcze raz... To ze Real Madryt nie wygrywa CDR, to nie znaczy ze w HISZPANII te trofeum jest traktowane slabo. Czy ze ty tak uwazasz to tak jest... Zainteresuj sie, a nie powielaj glupot.
W Hiszpanii katalonskie i madryckie media ciagle pisza o tym ze celem jest 6 pucharow i zawsze tak pisza dopoki ktoras ekipa ma na to szanse. W tamtym kraju pilka jest traktowana ultra powaznie. Widac to po poziomie nawet tych "malych" druzyn, ktore pokazuja swietny poziom.

Kazdy puchar jest traktowany priorytetowo... Jezeli tylko o niego walczysz. Pokazal to Real w SPH. Pokazywala to Barca nie raz...

I ty dobrze o tym wiesz. Wypisywales nie dawno ze Real nie ma sie zle, bo wygral SPH, KMS, SPE.

Jakby sie pobawic w twoje rozumowanie, to ty SPE sie szczycisz, cieszysz... a kibice United nie maja problemu ze przegrali. Rozumiesz o co chodzi?

Przedstawianie faktow tak jak nam wygodnie, nie oznacz ze sa one takie jak my je przedstawiamy.

Pozdrawiam.

TysonFCB | 06.02.2018 18:54

Bayern w Niemczech gra o wszystko i w swoim super sezonie zdobyli potrojna korone. Juve bedac w finalach LM tez gralo o potrojna korone (napewno w finale z Barca). PSG tez co roku gra o wszystko we Francji. W Anglii jest wiele ekip na rownym, nienajwyzszym poziomie... Ale w tym sezonie City tez gra o wszystko.


Najlepsze kluby na swiecie graja po prostu o wszystko. Ty po prostu siejesz "propagande"

RaulMadrid | 06.02.2018 19:33

TysonFCB

Ale czy Ja mówię że Real nie gra o wszystko? Każdy sezon dla takiego klubu jakim jest Real Madryt to walka o wszystkie trofea.

Ja mówię tylko że odpadniecie z Pucharu Króla to nie jest katastrofa tak samo jak odpadniecie z Pucharu Włoch czy Pucharu Anglii dla Juventusu czy United. Katastrofą jest odpadniecie z Ligi Mistrzów na wczesnym etapie 1/8, 1/4 i to będzie katastrofa jeśli Real odpadnie z PSG. Trzecie miejsce w Lidze, czy też drugie nie będzie dla Królewskich też taką katastrofą o jakiej wielu mówi bo od 8 lat regularnie zajmujemy miejsce 2, raz nawet zajęliśmy miejsce 3, a mistrzostwa zdobyliśmy tylko dwa.

Mi chodzi głównie o to że Real w ostatnich latach ligi nie zdominował bo w ostatnich 5 latach wygraliśmy ja tylko raz, a Puchar Króla ostatni raz 4 lata temu i ten sezon bez mistrzostwa i pucharu Króla nie będzie niczym nowym bo my w przeciwieństwie do Bayernu, Juventusu czy PSG na krajowym podwórku nie dominujemy w ostatnich latach, co najwyżej nawiazujemy walkę i takie są fakty, a opinia wielu jest taka że można odnieść wrażenie że ten sezon to coś co w Realu nie miało miejsca od dawna co jest prawda bo tak słabych wyników dawno nie było, ale tylko częściowo bo tytuł mistrzowski i Puchar Króla do nas w ostatnich latach nie trafiał. Ostatnie 5 lat to jedno mistrzostwo i 2 Puchary Króla co nie jest żadną dominacja, a wręcz przeciwnie.

Ja nie mam na celu komuś umniejszac zasług czy coś... Nie o to mi chodzi. Chodzi mi tylko o to że my na krajowym podwórku nie dominujemy od dawna, a ostatnie 4 lata nie licząc Superpucharow Hiszpanii to jeden triumf na krajowym podwórku, tylko jedno mistrzostwo... Więc ten sezon z punktu widzenia trofeów krajowych nie będzie niczym szczególnym bo częściej konczylismy z niczym niż z czymś jeśli spojrzeć na ostatnie lata i sama Hiszpanie.

I uwierz że chciałbym trypletu, albo obrony tytułu mistrzowskiego co nam się nie udało od blisko dekady, ale prawda jest taka że my dominujemy tylko w europie, a w Lidze dominuje Barca, a i Atletico wyskoczyło na taki poziom w ostatnich latach że musimy się oglądać bardziej na nich niż na Barcelonę i to jest kolejny fakt.
W Pucharze Króla mieliśmy mała dominację w latach 2011-2015 kiedy to dwa razy wygraliśmy, raz ulegliśmy Atletico po dogrywce w finale i raz Barcelonie w dwumeczu 3-4 w ćwierćfinale.

Nie dominujemy w Lidze od lat i aktualny stan rzeczy nie powinien aż tak bardzo nikogo dziwić, a trzeba mieć na uwadze najlepszy sezon Barcy w historii gdy się patrzy na różnice punktowa.
A słabsze sezony ligowe zdarzają nam się średnio co trzy lata, miał go Mourinho, miał go Ancelotti, ma go teraz Zidane.

Pozdro

RaulMadrid | 06.02.2018 20:01

TysonFCB

I lata posuchy prędzej czy później dosiegają każdy klub niezależnie od jego wielkości. Ma na to wpływ mnóstwo różnych czynników od braku zmian personalnych w kadrze po skok jakościowy głównych rywali w walce o trofea.

Real w ostatnich 8 sezonach włączając ten wygrał Ligę tylko 2 razy i Puchar Króla również 2 razy to są właśnie lata podsłuchy, ale jak na to spojrzeć z drugiej strony Real w ostatnich 25 latach Puchar Króla wygrał tylko 2 razy i to pierwszy raz w 2011 roku.
Mistrzostw Hiszpanii w tych 25 latach też było tylko 8, a w XXI wieku zaledwie 6.

Ale nasza dominacja w Europie nie podlega dyskusji i ostatnie 7 lat to same półfinały, a w 4 ostatnich latach 3 triumfy. Real jest drużyna stworzoną pod Ligę Mistrzów... Takie można odnieść wrażenie. To ekipa turniejowa która motywuje się na najważniejsze mecze w tych rozgrywkach i nie mówię przy tym że brak nam motywacji w Lidze czy Pucharze Króla po prostu jakby mentalność drużyna i parcie na sukces jest tak jakby większy...
O czym świadczy że Ligę w ostatnich 25 latach wygraliśmy 8 razy, a Puchar Mistrzów 6... Ja nie zakłamuje rzeczywistości, robią to ludzie którzy uważają Real za krajowego dominatora i którzy w ostatnich latach po sukcesach w Lidze Mistrzów i superpcuharach, KMŚ zrobili z nas hegemona który faktycznie jesteśmy, ale nie na krajowym podwórku.

Spójrz też na to gdzie do Ligi Mistrzów zachodziła Barca w ostatnich 4 latach, 3x ćwierćfinał to nie jest jak na możliwości tego klubu sukces, a porażka.
Bayern seryjnie zdobywa Ligę i krajowy Puchar, a w żadnym z finałów w ostatnich 4 latach Ligi Mistrzów nie zagrał, nie mówiąc już o PSG. Progres poczynił tylko Juventus i Atletico i na uwagę zasługuje przede wszystkim Juve które nie dość że dominuje krajowe rozgrywki to w Lidze Mistrzów zachodzi bardzo daleko o czym świadczą 2 finały.

Nie było w futbolu do tej pory drużyny która potrafiła zdominować krajowe i europejskie rozgrywki przez kilka lat, najbliżej jest chyba Juventusowi na którego w Lidze naciskaja rywale, czego nie można powiedzieć o Bayernie czy PSG biorąc pod uwagę ich możliwości i możliwość ich krajowych rywali.
Realowi udało się zdominować Ligę Mistrzów i chwała im za to bo osiągneli piłkarski olimp w ostatnich latach w Europie i na świecie, a nie w rodzimej Lidze.

Kiedyś legendarna piątka sępa w Madrycie dominowała w Lidze indywidualnie i drużynowo, ale nie przekładało się to na europejskie rozgrywki. Chwałę Królewskim przyniosły dopiero lata pierwszych Galacticos i drugich w ostatnich latach bo oni zaistnieli w Europie i to te okresy sprawiły że jesteśmy w Europie postrzegani jak jesteśmy. Krajowa dominacja nam w tamtym okresie takiej chwały jak dały nam triumfy w Lidze Mistrzów na przełomie wieków i w ostatnich latach nie dała.

Pozdrawiam.

V1ctor | 06.02.2018 20:53

Raul na koniec, żebyś wyniósł coś z tych naszych przepychanek, pragnę Cię uświadomić, że okres od 2007 do 2017 roku to 11 lat a nie 10 jak Tobie się wydaje. To po pierwsze.

Po drugie, ja nie dopisuję Barcelonie tytułu za ten sezon ligowy. Barca zdobyła ligę w roku 2009, 2010, 2011, 2013, 2015, 2016, czyli 6 razy, a nie 5 jak cały czas próbujesz mi wmówić.

Po trzecie dominacja Barcelony w ostatnich latach zaczęła się w 2009 roku i trwa z przerwami do teraz.

RaulMadrid | 06.02.2018 21:22

V1ctor

Mój błąd, zwracam honor. ;-)
Podkręciło mi się już o tym statystyk hehe, a w kwestii Królewskich to 90% informacji podaje z głowy. ;-P
Masz rację. :-)

Co do tej dominacji Barcelony to zgadzam się że trwa ona od 2009 roku, aż do dziś czyli od 9 lat.
Akurat 6 tytułów Mistrza Hiszpanii, 5 Pucharów Króla i 5 Superpucharów Hiszpanii w ostatnich 9 latach stawia sprawę jasno Barcelona dominuje na krajowym podwórku i 2 tytuły Mistrzowskie, 2 Puchary Króla i 3 Superpuchary Hiszpanii zdobyte przez Real Madryt w tym okresie potwierdzają tylko moje poniższe słowa że Królewscy na krajowym podwórku nie dominują, a jedynie nawiązują walkę z Barceloną i czasem wyjdą z niej zwycięsko w ostatnich 9 sezonach. Poza tym to zdobyliśmy w tym okresie tylko jedno Mistrzostwo i jeden Puchar Króla więcej od rywala zza miedzy Atletico. Superpuchar Hiszpanii ekipa Simeone też zdobyła.
Tak więc do Barcelony w Hiszpanii nam w ostatnich latach bardzo daleko, a bliżej nam do Atletico o czym mówiłem poniżej. ;-)

Mówiłem też że Barcelona choć dominuje w Lidze to nie dominuje od 6 lat w Europie w przeciwieństwie do Realu Madryt co też jest faktem.

1X zwycięstwo
2X półfinał
3X ćwierćfinał

W dwumeczach:
Bayern: 0-7.
Juventus: 0-3.
Atletico: 1-2.
Atletico: 2-3.
Chelsea: 2-3.
I wygrana w finale z Juve 3-1.

Nie wmówisz mi że tutaj Barcelona też dominuje bo dwa razy odpadła z rywalem z którym na codzień mierzy się w Lidze, raz została zdeklasowana przez Bayern, drugi raz poskromiona przez Juventus i zarówno z Włochami jak i z Niemcami nie pokazała w zasadzie niczego.

Dla przykładu Bayern w tych 6 latach dwa razy grał w finale, raz wygrał, a raz przegrał po karnych, Trzy razy odpadł w półfinale i raz w ćwierćfinale po karnych.
Nikt jednak o dominacji Bawarczyków w Lidze Mistrzów w ostatnich latach nie mówi bo żadnej dominacji z ich strony tam nie ma tak jak i w Barcelonie.

Real Madryt w Lidze Mistrzów w ostatnich latach osiągnął najwięcej i to on jest w tych rozgrywkach dominatorem, a najwięcej krwi im napsuli w tym okresie Juventus i Atletico. Nie Barcelona i nie Bayern tylko Juventus i Atletico.

Dyskusje uważam za zakończoną.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę. ;-)





transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy