REKLAMA
REKLAMA

El. ME: Anglicy ponownie na piątkę!

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  25.03.2019 22:36
El. ME: Anglicy ponownie na piątkę!

Raheem Sterling  |  fot. Grzegorz Wajda

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Po pięciu golach zaaplikowanych Czechom przed kilkoma dniami na Wembley, reprezentanci Anglii znów pięciokrotnie posyłali dziś futbolówkę do siatki. Podopieczni Garetha Southgate'a, choć przegrywali na początku spotkania 0:1, pokonali w Podgoricy Czarnogórę aż 5:1. Na trafienie zawodnika Legii, Marko Vesovicia, odpowiadali kolejno Keane, Barkley (dwukrotnie), Kane i Sterling.

Jednej korekty po remisie z Bułgarią dokonał w wyjściowym składzie Czarnogóry trener Tumbaković - zamiast Jankovicia, na murawie pojawił się Savić. Na cztery zmiany po rozbiciu Czechów zdecydował się za to Gareth Southgate - Chilwell, Henderson, Dier i Sancho zostali zastąpieni przez Rose'a, Rice'a, Barkley'a i Hudsona-Odoi.

Pomimo sporej dominacji Anglików w pierwszym kwadransie spotkania w Podgoricy, to gospodarze objęli prowadzenie w 17. minucie - na listę strzelców wpisał się piłkarz Legii Warszawa, Marko Vesović, który najpierw z łatwością ograł Keane'a, po czym precyzyjnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka pokonał Pickforda.

Gospodarze z prowadzenia cieszyli się jednak niespełna kwadrans, albowiem w 30. minucie na tablicy świetlnej ponownie pojawił się wynik remisowy - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, winy za błąd przy stracie gola odkupił Keane, który strzałem głową skierował futbolówkę do siatki.

Jeszcze przed przerwą, a dokładnie sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry w premierowej odsłonie, podopieczni Garetha Southgate'a odwrócili wynik spotkania - z lewego skrzydła w pole karne zszedł Hudson-Odoi, po którego uderzeniu umiejętnie nogę dostawił Barkley.

Pomocnik Chelsea drugie trafienie dołożył w 59. minucie - piłkę spod linii końcowej zagrał Sterling, ta odbiła się jeszcze od nogi Savicia i trafiła do Barkley'a, który nie miał żadnych problemów z umieszczeniem jej w siatce. W 71. minucie było już 1:4 - tym razem, po dograniu Sterlinga, na listę strzelców wpisał się Kane.

Rezultat rywalizacji w Podgoricy ustalony został dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry - kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się wówczas Henderson, a w sytuacji sam na sam z Petkoviciem lepszy okazał się Sterling, który zaliczył już czwartego gola w tych eliminacjach.

Kiedy następne mecze?


Podobnie jak kilka dni temu, zespół Garetha Soutghate'a zdemolował rywala i sięgnął po komplet punktów. Po dwóch kolejkach Anglicy zdecydowanie przewodzą grupie z sześcioma oczkami w dorobku - za plecami Synów Albionu znajdują się Bułgaria (2), Kosowo (1), Czarnogóra (1) i Czechy (0). Piłkarze z Kosowa i Czech rozegrali do tej pory po jednym meczu.

Ze względu na udział w fazie finałowej Ligi Narodów, Anglia kolejne mecze eliminacyjne rozegra dopiero we wrześniu (Bułgaria, Kosowo). Jeśli chodzi o Czarnogórę, to ekipa z Bałkanów w czerwcu zmierzy się najpierw z Kosowem, a później z Czechami.

Czarnogóra - Anglia 1:5 (1:2)


1:0 Vesović 17'
1:1 Keane 30'
1:2 Barkley 39'
1:3 Barkley 59'
1:4 Kane 71'
1:5 Sterling 81'

żółte kartki:
Boljević - Barkley, Henderson, Rose

Czarnogóra: Petković - Tomasević, Simić (74' Jovović), Savić, Stojković - Vesović (70' Boljević), Vukcević, Ivanić, Marusić - Mugosa, Beqiraj (61' Janković)

Anglia: Pickford - Rose, Keane, Maguire, Walker - Alli (64' Henderson), Rice, Barkley (81' Ward-Prowse) - Hudson-Odoi, Kane (83' Wilson), Sterling

Sędzia: Aliaksei Kulbakov (Białoruś)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 9 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Joker | 25.03.2019 23:36

Anglicy wsiedli na walec i jeżdżą po Europie rozjeżdżając kolejnych rywali :) nawet Barkley dublet ustrzelił, co często mu się nie zdarza... Sterling już na dobre odblokowany w kadrze, chyba tylko Alli jeszcze nie gra na miarę swojego potencjału w kadrze, ale pewnie to kwestia czasu patrząc jak ładnie ta reprezentacja się rozwija...

RaulMadrid | 26.03.2019 00:05

W tym sezonie Sterling zdobył już dla klubu i reprezentacji 25 bramek i zanotował 18 asyst w 45 spotkaniach...

W sumie to 24-letni Anglik może nawet powalczyć o Złotą Piłkę za ten rok jesli utrzyma swoją formę, a City odniesie sukces w Premier League i Champions League.

slawekmat | 26.03.2019 06:55

gdzie Sterling złota piłka, przecież zaraz sie zleca ze Hazard Salah Mane itd. Sterling to jest prze kozak ale wielu go niedocenia

WarioR | 26.03.2019 07:53

Bardzo pewnie Anglicy weszli w te eliminacje. Robi wrażenie 10 strzelonych goli i zaledwie jeden stracony po dwóch meczach, a przecież były to twie chyba najtrudniejsze ekipy w stawce dla Anglików.

kanah | 26.03.2019 12:22

Slawekmat spokojnie. Napisałem do gości zapytanie brzmiące:
Zamknął wam Rahem mordki? Piszę do tych co jadą po nim. 4 gole w 2 meczach reprezentacji. Tam nie ma Guardioli a wasze wynużenia to tylko zwykła zawiść. Współczuję wam bo oglądając PL doceniam każdego gracza który coś sobą reprezentuje nie tylko graczy swojego zespołu. Pisze to oczywiście do takich speców jak:
Adam96 Lumper Che2002 Kamil2011

Czekam aż mi tu odpiszą

che2002 | 26.03.2019 15:38

Nie rozumiem o co ci gościu chodzi...

mr_roba | 27.03.2019 06:36

Cieszy mnie forma Anglików. Kibicuje im od małego lecz do ubiegłych MŚ zawodzili. Teraz jest fajna, młoda drużyna idąca po swoje. Co do Sterlinga to nie można zaprzeczyć jego wielkiego talentu i umiejętności. Gdy utrzyma taką formę na dłużej to na pewno jego notowania pójdą bardzo wysoko w górę.

NickyButt | 27.03.2019 08:29

mr_roba

Napisałeś tak jakby w Rosji nie zawiedli. Przypomnę, że przegrali tam z każdą dobrą drużyną a rzekomy supersnajper Kane zmarnował kilka setek. Obecny skład, owszem wygląda dużo lepiej.

slawekmat | 27.03.2019 10:44

to jest kadra która sie ewidentnie rozwija, a poprzez zainwestowanie w szkolenie widać też napływ świeżej młodej krwi(Odoi,Rice) plus rzesze młodzieżowych mistrzów świata którzy teraz maja po te 18 lat i za 2,3 lata mogą dać coś tej kadrze.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy