REKLAMA
REKLAMA

LE: Anglia rządzi, skuteczny Aubameyang

dodał: sobmar  |  źródło: Opta Sports  |  10.05.2019 00:08
LE: Anglia rządzi, skuteczny Aubameyang

Liga Europejska  |  Liga Europejska

Oceń bukmachera i wygraj 150 złotych
Pierwszy raz w historii w jednym sezonie w finałach Ligi Mistrzów/Pucharu Europy i Ligi Europy/Pucharu UEFA wystąpią zespoły z tego samego kraju - z Anglii. Spory w tym udział miał Pierre-Emerick Aubameyang, który ustrzelił hat-trick dla Arsenalu i ma już na koncie 29 trafień w tym sezonie.

Chelsea natomiast czwarty raz z rzędu wygrały rzuty karne w meczu rozgrywanym na Stamford Bridge.

Ciekawostki statystyczne po spotkaniach Ligi Europy:

4 - pierwszy raz w historii wszystkie cztery zespoły grające w finałach Pucharu Europy/Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA/Ligi Europy będą pochodziły z jednego kraju

3 - Pierre-Emerick Aubameyang został pierwszym od ponad dwóch lat piłkarzem Arsenalu, który w wyjazdowym meczu europejskich pucharów ustrzelił hat-trick. Poprzednio udało się to Lucasowi Perezowi w spotkaniu Ligi Mistrzów z FC Basel w grudniu 2016 roku

10 - Luka Jovic zdobył dziesięć bramek w Lidze Europy w tym sezonie. Razem z Olivierem Giroud przewodzi klasyfikacji strzelców tych rozgrywek

50 - od debiutu w barwach Arsenalu w sierpniu 2017 roku Alexandre Lacazette miał udział przy 50 bramkach (35 goli, 15 asyst), więcej niż jakikolwiek inny zawodnik Kanonierów w tym okresie

24 - Eden Hazard miał udział przy 24 bramkach w 26 występach na Stamford Bridge w tym sezonie (13 bramek, 11 asyst)

9 - Ruben Loftus-Cheek miał udział przy dziewięciu golach w ostatnich 14 występach w barwach Chelsea (cztery gole, pięć asyst), tylu ilu w poprzednich 45 spotkaniach w barwach Te Blues

10 - Kevin Gameiro miał udział przy dziesięciu golach (dziewięć bramek, asysta) w poprzednich 11 meczach Ligi Europy u siebie, w których grał od pierwszej minuty

29 - Pierre-Emerick Aubameyang zdobył 29 bramek we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie. Spośród piłkarzy Premier League tylko Sergio Aguero (31) strzelił więcej

3 - spotkanie Chelsea z Eintrachtem Frankfurt było dopiero trzecim półfinałem Pucharu UEFA/Ligi Europy, w którym o awansie rozstrzygały rzuty karne. Poprzedni taki mecz miał miejsce w 2008 roku, a rywalizowały w nim Fiorentina i Glasgow Rangers

4 - Chelsea wygrała cztery ostatnie serie rzutów karnych na Stamford Bridge
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 4 komentarze

sortowanie: rosnąco | malejąco

kazikool | 10.05.2019 00:33

To ja odpowiem, mimo iż widać, że jesteś po prostu trollem. Angielskie kluby tyle wydają, bo mają takie przychody. Cały sezon pełen stadion (z drogimi biletami) + rekordowe transmisje telewizyjne, sprawiają, że spadkowicz z Premiership, dostaje więcej pieniędzy, niż finalista LM. Są przychody i są wydatki, także wszystko w księgowaniu się zgadza, więc UEFA nie ma nic do gadania. Fakt faktem, że są to niebotyczne ceny, ale skoro tamtejszy rynek generuje takie pieniądze, to mogą wydawać ile im się chce. I to bez zewnętrznych właścicieli i "podejrzanych" środków. Kiedyś system zeżre się sam, ale póki co, angielska piłka klubowa, jest to kura znosząca złote jaja i nie ma problemu z pieniędzmi, którymi jako dochód dysponuje jak chce. Będzie Brexit, może nastąpi załamanie, ale póki co, każdy zespół z Anglii za prawa transmisyjne + dochody klubu, stać na wiele więcej niż resztę Europy i wszystko jest prawidłowe

Islington | 10.05.2019 00:41

Poza takimi czynnikami jak zwykłe szczęście, bez którego w piłce nic się nie osiągnie, jak budżety angielskich potentatów czy stabilizacja składów, to jeden czynnik jest dla tych statystyk NR 1. - Trenerzy.
Dosyć łatwo jest wskazać obecnie topowych trenerów i 3 na 5 (dla niektórych 4 na 6) pracuje obecnie w klubach PL.
Jako że się bardzo wyróżniają to można było ich kupić i zaufać.
Najlepsza dwójka: Jurgen i Pep robi maszyny i to z czasem widać.
Dobitnie widać na przykładzie Man Utd dla którego zabrakło przywódcy, mieszał, próbował, nie mógł zaufać, zwalniał i ich rozwój w porównaniu z MC i LFC jest w fazie zerowej.
Pieniądze dziś rządzą futbolem, można za nie kupić najlepszych trenerów, piłkarzy, albo - jak pokazał Tottenham - zachować kadrę i dać jej stabilizację. Dodatkowo nakłada się kryzys potęg: na czele z pierwszą czwórką-piątką ostatnich lat: Realem, Barcą, Atletico, Bayernem i Juve. Po LM widać jaki deficyt pieniądza jest w klubach z niższych pozycji.
Myślę że zwłaszcza ten skład finału LM może być jakimś przełomem.
Dla mnie obecność Tottenhamu to prawdziwy cios i widzę w tym duże zagrożenie. Jeśli Spurs wygrają LM wszystko się zmieni. Będą zupełnie inaczej postrzegani, już nie jak ubogi krewny Chelsea czy Arsenalu który fajnie gra ale nic nie wygrywa. Pomijam animozje kibicowskie bo historycznie Spurs nie są dla ARS żadną konkurencją to fakt że kolejny angielski klub z PE i o kolejny londyński bardzo popsuje nam szyki. Zresztą nie tylko dla nas tak potężny rozwój prestiżu Spurs jest niepożądany, także dla Man Utd, który mimo że jest strasznie utytułowany to w LM też dawno już nic nie znaczy.
A wszyscy fachowcy angielscy od ekonomii futbolu wskazują że kluby z Londynu w końcu uzyskają znaczną przewagę nad tymi z Manchesteru i Liverpoolu. Teraz jeszcze nie bo taki Klopp potrafi działać cuda ale w przyszłości w to wierzę, z tym że Arsenal może być już klubem nr 3 w Londynie (a i West Ham ma ambicje).
Jeśli Pep i Jurgen się nie wypalą, zostaną na dłużej, a Spurs utrzymają poziom rozwoju to czeka nas bardzo ciężka walka o byt w elicie. Ten finał LE jest strasznie ważny, po pierwsze w Europie nic większego nie wygraliśmy, po drugie, brak LM za rok może być newralgiczny. Może spowodować zwolnienie Unaia, co z kolei możne pociągnąć zatrudnienie kogoś gorszego a i Unai na tle konkurencji orłem nie jest...

ter_sztejgen | 10.05.2019 02:42

A nie wydaje wam sie ze psgfan to drukarnia pod innym nickiem starahacy sie wywolac kolejna gownoburze? Temat barcy I live orzycichl to trzeba znalezc cos innego do trolololo :)

ter_sztejgen | 10.05.2019 03:59

@Islington z 3 sie zgodze- Pep, Jurgen I Poch. Ale kto jest tym nr 4 bo chyba nikt z trojki Sarri, OGS czy Emery? Chyba ze miles na mysli Nuno Espirito Santo, ale raczej do top6 jesgo bym tez nie zaliczyl :)



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy