REKLAMA
REKLAMA

Napoli remisuje z Atalantą. Milik dogonił Bońka

dodał: Kamil Krusiński  |  źródło: SerieA.pl  |  30.10.2019 21:02
Napoli remisuje z Atalantą. Milik dogonił Bońka

Arkadiusz Milik  |  fot. Grzegorz Wajda

ZAKŁAD BEZ RYZYKA 50pln (zwrot na konto depozytowe)
Kolejne punkty w Serie A stracili dziś piłkarze Napoli, którzy zremisowali przed własną publicznością z Atalantą 2:2 (1:1). Na listę strzelców po stronie gospodarzy wpisał się Arkadiusz Milik, który wyrównał tym samym wynik Zbigniewa Bońka. Oprócz Milika, dla Napoli trafił Maksimović, a bramki dla Atalanty zdobyli Freuler oraz Ilicić.

Od pierwszych minut sporo działo się na murawie Stadio San Paolo - na samym początku Gollini fantastycznie wybronił strzał głową Koulibaly'ego, a chwilę później zatrzymał jeszcze próbę Milika. Goście odpowiedzieli w siódmej minucie, kiedy to z uderzeniem Ilicicia poradził sobie Meret.

Następna część meczu należała do gospodarzy - w 12. minucie okazji nie wykorzystał jeszcze Callejon, ale cztery minuty później było już 0:1. Piłkę z prawego skrzydła dośrodkował Callejon, a celny strzał głową z niewielkiej odległości oddał Maksimović.

Po kolejnych sześciu minutach, neapolitańczycy byli o włos od drugiej bramki, albowiem słupek ostemplował Milik. W końcówce pierwszej odsłony, podopieczni trenera Gasperiniego doprowadzili jednak do wyrównania - Toloi wprowadził w pole karne Freulera, który zdołał ulokować futbolówkę w siatce pomiędzy nogami bramkarza.

Druga połowa rozpoczęła się od sytuacji dla Atalanty - w 52. minucie, dogodnej okazji nie wykorzystał jednak Pasalić. Siedem minut później, kapitalne techniczne uderzenie wprowadzonego chwilę wcześniej Mertensa przefrunęło tuż nad poprzeczką, natomiast w 68. minucie, piłka po strzale Milika z rzutu wolnego spadła na obramowanie bramki.

Po obiciu słupka i poprzeczki, w 71. minucie Milikowi w końcu udało się posłać piłkę do siatki. Świetne dogranie za linię obrony zaliczył Ruiz, a reprezentant Polski minął bramkarza i ze stoickim spokojem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Napoli próbowało momentalnie pójść za ciosem, ale fantastyczną sytuację zmarnował Ruiz.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, piłkarze z Bergamo zdołali jednak doprowadzić do wyrównania - prostopadłe podanie w szesnastkę zagrał Toloi, a sytuację jeden na jednego z Meretem z zimną krwią wykorzystał Ilicić. Pomimo aż ośmiu doliczonych minut, podopieczni Carlo Ancelottiego nie zdołali zdobyć trzeciej bramki i Napoli straciło kolejne punkty.

Napoli SSC - Atalanta BC 2:2 (1:1)


1:0 Maksimović 16'
1:1 Freuler 41'
2:1 Milik 71'
2:2 Ilicić 86'

żółte kartki:
Maksimović, Di Lorenzo, Insigne - Toloi, De Roon, Pasalić

Napoli: Meret - Luperto, Koulibaly, Maksimović, Di Lorenzo - Insigne, Ruiz, Allan (11' Zieliński), Callejon - Lozano (59' Mertens), Milik (82' Llorente)

Atalanta: Gollini - Palomino, Djimsiti (64' Kjaer), Toloi - Gosens, Freuler, De Roon, Hateboer - Gomez (74' Muriel), Pasalić (69' Castagne) - Ilicić
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 16 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Fan_Tulipan | 30.10.2019 21:04

Niesłychany przekręt.

semprealex | 30.10.2019 21:10

E gdzie przekręt? Żadnego karnego nie było. Przekręt to był w pierwszej kolejce jak Mertens nurkował

Fan_Tulipan | 30.10.2019 21:11

Kjaer i cała Atalanta nie mogą uwierzyć swojemu szczęściu.

meiso2 | 30.10.2019 21:12

Tulipan znowu z siebie błazna robi, ale czy można się dziwić? Kibicując Napoli na prawo czuć się sfrustrowany ;)

Fan_Tulipan | 30.10.2019 21:14

O ho... Przybyli rycerze na swoich białych osiołkach.

PLGero | 30.10.2019 21:15

Rzeczywiście powinien być faul i karny, bo zawodnik Atalanty faulował i nie był zupełnie zainteresowany piłką, ale sędziowie na Var pewnie zinterpretowali łokieć zawodnika Napoli jaka faul w ataku. Jedno tylko broni sędziów: aby odgwizdać karnego, faul musi być ewidentny, ale te był taki średnio wyrazisty, spryt obrońcy wyszedł górą ... szkoda, ja bym gwizdał karnego dla Napoli, ale opinie pewnie będą różne :)

xxBANGxx | 30.10.2019 21:20

Napoli gra w kratkę. Chyba nie chcą powalczyć o scudetto na poważnie.
Niech im się wiedzie zatem w LM, choć absolutnie ich nie skreślam.

BOYSSAN | 30.10.2019 21:29

Sytuacja Kjer / Llorente bardzo dyskusyjna . Na powtórkach widać było ze kjer nie jest zainteresowany piłka , za to na powtórkach widać łokieć Llorente na głowie Duńczyka. Sytuacja mocno dyskusyjna . Nie porównywałbym tego do ewidentnego przekrętu przy bramce Napoli na Violi .
Dobry mecz , dobrze się go oglądało. Dobry wynik dla Juve i Interu a także Romy

RIMF | 30.10.2019 23:20

Pierwsze był łokieć później kontakt obrońcy. Nie ma tutaj dyskusji. Decyzja prawidłowa.

Mucha52 | 30.10.2019 23:43

Brawo Arek kolejna bramka.

PaoloNapoli | 31.10.2019 00:14

Kjaer zupełnie nie interesował się piłką. Na zatrzymanej klatce, gdzie widać, jak trafia w łokieć, zastanawia jedno: gdzie jest piłka? Otóż na pewno nie tam, dokąd podążał Duńczyk. Rzucał się na łokieć, to trafił w łokieć. Czy gdyby rzucił się na nogę Llorente, to uznanoby, że został przez Hiszpana skopany? Żenada. Ale też żadna nowość, jeśli chodzi o sędziowanie w Serie A, toż to jest prawdziwy kabaret.

DMFJtoJestTo | 31.10.2019 00:36

Przy wielkim Llorente sędzia nie odgwizdał karnego tak bym to interpretował chociaż całej sytuacji nie widziałem, jak był by to mały Mertens czy Insigne wskazał by na jedenasty metr tak mi się wydaje.

Joker | 31.10.2019 01:29

Akurat remis z Atalantą nie nazwałbym jakąś wielką wpadką, bo póki co ta ekipa odbiera regularnie punkty czołówce ligi.

Mnie osobiście cieszy kolejny gol Milika, widać że po tym meczu z Macedonią złapał formę i pewność siebie. A jakby nie pech to dziś ustrzeliłby dublet, bo naprawdę dobrze wykonał rzut wolny i tylko centymetrów zabrakło do pięknego trafienia.

BOYSSAN | 31.10.2019 09:07

Wiele osob krytykuje Milika, szczerze sam nie jestem jego fanem , ale ..chłopak w 72 meczach dla Neapolu zdobyl 31 bramek. Jak na napastnika często rezerwowego wynik imponujący.

PaoloNapoli | 31.10.2019 10:10

To prawda, Milik ma dobre statystyki. Rzecz w tym, że równie imponujący jest jego bilans zmarnowanych "setek", co zwłaszcza w meczach na szczycie skutkuje często stratą punktów. Nawet wczoraj, chociaż strzelił wreszcie w meczu z groźnym rywalem, zawalił znakomitą okazję. Po prostu nie jest stabilny i pewny, a klub z dużymi ambicjami potrzebuje napastnika, który wali w ciemno ponad 20 goli w sezonie, i to nie tylko ekipom z dołu tabeli.

CichyGB | 31.10.2019 13:37

Mecze Napoli oglądam w Serie A i LM tylko ze względu na Milika którego lubię i kibicuje mu od czasów Górnika. Także tym razem również oglądałem tylko 80min meczu. Fajnie, że Arek złapał fajną i wysoką forme, kolejny mecz z bramką, szkoda tego wolnego, widać, że Arek ma dobrze opanowane te wolne. Generlanie wydaje mi się, że Aro stara się często zbyt ładnie uderzyc blisko słupka żeby bramkarz nie obronił i potem wychodzą takie klopsy jak ta główka na początku meczy. Ważne, że Milik ma forme i niech strzela jak najwięcej goli. Mam nadzieję, że po sezonie Arkadiusz.przejdzie do Hiszpanii, bo chętnie bym obejrzał te ligę.
A i dobry mecz zielka, grał za Allana i dawał nawet radę w odbiorze.
Wracając do Napoli to strasznie słabo wygląda ich obrona i nawet srodek pola. Obroba to pewnie kwestia kontuzji, ale środek? Czyżby zbyt duża rotacaj? Obawiam się, że Napoli może zwolnić Ancelottiego, ale niestetyw trzeba przyznać, że obecny ich potencjał to walka o 3 miejsce max.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy