REKLAMA
REKLAMA

LM: Liverpool  za burtą, Atleti z awansem!

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  11.03.2020 23:36
LM: Liverpool  za burtą, Atleti z awansem!

Alvaro Morata  |  fot.Grzegorz Wajda

Piłkarze wracają na boiska!
Atletico Madryt pokonało w środowy wieczór 3:2 Liverpool FC, dzięki czemu ekipa z La Liga wywalczyła awans do kolejnej rundy rozgrywek. W dwumeczu hiszpański zespół wygrał z The Reds 4:2. Jednocześnie triumfator ostatniej edycji Ligi Mistrzów nie obroni swojego trofeum w 2020 roku.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego w lepszym położeniu byli podopieczni Diego Simeone, którzy na Wanda Metropolitano wypracowali sobie jednobramkową zaliczkę. W środowy wieczór to jednak The Reds grali na swoim stadionie, na którym nie przegrali już od dawna. Tym samym faworytem była drużyna z Anfield Road.

W pierwszych trzech kwadransach mieliśmy do czynienia z niezwykle taktyczną bitwą. Więcej z gry mieli gospodarze, ale długo nic z tego nie wynikało. W każdym razie w 43. minucie na listę strzelców wpisał się Georginio Wijnaldum, wykorzystując dośrodkowanie Alexa Oxlade-Chamberlaina, kierując piłkę do siatki głową.

Po zmianie stron team Juergena Klopp szukał kolejnego trafienia, spychając ekipę ze stolicy Hiszpanii do głębokiej defensywy. Następstwem tego były próby zdobycia bramki podjęte przez Anglika Oxlade-Chamberlaina, czy Andrew Robertsona. Pierwszemu na drodze stanął Jan Oblak, a drugiemu poprzeczka.

Szkocki defensor Liverpoolu jeszcze raz próbował pokonać golkipera rywali w 80. minucie, ale i tym razie jego starania zakończyły się niepowodzeniem. Tym samym po podstawowym czasie rywalizacji miał miejsce rezultat 1:0 dla przedstawiciela Premiera League, więc mieliśmy dogrywkę.

W dodatkowym czasie gry padły dwie bramki. Najpierw prowadzenie The Reds podwyższył Roberto Firmino, który na raty pokonał golkipera rywali. Brazylijczyk najpierw trafił w słupek. Futbolówka jednak chwilę później znów spadła pod jego nogi, a za drugim razem zawodnik Liverpoolu już się nie pomylił.

Tymczasem w 97. minucie nie popisał się między słupkami lidera angielskiej ekstraklasy Adrian, który tylko w sobie znany sposób nie był zdolny do tego, aby obronić nie za mocny strzał sprzed pola karnego Marcos Llorente. Ten sam zawodnik w 106. minucie wyrównał stan rywalizacji środowej potyczki.

W drugiej części dogrywki wynik spotkania na 3:2 dla madryckiej ekipy ustalił Alvaro Morata. Tym samym szkoleniowiec Los Colchoneros i kibice Atletico znaleźli się w siódmym niebie, bo hiszpańska ekipa w dwumeczu wygrała 4:2 z The Reds, pieczętując swój awans do 1/4 finału elitarnych rozgrywek.

Liverpool FC - Atletico Madryt 2:3 (1:0, 1:0, 2:3 dogrywka)

1:0 Wijnaldum 43'
2:0 Firmino 94'
2:1 Llorente 97'
2:2 Llorente 105+1'
2:3 Morata 120+1'

Żółte kartki:
Liverpool: Alexander-Arnold 119'
Atletico: Morata 119', Saul Niguez 120'

Liverpool (4-3-3): Adrian – Alexander-Arnold, Joe Gomez, V. van Dijk, Robertson, J. Henderson (106' Fabinho), Wijnaldum (106' Origi), Oxlade-Chamberlain (82' Milner), M. Salah, Firmino (113' Minamino), Mane

Atletico (4-4-2): Oblak – Trippier (91' Vrsaljko), Savić, Felipe, Lodi, Koke, Saul Níguez, Partey, A. Correa (106' Gimenez), Diego Costa (56' M. Llorente), Felix (103' Morata).

Sędzia główny: Danny Makkelie (Holandia)
OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 127 komentarzy

sortowanie: rosnąco | malejąco

Asgaard | 11.03.2020 23:37

heh, odszczekuje, ze bedzie slaby mecz.. awans Atletico przewidzialem, ale myslalem, ze to bedzie jakies 0:0/0:1

Kokodzambo | 11.03.2020 23:37

Sympatycznie :)

Wardogs | 11.03.2020 23:38

3 wiadomosci na temat tego meczu
1 Oblak Najlepszy bramkarz na swiecie, i szukam ****a jakichkolwiek zaprzeczen
2. Jak tam 3:1 czy tam awans tego czegos z Anglii?
3. Dlaczego kazdy faul Liverpoolu konczy sie bez kartki?
Do Mane szacunku nigdy nie bede mial, wiec moze isc na " Klopa " niech dalej symuluje, fauluje rywali a i tak kartki nie dostanie.
Morata wlasnie odwdziecza sie Chelsea a Simeone to geniusz
Wejscie Lloriente genialne z dwiema bramkami
Morata asysta gol
Felix swietnie walczyl

HmmGr | 11.03.2020 23:38

Przy 2-0 skreśliłem gości, cieszę się jednak ze się myliłem

Rugani, zawodnik Juve zarażony wirusem. Co dalej

Poro6niec | 11.03.2020 23:38

Llorente bohaterem Atletico, aż trudno w to uwierzyć. Zwłaszcza, że po wejściu zachowywał się jak kołek, zagubione dziecko we mgle. Jak to mawia Andrzej Strejlau - nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić, gospodarze mieli w końcówce regulaminowego czasu gry dwie setki, wystarczyło dobić rywala. Adrian zawalił spotkanie, już wcześniej wypluł prosty strzał Felixa, jak widać był to zwiastun nadchodzącej katastrofy

Moim zdaniem awansował zespół lepszy. W Madrycie Liverpool nie istniał, dzisiaj nie potrafił postawić kropki nad i (statystyki przypominały typowy mecz w FM'ie), plus koszmarnie gubił się w defensywie. A Costa niech przestanie pajacować, liczy się dobro zespołu. Grał kaszanę więc zszedł, po co te mruczenie pod nosem?

kiriak | 11.03.2020 23:38

buahaha odpadli na tym samym etapie co beznadziejny i przetrzebiony kontuzjami Tottenham

Santorini | 11.03.2020 23:38

Ale ich pięknie dzisiaj roz****li

xxBANGxx | 11.03.2020 23:39

Ależ mi szkoda Liverpoolu, byli o klasę lepsi. Gdyby tylko bronił Alisson, ehh.

Kibicom Atletico gratuluje. Przejść Liverpool na tym etapie to wielki wyczyn.
Simeone udowodnił, że mimo problemów w tym sezonie nadal jest TOP'em. Szacunek.

Jan Oblak - MOTM. Kapitalny piłkarz.

slime | 11.03.2020 23:39

Przynajmniej sezonowcy odpłyną. :D
No a Adrian pokazał jak nienależny podawć pilki do przeciwnika. Mecz dobry Hiszpanie wyszli z 3 ciosami po czym LFC juz sie nie podniosło. Coz zostaje Liga albo az jak to wali ;/ ;)

Simi1993 | 11.03.2020 23:39

No proszę :) idealny , nieomylny klub z Liverpoolu odpada , czyli jednak nie jest to zespół nieśmiertelny :)

slime | 11.03.2020 20:42
Liga Angielska znow pokaze klase. Atletico wypada z LM po tym meczu.
Wyniku nie typuje lecz wiem jedno Hiszpanie wroca z Anglii z bardzo smutnymi minami. Niczym Kibice Barcelony rok temu. ;-)

No Slime czekam na to jak wytłumaczysz porażkę LFC :)
Jednak warto czasem troszkę pokory zachować :)

Wardogs | 11.03.2020 23:40

Hmmgr
Cud uratuje Włochów
Chociaż w nich wierze bo kraj jest to zbyt piekny by cierpieli jak to robia na chwile obecna
Wiara czyni cuda? To niech moja wiara na tyle uczyni zeby choroba zostala tylko w Chinach a nie rozpowszechniala sie w Europie

rebuzz | 11.03.2020 23:40

Atletico gratulacje.

TteamWand | 11.03.2020 23:41

Teraz tylko cytować orłów z zapowiedzi :) Liv w tym dwumeczu miało wynik dający im awans przez 3min meczu.

moden1 | 11.03.2020 23:41

Naprawdę dobrym meczem zakończyliśmy sezon w Europie. Intensywność mega. Ale są rzeczy ważne i ważniejsze, dlatego skończmy szopkę z jakimkolwiek sportem na kilka tygodni/miesięcy.

troltroli | 11.03.2020 23:41

Brawo Atletico za walkę bo tym wygrali ten dwumecz. Inaczej z Liverpoolem nie da się zagrać i przy odrobinie szczęścia spokojnie można z nimi wygrać;) zresztą to już nie ten Liverpool, powietrze z nich uszło i chyba najlepsze mają za sobą.
No i bramkarze Liverpoolu.. :) co z tego że mają najdroższego bramkarza świata ale wystarczy kontuzja klop's :)

slime | 11.03.2020 23:41

Simi Pokoro to słowo obce w moim słowniku. Wygrali Hiszpanie i tyle. ;) dla mnie zycie sie nie skonczylo, Ty sobie mozesz zwalic jak ci tak dobrze ;]

Hanolus | 11.03.2020 23:41

wardogs
Co to jest "to coś z Anglii"?
Felix świetnie walczył- no fajnie, gość jest najbardziej bezjajecznym piłkarzem w Atletico, który nie pokazał w tym meczu nic ,a Ty mówisz o jakiejś walce.

Gazza | 11.03.2020 23:42

Naprawdę przykro się patrzy jak drugi raz ojcem porażek Liverpoolu jest bramkarz. Zawalił bramkę w stylu Kariusa, a przy drugiej bramce Llorente czy Moraty nie zrobił nic by próbować nawet cokolwiek obronić. Na początku meczu widziałem, że strasznie źle się ustawiał na bramce. Drugim piłkarzem, który zawalił mecz The Reds jest Gomez, który notorycznie nie chciał brać odpowiedzialności za rozgrywanie, a jak już dostawał piłkę to zachowywał się tak jakby parzyła. W akcjach obronnych również brak zdecydowania, co się zemściło podwójnie w postaci świetnych dokrętek Llorente.

Patrząc na cały mecz ciężko powiedzieć coś pozytywynego o Atletico. Szanuje ich, ale ich gra jest męczy oczy. Gdyby Liverpool lepiej wykończył swoje okazję to Atletico nie miałoby po co wracać. Mental piłkarzy Atletico jest wielki i to trzeba oddać, że Simeone potrafi wiele wycisnąć z tych piłkarzy. W odpowiednim momencie wieli kiedy się otworzyć, a Liverpool zwyczajnie w świecie stracił swoją moc.

Matix | 11.03.2020 23:42

Bramkarz firana.. dajcie spokoj.

JohnyKozak123 | 11.03.2020 23:42

Dumny z Atletico!!! Boże jaki szczęśliwy jestem :-) Drugi plus, że kibice Liverpoolu zejdą w końcu może na ziemię, bo takiej buty to nie widziałem nawet u kibiców Realu w erze Galcticos 1 czy 2 lub też Barcelony. Statystyczny kibic Liverpoolu to kompletny idiota, tak was odbiera reszta forum.

LM10FCB | 11.03.2020 23:43

Alison gratulacje  hahah ale cieniasy szok

Ermac | 11.03.2020 23:44

Llorente
Morata do Llorente
Llorente do Moraty
Koncert rezerwowych, miało być piekło dla Atletico, tymczasem Anfield nie zrobiło na nich żadnego wrażenia, bo Atletico w takich sytuacjach zazwyczaj czuje się jak ryba w wodzie.
Zasłużony awans.

AndrewNight | 11.03.2020 23:44

Karius wróć, a nie jakieś Adriany....

A tak serio to dobrze się stało że te zespoły trafiły na siebie. Wreszcie ktoś wyszedł na Liverpool z mega pomysłem i nie otwartą piłką. Zaawansowane taktycznie Atletico to nie zespoły pokroju Watfordu na pałę grające młyn na wodę dla Liverpoolu czyli aby do przodu. Ciekawe jak by sobie radził Liverpool z zupełnie innym rodzajem gry w Hiszpanii...
A co do Anglii to znowu zapowiada się słaby sezon w LM, chyba tylko City może awansować? Może poprzedni rok to był taki wyskok a tak znowu będą słabe wyniki. W tym roku myślę że Niemcy są o wiele mocniejsi.
Co do meczu to przez 210 minut rywalizacji tylko przez 167 sekund Liverpool miał wynik premiujacy ich do następnej fazy.
Ciężko powiedzieć że Atletico było lepsze patrząc na grę. Mieli strasznie dużo szczęścia. Widać że Liverpool już zmeczony sezonem a zmiany Kloppa strasznie późno.
Teraz może wreszcie nie bedzie hype na Live. Ostatnio to można było przeczytać typy meczowe po 4:0 xdd
Ciekawe czy ligi nie anulują, wtedy to by był dramat tego zespołu.

Santorini | 11.03.2020 23:44

Ale ich pięknie dzisiaj roz****li

Matix | 11.03.2020 23:45

hmmgr nic mu nie bedzie. Zdrowy silny chlop. Ludzi starych i z przewleklymi chorobami dziesiatkuje ten wirus.

Poro6niec | 11.03.2020 23:46

a jeszcze miesiąc temu wielu kibiców wieściło Liverpoolowi dominację w kraju i Europie, wcale się nie zdziwię jeśli za rok z hakiem będą oglądać w Anglii plecy Manchesteru City

HmmGr | 11.03.2020 23:46

Ja to wiem że nic jemu nie będzie. Bardziej martwię się o sezon. Piłkarz zazony takiego klubu to już jednak problem. Oby nie okazało się że mecz Liverpoolu z Atletiko był ostatnim

MaciejManU | 11.03.2020 23:46

Żal mi Liverpoolu, bo mieli niesamowitą przewagę, sporo sytuacji, a Atletico było zamknięte przez 90% regulaminowego czasu gry na swojej połowie. W zasadzie trudno mi krytykować jakiegoś gracza z pola Liverpoolu, może Henderson był nijaki i spowalniał akcje.
Atletico zagrał bardzo w swoim stylu i wyszło im to doskonale. Pełne skupienie na obronie, dwa ciosy i po meczu.

Player1980 | 11.03.2020 23:47

Kibice Liverpoolu, słucham kto winny sędzia mars czy Nasa, "bo na pewno nie cudowny Liverpoolu"

Simi1993 | 11.03.2020 23:47

Slime
To absolutnie nie jest tak ze mi dobrze , ja tylko uważam za nadmierna pewność siebie może czasami zgubić i to wszystko ;)

HmmGr | 11.03.2020 23:48

Im ktoś pewniejszy tym głośniejszy upadek

Wardogs | 11.03.2020 23:48

Hanolus

Felix --> asysta do Llorente przy pierwszej bramce jakspojrzal gdzie jest Hiszpan potem nagle podszedl zupelnie zmienil kierunek biegu, gdzie zmylil cala defensywe i podal na tyle dobrze ze Marcos mial na tyle miejsca co skonczylo sie golem. Ciagnal ofensywe o ile mozna tak powiedziec ale lepiej zagral niz Diego i wazna jest proba utrzymywania pilki, zatrzymania czasu

Hanolus | 11.03.2020 23:50

Wow, raz dobrze podał na cały mecz. Piłkarz, który kosztował 126 mln a nie prezentuje nic, Morata w 20 minut dał znacznie więcej.

CiasnyWiesiek | 11.03.2020 23:51

Powiem szczerze że takiego farta to nigdy w piłce nie wiedziałem. Atletico nie istniało cały mecz a awansowali. No ale takie mecze się zdarzają że słabiacy wygrywają z dużo lepsza drużyna na farcie.

cycLFC | 11.03.2020 23:51

Gratulacje dla Atletico. Fajnie si oglądało Liverpool, szkoda wyniku ale i tak można być zadowolonych i dużo pozytywów wyciągnąć po tym meczu.
Szkoda tylko, że to forum tak schodzi na psy. Bardzo dużo zrobiło się tu syfu. Widać niektórym porażka Liverpoolu to najlepsza część dnia.

Yahiko | 11.03.2020 23:52

Zabójcze Atleti.

Griezmann | 11.03.2020 23:53

ależ to musi być cios dla Liverpoolu. Już na tym etapie taka potęga odpada

Wardogs | 11.03.2020 23:55

ehh serio
Hanolus prosze Ciebie
1. Nie chodzilo mi o sama asyste mimo tego byla kluczowa
2. Mial udane dryblingi, mial podanie do Diego na poczatku spotkania ( nie pamietam ktora byla to minuta ) Przechwycil pilki, utrzymywal ja.. Taka byla taktyka Simeone na pierwsza polowe takie jest moje zdanie
Fakt od 19 letniego Portugalczyka ktory byl wart tyle oczekiwalo by sie wiecej ale CHolo to Cholo a poza tym Anfield to Anfield. Nie chce gadac ze to jakas Fifa w ktorej 19 letni portugalczyk okiwa cala ofensywe i strzeli w okno

WschodniaHorda | 11.03.2020 23:58

no to grubo
tego samego wyniku sobie życzę na etihad
3 gole atletico na wyjeździe- szok

Italia00 | 12.03.2020 00:00

Ten sezon upokorzeń w europejskich pucharach uratuje Anglikom koronawirus bo zawieszenie rozgrywek wydaje się kwestią najbliższych dni.

Szkoda, Atalanty zwłaszcza!

kuba0333 | 12.03.2020 00:01

Jako kibic Chelsea szkoda mi Live, szkoda też czytać większość twoich komentarzy Wardogs :), Live było o wiele lepsze, ale tak naprawdę powiedzmy sobie szczerze błąd Adriana zrobił swoje.

hablador | 12.03.2020 00:02



Liverpool pozornie mógł skończyć dwumecz w regulaminowym czasie gry, ale z będącym w dobrej (czytaj ultrawalecznej) dyspozycji Atleti, często się tak może wydawać: gdyby 5 cm niżej, wyżej, bliżej itd, itp.

Jednak czynnikiem decydującym był feralny goalkeeper gospodarzy i nawet postawa Atleti by nie pomogła gdyby nie ten sabotażysta.
Doprawdy czymś wybitnie niezrozumiałym jest fakt, że klub, który tyle ucierpiał z powodu posiadania bramkarzy wątpliwej jakości, nie zadbał by na ławce siedział wartościowy zmiennik.

Może ten mecz każe spojrzeć inaczej na to kto jest ważniejszym zawodnikiem dla klubu, Alison czy van Dijk. Nie rozstrzygam, ale jest trochę strawy do zmielenia w głowie.

Wg mnie ścieżka Liverpoolu jest właściwa. To wybitny zespół ze znakomitym systemem tłamszenia rywali. Dziś zawiodło ogniwo między słupkami. 210 minut zapamiętam z nieustannego dążenia the Reds do zdobycia bramki, footbolu na tak i Hiszpanów, którzy wycisnęli 110% z sytuacji, które wykreowali.

Nie pierwszy raz okazało się, że piłka bywa przewrotna i kiedy wydawało się, że jest pozamiatane, a dynamika meczu całkowicie obróciła się przeciw gościom, ci strzelili 3 bramki. Czy ktoś się tego mógł spodziewać po bramce Firmino?

Italia00 | 12.03.2020 00:03

Niesamowite. W zeszłym sezonie piłkarze z Wyspo pozamiatali europejskie rozgrywki, a w tym roku w pucharach dostają lanie. Chyba to jest w piłce najciekawsze - ta totalna nieprzewidywalność :).

Szkoda Atalanty, szkoda Lipska, bo spodziewam się, że rozgrywki będą zawieszone lada moment, a ich przygoda jest po prostu piękna. Awans Atletico też niespodziewany i absolutnie magiczny.

Adam96 | 12.03.2020 00:06

No i znowu trzeba kupić bramkarza. West Ham najwidoczniej nie był głupi i słusznie ściągnął Fabiańskiego. Ciekawe czy Lonergan będzie grać do powrotu Alissona.

hablador | 12.03.2020 00:07

@Ermac

Pomijając to, ze uważam zwrot "zasłużony" w futbolu za bezsensowny, ponieważ zawsze zasłużyła ta drużyna, która strzeli więcej goli, ponieważ strzeliła ich więcej, to w przypadku tej rywalizacji tego zwrotu wobec Atletico bym nie użył. Awansowali, ale czy grali lepiej?

Konradosmen | 12.03.2020 00:08

normalnie szok nie dowierzam w to co się stało... Liverpoool kontrolował niemal cały mecz druga połowa spotkania to było bombardowanie bramki atletico..  okazji do strzelania bramek było duzo,, ale zawsze brakowało precyzji wykonczenia dobrych okazji czy to Salah czy Mane , i tak sie zaczeła dogrywka  w ktorej zaraz firminhio strzelil bramke na 2-0 i myslałem ze juz  mamy awans, a tu nagle  Adriano(rasiak-drewno rezerwowe ) załatwił nam mecz swoim kretyńskim zagraniem.. gdyby nie ten rezerwowy bramkarz  the reds byli by teraz  w ćwiercfinale , kompletnie sie nie najdaje nawet na rezerwowego bo jest za słaby.. taki Alison Becker by obronił kazdy strzał atletico bo umie się wyciągnąc i ma ten instynkt do natychamiastowej reakcji.. a ten adriano taki opózniony jakiś  przy tych bramkach zle ustawiony tez..  szkoda gadac zawalił na mecz szanse obrony trofea  twierdza anfield tez przez niego padłaa,.. jabym go wyslał jutro do chin i jeszcze dzisiaj rozwiązał z nim kontrakt to juz lepiej niech Salah stanie w bramce jak Alison becker kontuzjowany.  

unbelievableJFC | 12.03.2020 00:11

Brawo Atleti! Butni kibice LFC się może choć trochę uspokoją, bo w nabranie pokory nie wierzę.

Joker | 12.03.2020 00:18

Czyli jak przewidywałem Liverpool może się skupić na lidze, hehe ;)

A tak serio to ja mam pretensje do Simeone, że jak zwykle musiał ustawić autobus zamiast coś w regulaminowym czasie gry spróbować coś zrobić. Przecież od kilku tygodni Live broni naprawdę kiepsko, a dodatkowo dziś nie było Alissona, więc było wiadomo że wystarczy oddać parę niezłych celnych strzałów na bramkę, aby trafić do siatki, bo Adrian może nie jest słabym bramkarzem, ale już mało odpornym na presję jak najbardziej. No, ale rozumiem Simeone chciał emocji, i awans wywalczyć w spektakularny sposób, aby ludzie lepiej zapamiętali ten mecz, hehe :)

Llorente to chyba jakiś mecz życia zagrał, Morata też bardzo dobra zmiana, trzeba oddać że zmiennicy Atleti zrobili różnicę, wnieśli sporo dobrego do gry gości. O ile w Live słaby Adrian to w Atleti dość mierny mecz zagrał Savic, często nerwowy i spóźniony. Przy obu golach lekko zaspał.

Warto zauważyć, że Simeone podtrzymał swoją passę w play off LM, która dotyczy faktu iż Atletico Simeone nie odpadło z LM z żadna drużyną, która nie posiada w swoich szeregach Ronaldo :) przerwanie passy Liverpoolu bez porażki na Anfield także warta podkreślenia.

A Liverpoolowi z kosmicznego sezonu wyszedł mały koszmarek. Oczywiście tytuł w wielkim stylu będzie, jest KMŚ i Superpuchar Europy, to są duże sukcesy, ale myślę że każdy związany w jakiś sposób z the Reds liczył myślę na minimum półfinał LM, pewnie wielu też liczyło na więcej w FA Cup.

Maciejus_ManUtd | 12.03.2020 00:19

W dwumeczu 4-2 kto by się spodziewał. To jest Liga Mistrzów, a Liverpool ostatnio cieniowal i poszło jak poszło. A specjaliści porównywali The Reds z ekipą która wygrał potrójna koronę jako jedyna w historii. Wpierw zdobądźcie taka sam ilość trofeów w jednym sezonie, to sam się przysiądę do tej rozmowy. Piękna noc. Dziękuje Simeone.

DiffretAngle | 12.03.2020 00:25


slime | 11.03.2020 20:42
Liga Angielska znow pokaze klase. Atletico wypada z LM po tym meczu.
Wyniku nie typuje lecz wiem jedno Hiszpanie wroca z Anglii z bardzo smutnymi minami. Niczym Kibice Barcelony rok temu. ;-)

Tak smutnymi ? :
https://twitter.com/SofAstora/sta tus/1237869104897249283/photo/1

Konradosmen | 12.03.2020 00:31

teraz czeba w Lm kibicować barcelonie albo Bayernowi. jeden albo drugi ma wygrac lM ,, bo jak w finale zagra Atalatna z  Rb lipsk to ja nie ogladam./

dalmare | 12.03.2020 00:32

Najlepszy Liverpool kontra wielkie Atletico (tak podsumował włoski sprawozdawca tv). Niezależnie jakie będą ich losy w reszcie sezonu dziś odnieśli wielkie zwycięstwo. W Historii (tej Ogólnej) błyszczą zwycięstwa mniej liczebnych lub gorzej zbrojnych odniesione taktyką, samowiedzą i mentalnością- tak zwyciężyli Atleti. Klopp jest trenerem umiejącym się modyfikować (w Borussii grał inaczej), spotkanie z Simeone to porcja podpowiedzi.
W przeciwieństwie do Live w kadrze Atletico nie ma armat: Costa, Felix, Morata nie mogli grać w maksymalnym wymiarze czasowym. Niezależnie od tego: Costa jest kompletnie nieodzyskany po długiej przerwie, Morata odmawiany (też tu na forum) od napastniczych zalet, Felix jest genialnym dość kruchym dzieciakiem adaptującym się w walce jakiej przedtem nie znał. Sensacyjna jest sprawa Marcosa Llorente: nieceniony w Realu u Cholo uzyskuje bardziej ofensywną rolę i strzela decydujące gole- na bezrybiu i def pom ryba.
Drużyny pokazały swe cechy: Live atakuje, 34 strzały by włożyć 2 razy do bramki. Co prawda nie co dzień jest to bramka Oblaka. Atletico nie mając mocnego napadu musi być ekonomiczne: Strz/ Cel/ Gol  10/ 6/ 3, dwumecz gra się tak by awansować.

DiffretAngle | 12.03.2020 00:33


Gazza | 11.03.2020 23:42
"Gdyby Liverpool lepiej wykończył swoje okazję to Atletico nie miałoby po co wracać"

Jest taki fajny wskaźnik jak xG sum. Liverpool miał dziś 2.9, Atletico 1.1. w Meczu 4:0 z Barcą tamtego sezonu, Liverpool miał 2:2, Barca 1.2. JAk widać do wykorzystania okazji trzeba mieć trochę szczęścia, ale oprócz faktu że Liverpool oddał masę strzałów, to nie były jakieś wielkie 100%. Raz przy takim wskaźniku strzelasz gola z pół okazji statystycznie i wychodzi 4 bramki, a raz pudłujesz 2 dobre a przeciwnik gra jak wytrawny bokser. Także strasznie prostolinijny wniosek przedstawiasz.

AberTrainer | 12.03.2020 00:39

Przepotężny ofensywny Liverpool dostał dwukrotnie od obrzydliwie defensywnego Atletico dwukrotnie, w tym trójkę na magicznym Anfield. Wielu userom świat się chyba zawalił

Fonek | 12.03.2020 00:44

Kto sieje wiatr ten zbiera burzę jest takie powiedzenie, które opisuje poczynania kibiców LFC na tej stronie odkąd wygrali LM i wygrali PL wiadomo, że na pewno kibice innych klubów prowokowali ich, ale wtedy trzeba pokazać klasę i unieść się nad obelgami, niestety po jakimś czasie to kibice LFC zaczepiali innych, robili wycieczki i próbowali się bronić argumentami, którym przeczyli swoim zachowaniem.

Co do samego meczu, chyba każdy przeczuwał że Atletico nie wyjdzie zbyt otwarcie i będą grać jak w pierwszym meczu problemem był bramkarz LFC można gdybać, że jakby bronił Alisson to by to wyjął wszystko, ale prawdę mówiąc trzeba mieć też dobrego rezerwowego gdy zobaczyłem info o kontuzji Alissona wystarczyło rzucić okiem na statystyki Adriana, które po tym meczu wcale nie będą lepsze i o ile na krajowy puchar czy wygraną ligę jeszcze "daje radę" to w LM grają poważniejsze drużyny nawet jeśli grają tak zachowawczo. A więc zostaje City i Chelsea raczej nie tak sobie wyobrażali LM kibice PL.

troltroli | 12.03.2020 00:46

Obym nie wykrakał ale chyba to zwyciestwo Atletico pojdzie na marne, piłkarz Juve z wirusem czyli na bank zawiesza i LM.

Fonek | 12.03.2020 00:49

Konradosmen ja wiem, że LFC pokonało 4:3 Barcelonę rok temu i były różne dziwne rzeczy w meczu, ale nie życz im tak źle bo jak wygrają to ten Setien będzie ich dalej trenował :P Ale gdyby Lewy wygrał z Bayernem LM zbliżył się do rekordu Mullera to może może miałby szansę na złotą piłkę? Wiadomo konkurs popularności, ale w Bayernie jest mega gwiazdą i nie byłoby problemu LFC i tego ilu świetnych graczy tam jest.

DiffretAngle | 12.03.2020 00:56

Swoją drogą, Liverpool miał mecz pod kontrolą, na warunkach jak lubi (sędzia pozwalał im na wiele), kartek za symulki ani za złośliwe zagrania też nie dostawali a kilka powinni, dopiero w końcówce dogrywki, grali u siebie i zabrakło czegoś... czego to trudno powiedzieć? Szczęścia?
Klopp trochę przegrał taktyczne starcie, bo wpuścił rezerwy późno, nie udało mu się zmianami zrobić nic, na co momentalnie nie reagował Simeone. Tak naprawdę największą zmianą Kloppa było przesunięcie suwaka z "mnóstwo wrzutek i sytuacyjnych strzałów", na "jeszcze więcej"...
Rozczarowujące w sumie, bo jak będzie grało Atleti, choćby z powodów kadrowych, wiedzieli wszyscy. Te boki Liverpoolu całkiem ładnie chodziły, ale może parę wariantów, by Mane Salah nie biegali po okręgu jak w piłce ręcznej, ale raczej dostawali piłki gdzieś na 10-15 metr, tylko musiałby ktoś na tych bokach się ruszać w zamian za nich. Myślę że było do ogarnięcia.

Co do gry Atleti - zabili taką grą Barcę w superpucharze, bo wydawało się, że są na deskach a tu dwa ciosy i to Barca pojechała do domu. Ileż razy w lidze serwowali wstawanie po takich ciosach, które połamałyby niejednego. Każdy kto nie gra z nimi w lidze, chyba nie docenia ich gry, a na pewno wielu nie szanuje, ale 8 lat takiego zaklinania, przy obrocie personaliami o wiele większym niż w topowych klubach, to musi być magia Cholo.

DiffretAngle | 12.03.2020 01:06

Ale nie rozumiem zrzucania tu winy na Adriana. To niech se Liverpool kupi 2 Allisona. W końcu jest na tyle zamożny. Co ma powiedzieć Cholo - sklecana obrona, atak z odzysku z graczy, z których 1/4 jest przygotowany na dziś, by zagrać 90 minut.
Poradził sobie. Co więcej, dawanie rezerwowemu bramkarzowi małej ilości szans, jest ryzykiem trenera.

The Kop | 12.03.2020 01:17

Są I trole Simi, Joket
Którzy niewiem czy oglądali mecz czy tylko wynik i tylko weszli aby po po prostu zatrolować. Bo tylko czekali na to.
Co do meczu super meczycho taki właśnie chciałem oglądać mecz, dziś szacun dla Atletiku.
Przegrywamy drugi (finał LE) biorąc po dogrywce mecz.
Byłem wkurzony na Adriana (Karius) ale to bardzo dobry zmiennik.
Dziś jestem dumny z postawy całej drużyny.
YNWA LFC

DiffretAngle | 12.03.2020 01:39

The Kop | 12.03.2020 01:17

" szacun dla Atletiku. "
Atletico - ważne, bo Atletik (a konkretnie Athletic) to drużyna z Bilbao. Athletico zakładali Baskowie, właśnie ale shispanizowana nazwa jest wyróżnikiem.

Mucha52 | 12.03.2020 02:10

The Kop szacun dla Atletiku? no widać jaki masz szacunek na dodatek oskarżasz kogoś o trollowanie.

Real Madridista | 12.03.2020 02:20

Brawo Atletico!
Oblak MotM.
Perez z ZZ lekka reka oddali dwoch (dzisiaj) super rezerwowych, ktorzy zaltwili na spolke wielkiego faworyta!
Jednak zeby byc uczciwym to powiem, ze pilka jest niesprawiedliwa, a jak nie strzelasz kiedy rywal jest na deskach to potem dostajesz dwa gongi i po tobie.
Jeszcze raz graty dla Atleti i jego fanow!
Pzdr.

DiffretAngle | 12.03.2020 02:22

Jako ciekawostka - ostatnio te dwie drużyny w europie, mierzyły się jeszcze w 2010 roku w LE.
Wtedy w pierwszym meczu było 1:0 dla Atletico, w rewanżu na Anfield 2:1 dla Liverpoolu i wynik był taki sam - awans Atletico.
Na ten wynik - 2:1 stawiało przed dzisiejszym meczem, sporo ostrożnych optymistów, liczący na awans Hiszpanów :)

migda90 | 12.03.2020 03:42

Dumny z druzyny.Ciezka praca,intensywnosc,pressing.Po ostatnich slabych wynikach i grze dzisiejszy Liverpool mogl sie podobac,kontrolowalismy caly mecz,duzo sytuacji ale Oblak wszystko swietnie bronil natomiast nasz bramkarz wyrzucil druzyne z ligi mistrzow.Wielkie szczescie Atletico no ale na szczescie trzeba sobie zapracowac.My natomiast mozemy cieszyc z 3 pucharow zdobytych w tym sezonie i mimo ze kazdy kibic Liverpoolu bralby te 3 puchary w ciemno to koncowka sezonu pozostawia troszke niedosytu przez te zadyyszke ktora kosztowala nas puchar anglii,lige mistrzow czy zakonczenie sezonu bez porazki w lidze.

dalmare | 12.03.2020 04:54

Włochy zostały zamknięte na 2 tygodnie, orędzie premiera, sztab kryzysowy; mecz Atletich oaza normalności.
RealMadridista, cieszę się że zaprzestałeś podkreślania przed meczami że Atleti faulują.
Felietonista As szukając wytłumaczenia jak Atleti to zrobili znajduje tylko jedno: był to akt wiary. :)

lukashi22 | 12.03.2020 05:56

Ale jak to????? Buhahahaha noooo tak mi przykro buhahaha, aż musiałem się piwka że " smutku " napić hehehe.GLORY UNITED!

redsik | 12.03.2020 06:29

cóż, jak odpadać to w takim stylu, Liverpool dzisiaj potwierdził że już nie ma mowy o kryzysie, ta porażka to.... wypadek przy pracy, Adrian dał awans rodakom, może być z siebie dumny. Celne strzały 11-4, wynik 2-3 co Oblak wyprawiał to czapki z głów, dręczy mnie tylko pytanie co gdyby dzisiaj był jednak Alisson który zdecydowanie lepiej gra nogami a to po wybiciu Adriana mecz się rozsypał, nie rozumiem jak na tym poziomie można nie umieć wykopać piłki, niech nikt mi nie mówi że takie rzeczy się zdarzają bo jeśli grasz całe życie w piłkę to powinieneś umieć ją kopnąć wysooooooko a nie, po tym co pokazał Adrian będę trząsł się ze strachu za każdym razem gdy w derbach z Evertonem będzie do niego zagrana piłka, parodia piłki.

Bonkill | 12.03.2020 06:54

Dołek przyszedl w takim momencie że takie przeciętne Atletico dało rade. Bo nie oszukujmy sie nie grali czegos wielkiego.  Przykro i szkoda, mistrzostwo kraju bedzie mialo troche gorzkawy smak. Jednakże ten sezon i tak jest bardzo dobry. Wielu by chciało być na naszym miejscu.

Dobra UEFA można już ten sezon LM kończyć ;)

dalmare | 12.03.2020 07:10

"...co gdyby dzisiaj był jednak Alisson..."-  może to co w Madrycie?
"Ale jak to????? Buhahahaha noooo...buhahaha..."-  śmiech bezcenny gdy zdrowie z wolna deficytem

mack | 12.03.2020 07:11

Gratulacje dla Atletico. Wytrzymali niesamowity opór Liverpoolu w 90 minutach. Ciężko mieć pretensje do Liverpoolu. Grali pięknie, jestem z nich dumny. To była nawet deklasacja, tyle sytuacji, a bramka Atletico jak zaczarowana z jednym wyjątkiem. Potem dogrywka przełamanie drugi raz, ale nasz hiszpański bramkarz postanowił dać prezent rodakom. Cóż, tak bywa w życiu niestety.
Szkoda tej pięknej gry Liverpoolu, ale to Atletico gra dalej. Powodzenia

Czupryn1994 | 12.03.2020 07:13

Liverpool grał, Atletico wygrało. Oblak to jest niesamowita maszyna.

mr_roba | 12.03.2020 07:13

Nie jestem kibicem LFC, ale po prostu mo ich szkoda.
Niestety zawalony pierwszy mecz obił im się czkawką.
Wygrał toporny, bolesny w oglądaniu futbol - ale za to do bólu skuteczny.
I właśnie skuteczność w Liverpoolu była dzisiaj piętą achillesową. Szkoda, że Milner nie wszedł wcześniej bo dawał dużo spokoju.
Irytował mnie Adrian, Van Dijk oraz Firminho.
Szkoda, bo Atletico oprócz radości dla swoich kibiców nic nie wnosi to futbolu.

propu31 | 12.03.2020 07:14

Przecież pisałem, że ekipa Diego w LM gra extra i The Reds niech pakują walizki.

Santorini | 12.03.2020 07:14

Ale ich pięknie dzisiaj roz****li

mack | 12.03.2020 07:15

ps. Niestety brak Alissona był kluczowy. To tak jakby jakby Atleti zagrało bez Oblaka. Bez szans. A Oblak tak w ogóle to jest chyba najlepszy na świecie w tym momencie.

dalmare | 12.03.2020 07:45

"...brak Alissona był kluczowy..."-  co było kluczowe w Madrycie?

Simi1993 | 12.03.2020 07:45

The Kop
co ja takiego złego napisałem ?
Ze nadmierna pewność siebie może zgubić i to nazywasz trolowaniem :) Co za dzban :) haha

Luqe | 12.03.2020 08:16

Ten mecz miał dwóch bohaterów, Simeone i Oblak. Na tym polega piękno futbolu, wszyscy czekali aż Liverpool dobije rywala a tu taka historia wyszła. Szkoda The Reds, ale powinni ten mecz zamknąć w pierwszej połowie.
Atletico cierpiało cały mecz ale wygrali charakterem (hm, który to już raz?)

Stone1993 | 12.03.2020 08:19

@dalmare
Nic nie było kluczowe w Madrycie. Tan Atletico było po prostu lepsze. Zadowolona, że padło to z ust kibica LFC? Bo wydaje mi się, że robisz tu to, co większość- nie można powiedzieć złego słowa na Atletico (które przez całą druga polowe było miażdżone i bombardowane przez LFC), a każda próba rozłożenia na czynniki pierwsze potencjalnych powodow takiego, a nie innego rezultatu przez kibiców Liverpoolu jest przez Ciebie interpretowana, jako proces umniejszania udziału i celowości Atletico w osiągnięciu takiego wyniku. Nie każdy próbuje wbić szpile w przeciwnika zaznaczając własnym zdaniem kluczowosc absencji czy momentu meczu. A siląc się na elokwencje i niedopowiedzenia próbujesz zakryć oburzenie i zaczepki rodem ze starego, poczciwego gimnazjum- to oczywiście tylko moja interpretacja :)

radek281291 | 12.03.2020 08:27

Czytając komentarze typu "cieniasy", "nadmierna pewność siebie", "Anfield nie zrobiło wrażenia na Atletico" od razu robi się weselej ;)

Nie jest mi żal odpadnięcia z LM, tylko całego trudu jaki włożyli zawodnicy i który została zaprzepaszczony przez Adriana i przy drugiej bramce przez Gomeza, który po prostu zapraszał Llorente do strzału.

Gdybym nie widział wcześniej Kariusa i mnóstwo tego typu sytuacji, to może bym się wkurzył. Tak po prostu czuję bezradność i żal wobec piłkarzy i reszty kibiców, bo co innego można zrobić, gdy miażdży się przeciwnka, a tymczasem trafia się takie coś?

Kto był sportowo lepszy każdy widział, ale jedni mieli Oblaka, który bronił prawie wszystko co leciało w światło bramki, drudzy mieli Adriana, który podał pomocną dłoń Atletico i ma też o wiele, wiele gorsze umiejętności bramkarskie od Janka

Fajnie też się słuchało wypowiedzi Simeone, który mówił, że realizowali jego plan przez cały mecz ;) nie wiem czy taka obrona Częstochowy i całkowite oddanie piłki Liverpoolowi to dobry plan, ale spoko. Tylko niech nikt nie mówi, że przecież awansowali, więc plan zadziałał ;p

Chyba, że ten plan zakładał liczenie na cud w postaci takiego podania od Adriana, to wtedy mamy nowego wróżbitę Cholo :)

Tak czy siak, gratulacje dla Atletico, ale powodzenia nie będę im życzył, bo taką grę mało kto chce oglądać

V1ctor | 12.03.2020 08:31

Klopp chyba zapomniał, że w piłce nie wygrywa ten kto ma większe posiadanie(i wykona więcej wrzutek w pole karne)tylko ten kto więcej goli strzeli;)
Pamiętam jak większość kibiców na tej(i innych stronach) nabijała się z Xaviego kiedy, po porażkach Barcelony twierdził, że przegrali, ale byli lepsi. Dziś te same osoby twierdzą, że Liverpool przegrał, ale był lepszy:)
Pamiętam jak drużyny Guardioli odpadały po kiksach bramkarzy, czy obrońców, wtedy wszyscy twierdzili, że Guardiola to słaby trener i że przecież takich zawodników sobie wybrał. Dziś nikt nie twierdzi, że Klopp to słaby trener tylko, że to Adrian przegrał, a nie Liverpool:)
Uwielbiam wyjaśniać hipokrytów:)
Gratulacje dla Atleti i ich kibiców.

The_Normal_One_ | 12.03.2020 08:47

No i ch*j, no i cześć. Jak ma się ręcznika na bramce to trudno wymagać wygrywania. I wszystko w temacie. Odpadliśmy z FA Cup, odpadliśmy z LM, jeszcze niech anulują sezon to można będzie tylko nasrać na to wszystko.

Mr_Devil | 12.03.2020 08:50

Gratulacje dla Atletico za wytrwałość i spokój ducha, nic więcej..

Widząc jak naciera Liverpool, nie dawałem im żadnych szans w przypadku dogrywki.. a tu boom! wow, to było naprawdę zaskakujące, nawet dla mnie. Ten gol ze spalonego (w doliczonym czasie gry..) był jak zwiastun zbliżającej się tragedii.

Flash87 | 12.03.2020 08:57

The Normal One
Jak to było? „Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz”? xD

Ewidentnie dziś Mane (w sumie nie tylko dziś) szukał karnego bo tyle co on padał w polu karnym ale na całe szczęście sędzia nie dał się nabrać!
Jak widać list młodego fana United przynosi znaczące efekty xd

V1ctor | 12.03.2020 09:17

Jeszcze jedno, skoro Liverpool był taki wspaniały w tym dwumeczu to jakim cudem broniące się przez 390 minut Atletico strzeliło im 4(słownie: cztery) gole?

mack | 12.03.2020 09:24

V1ctor
Ale teraz pojechałeś z takim uproszczeniem. Jakby z tych kilkunastu dobrych sytuacji Liverpoolu któraś zakończyła się golem na 2-0 to Atletico nie dostałoby dogrywki i tym samym zakończyliby na tym jednym szczęśliwym golu z 1 meczu. Ale teraz to oczywiście gdybanie. Nikt nic nie umniejsza brawa dla nich, słaba skuteczność Liverpoolu i tyle. Chociaż gra dalej mnie napawa dumą.

The_Normal_One_ | 12.03.2020 09:36

@Flash87 - ale o co ci chodzi? Podtrzymuje to co wtedy napisałem. LFC gra źle, bez pomysłu, nieskutecznie - tu nie trzeba być fizjologiem, aby to dostrzec. Nad czym tak się pałujesz?

The_Normal_One_ | 12.03.2020 09:37

@Flash87 - i te twoje "XD"-ki... Z kim ja rozmawiam, z 12 latkiem??

MunaI | 12.03.2020 09:39

"Róbcie screena. Sprawdzicie mnie za rok o tej porze.
W przyszłym sezonie mistrzem Anglii zostanie Liverpool. A nasycony w domu, za to niespełniony w Europie monstrualny Manchester City wreszcie wygra Ligę Mistrzów."

Przepowiednia Smokowskiego powoli sie sprawdza mam nadzieje, ze City ukuje LM.

Simi1993 | 12.03.2020 09:49

Fajnie czyta się komentarze sfrustrowanych kibiców LFC ;)
Panowie bez obrazy ale cofnijmy się kilka miesięcy wstecz i wasze komentarze ze Live to potęga nie do pokonania , przewidywaliscie dominację w Europie , jak i również to ze będziecie mistrzem jakiego jeszcze nie było bo nie przegracie meczu :) A teraz tlumaczycie porażki tym ze macie pecha i ze Jestescie lepsi , tylko pamietajcie o jednym gra defensywa jaka preferuje Simeone nie jest zabroniona ;)

Eternal | 12.03.2020 09:55

MunaI@

A co guardiola odchodzi, że City ma wygrać LM? :P

MarseilleFan | 12.03.2020 11:26

Oglądałem powtórkę bo niestety 2 świetne mecze leciały w tym samym czasie. Mi również szkoda Liverpoolu bo przez cały mecz zawzięcie atakowali, ale gdyby odpadło Atletico to im tez bym współczuł bo włożyli równie dużo wysiłku żeby się bronić. Jak dla mnie świetny mecz, taki typowy dla ważnych spotkań w LM. W końcu bo te inne spotkania były dosyć średnie. Jeszcze tydzień temu pisano, że Simeone się wypalił, dziś juz jest znowu wielki. Teraz ludzie piszą że Liverpool się skończył bo od kilku meczy ma problem z wygrywaniem. Nigdy nie zrozumiem ludzi z tak ograniczonym myśleniem.
Liverpool tak jak ostatnio ciągle atakował, ale brakowało skuteczności. W dodatku coś niepokojacego dzieje się z obroną bo nagle zacżeli tracić sporo bramek i to nie tylko wina Adriana, ale też obrońców. Szczególnie Gomez mi sie nie podobał. Spóźniony i nie pewny. Od jakiegoś czasu gra słabo i ja bym postawił na sprawdzonego wcześniej Matipa. Myślałem że jak wróci Hendo i zastapi słabego po kontuzji Fabinho to sie coś zmieni no ale jednak to nie brak Jordana był problemem. Na pewno nie jedynym.

Jeśli chodzi o gości to było stare, dobre Atletico cierpiące dla taktyki Simeone, który kolejny raz udowodnił niedowiarkom jaki jest wielki. Niesamowicie doceniam tego szkoleniowca i życzę mu jakiegoś trofeum. Nie jestem jakimś fanem Atletico ale myślę że Diego na taki trumf zasłużył patrząc jaką pracę wykonał w ostatnich latach z tym klubem. Pytanie tylko, czy sytuacja pozwoli na dokończenie tego sezonu...

propu31 | 12.03.2020 11:32

Klopp się bawi w Pepa, posiadaniem nic nie ugra. Podobnie jak Setien, który również może odpaść.
Atletico zagrało taktycznie bardzo dobrze ten mecz, ten kto się z nimi bawi w dogrywki, musi brać pod uwagę odpadnięcie. Ludzie piszą o braku Alissona, ale kluczem było wejście Llorente. Alisson w pierwszym meczu grał i co ???? Diego wie co robi i kim gra. Salah gra w moim odczuciu bardzo indywidualnie i dodatkowo ma ogromny problem z celnością. Tutaj nie ma niespodzianki, bo Atletico wie czego chce i są od wielu lat groźni dla każdego, a Redsiaki już ostatnio grali słabiej w lidze, kilka meczów wyciągnietych jakimś cudem.

Najlepsze zostawiłem na koniec :) Kibice klubów PL zarzekali się, że w tym sezonie będzie znowu rządziła w LM, a tutaj proszę łomot od Lipska, łomot od Atletico, czekam na dalszym ciąg rządów PL:) Wreszcie moja kochana LaLiga pokazała na co ją stać.

che2002 | 12.03.2020 11:35

Kunszt simeone przyćmił kloopa. Czy wygrana zasłużona? 4:2 tyle w temacie...

V1ctor | 12.03.2020 11:37

mack
Za to Ty, jak i pozostali kibice Liverpoolu, przedstawiliście tu dogłębne analizy tego meczu.
Każdy kto interesuje się piłką wie, że Simeone preferuje zachowawczą grę. Przyjechał do Liverpoolu z korzystnym wynikiem więc niby co miał zrobić? Zagrał to co umie najlepiej i dlatego Liverpool miał taką przewagę w posiadaniu piłki i strzałach na bramkę. Nawet gdy strzelili pierwszą bramkę to dla Atletico niewiele się zmieniło bo cały czas byli w grze i wystarczał im jeden gol do awansu, dlatego ich gra też się nie zmieniła. Dopiero gdy stracili drugiego gola musieli zmienić swoje podejście i zajęło im 3 minuty ponowne wyjście na prowadzenie w dwumeczu. Oczywiście wszyscy kibice Liverpoolu twierdzą, że to wyłącznie zasługa błędu Adriana, ale skoro tak to skąd się na połowie Liverpoolu wzięło tylu zawodników przeciwnika? Przecież gdyby Atletico dalej grało tak zachowawczo jak od początku meczu, to Felix byłby sam i  obrońcy szybko naprawiliby błąd bramkarza a bramka by nie padła.
Dlatego moim zdaniem, gdyby Liverpool wyszedł na prowadzenie 2:0 wcześniej, to Atletico wcześniej zmieniłoby sposób gry i pokonało Anglików w już regulaminowym czasie.

Eternal | 12.03.2020 11:55

W ekipie koszykarskiej Realu Madryt wykryto koronawirusa, a jako że piłkarze pojawiają się w tych samych miejscach - zarządzono dla wszystkich kwarantannę. Generalnie ten sezon już nie ma sensu - napisał na Twitterze Tomasz Ćwiąkała.

No i tyle zostało nam z LM przynajmniej w tym sezonie...

radek281291 | 12.03.2020 12:01

Niektórzy chyba nie ogarniają, że Atletico dostało prezent od Adriana, bo sami nie potrafili nic zrobić, ale to trzeba trochę obiektywnie spojrzeć na przebieg meczu

3 bramka to już i tak tylko na dobicie, Liverpool potrzebował 2 goli więc jak zostały 2-3 minuty to "wszystko albo nic" z 0.01% szans powodzenia, więc nikt nie został poza Gomezem, który jest indywidualnie średni.

Jak ma obok asekurację w postaci VVD i bocznych obrońców to dobrze się ustawia i broni, ale tak to sam nie jest żelaznym pewniakiem i zaprosił Llorente do oddania strzału, zapominając chyba kogo ma w bramce ;p

Flash87 | 12.03.2020 12:10

Tnę Normal one

Odsylam Cie do tego artykułu jak nie wiesz o co chodzi xD xD xD https://anglia.goal.pl/398790-evert on-powalczy-z-man-utd-o-koulibalyeg o.html

Rob66 | 12.03.2020 12:29

..Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw, czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki...

Mr_Devil | 12.03.2020 13:58

"Niektórzy chyba nie ogarniają, że Atletico dostało prezent od Adriana, bo sami nie potrafili nic zrobić, ale to trzeba trochę obiektywnie spojrzeć na przebieg meczu"

Pierwszy stracony gol mógł się przydarzyć,wiele osób zakładało, że tak właśnie będzie..  Spójrz tu, drugi gol - 3/2 zostali rozprowadzeni jak dzieci.. wina Adriana? Absolutnie.

bit.ly/3aMps4Q

Wojo666 | 12.03.2020 14:45

Odpadnięcie Liverpoolu mnie nie cieszy, ale za to ból dupy "kibiców" tej drużyny jest bezcenny!

Wojo666 | 12.03.2020 15:12

Odpadnięcie Liverpoolu mnie nie cieszy, ale za to ból dupy "kibiców" tej drużyny jest bezcenny!

DiffretAngle | 12.03.2020 15:20

Atletico (które przez całą druga polowe było miażdżone i bombardowane przez LFC),

Ale jak to przełożyło się na konkrety? 60-kilka wrzutek, nie oznacza 60-kilku okazji no gola. O statystyce Suma xG pisałem. 2.9 do 1.1 świadczy o tym, że pewnych szans na gole Liverpool stworzył niecałe 3 z czego 2 wpadły (statystycznie). Z drugiej strony, na pewno zawiódł bramkarz Live, ale gdzie była obrona, skoro nieco więcej niż jedną okazję, pozwoliła zamienić na 3 gole, drużyna mogąca się pochwalić najlepszą obroną w BPL.
Czyżby ta presja była względnie dla Atletico niegroźna, jedynie wymagająca fizycznie, o czym świadczą kilometry?

DiffretAngle | 12.03.2020 15:26

mack | 12.03.2020 09:24

Jakby z tych kilkunastu dobrych sytuacji Liverpoolu któraś zakończyła się golem na 2-0 to Atletico nie dostałoby dogrywki i tym samym zakończyliby na tym...


Ale widziałeś te "kilkanaście" dobrych sytuacji w bezwzględnej statystyce? xG suma, więc całkiem dobry wskaźnik, w tym meczu wskazywał na jeszcze jedną bramkę, którą powinien z całą pewnością Liverpool strzelić. Z drugiej strony, w pierwszym meczu, były co najmniej 2 okazje dla Atletico.

Wojo666 | 12.03.2020 15:43

Odpadnięcie Liverpoolu mnie nie cieszy, ale za to ból dupy "kibiców" tej drużyny jest bezcenny!

bundes | 12.03.2020 16:06

Karius wrócił ze zmienionym nazwiskiem??

mr_roba | 12.03.2020 16:36

Tyle, że ostatnio Adrian bardzo udanie zastępował Alissona.
Z drugiej strony co z tego, ze Alisson taki dobry jak zawsze w kluczowych momentach jest kontuzjowany?

mr_roba | 12.03.2020 16:41

Rozumiem, że fani Atleti operują faktami - w dwumeczu strzelili więcej bramek i awansowali. Nie ma co z tym dyskutować.
Gorzej gdyby wygrali oba mecze a awansował Liverpool :-)
A tak na serio to nie każdy postronny kibic futbolu lubi wygrywanie za pomocą obrony Częstochowy i liczenie na cud.
Z drugiej strony każdy ma swój gust i może lubić taki a nie inny sposób wygrywania.
Mi szkoda, że moi znamienici rywale odpadli z takim zespołem jak Atletico, ale o to już pretensje mogą mieć tylko do siebie.

kuppanjaja | 12.03.2020 16:43

No i to koniec tego "wielkiego" Liverpoolu.. Odpaść ze słabym Atletico. Dobrze, że w PL mają taką przewagę.

redsik | 12.03.2020 17:59

JAK CZYTAM NIEKTÓRE KOMENTARZE TO ODRUCH WYMIOTNY MAM, LIVERPOOL FC !!!!!! OD 2 LAT DOMINACJA W EUROPIE, OD KIEDY PRZYSZEDŁ KLOPP PRZEGRALI PIERWSZY RAZ DWUMECZ I GRALI W 3 FINAŁACH EUROPEJSKICH PUCHARÓW, DZISIAJ WIELU SIĘ PASTWI NAD TĄ DRUŻYNĄ ALE MY TUTAJ WRÓCIMY I PONOWNIE POKAŻEMY SWOJE DNA.... JESZCZE PRZYPOMNĘ WAM TEN KOMENTARZ. DO ZOBACZENIA W PRZYSZŁEJ EDYCJI LM. YNWA !!!!

CiasnyWiesiek | 12.03.2020 18:19

Jak czytam te wszystkie komentarze to nie mogę się powstrzymać od śmiechu mimo że jestem zły na końcowy rezultat. Atletico w tym meczu nie istnieli i to jest fakt. Jeżeli widzicie w tym zwycięstwie geniusz tego murarza to umieram ze śmiechu. Jedyna taktyka to murarka i liczenie na farta bo to słaby zespół i trener aktualnie. Chyba nie chcecie mi powiedzieć że wielki Cholo przewidział asystę Adriana i to było zamierzone ?! Przecież to jest absurd co tu wypisujecie. Liverpool w ostatnich dwóch sezonach był w finale więc w końcu mógł się trafić mecz w którym przeciwnik ma więcej farta niż umiejętności piłkarskich. Mam nadzieję że Atletico odpadnie jak najszybciej bo murarki nie lubię oglądać za bardzo.

V1ctor | 12.03.2020 19:21

A orientuje się ktoś czy w przypadku przerwania sezonu ligowego Live dostanie mistrza, czy jak zwykle zostaną z niczym?

dalmare | 12.03.2020 20:15

"Stone1993 | 12.03.2020 08:19 @dalmare..."-
-  Pytanie 'co kluczowe w Madrycie' było zadane serio, nie jako zaczepka: po własnej ocenie pojedynku chciałam otrzymać w zamian coś sensowniejszego niż wskazywanie winy jednego personalnie odpowiedzialnego, co w przypadku przegranego meczu jest z reguły nieprawdziwe. 'Rozkładanie na czynniki' gdzieś przeoczyłam? trochę było u mnie, robili to w hisz i wł prasie, tu nie widziałam.
. 'celowość' Simeone- jeżeli trener robi w takim meczu do 90' jedną zmianę to znaczy że realizuje plan, nie zaś liczy że gk poda przeciwnikowi.
. 'w Madrycie lepszy' niejasne co znaczy, imo zespół grał w obu meczach podobnie.
. Nadinterpretacje i wycieczki personalne: nie zajmuję się tym, generalnie radzę omawiać zagadnienia nie autorów.

Wojo666 | 12.03.2020 20:47

Panowie przestańcie się już ośmieszać. Atleti fartem wygrywa z wielkim Liverpoolem, gdyby był Allison, Simeone murarz... Co to ma być? Równie dobrze można pisać że rok temu fartem wyeliminowali Barcelonę, bo tamci ich kompletnie zlekceważyli w rewanżu. Liverpool przegrał bo strzelił 2 gole mniej(a w ogólnym rozrachunku 3 za malo). Przyjmjicie ta porażkę z honorem, na klatę i jazda dalej, a nie ośmieszacie się na forum jak małe dzieci bo im kto zabawkę zabrał... Żenujące.

radek281291 | 12.03.2020 22:01

Mówiąc za siebie - może to tak zabrzmiało, ale nie uważam, że Atletico wygrało tylko dzięki szczęściu, bo jeszcze trzeba wykorzystać takie okazję.

Nie jestem też jakoś bardzo zły czy rozgoryczony z powodu odpadnięcia, bo kiedyś musiało to nastąpić, a po takich okolicznościach tym bardziej po prostu ręce opadają jak został zmarnowany cały trud drużyny

ALE jak czytam o jakimś geniuszu Cholo, o tym, że Atletico na luzie cały czas kontrolowało sytuację i realizowali swój plan od początku do końca, a Liverpool był zbyt pewny siebie, nie bo pokory, to śmiać się chce....

Tak samo jak nie ogarniam pastwienia się i mówieniu i jakimś mega kryzysie. Życzyłbym każdej drużynie takiego kryzysu w przeciągu 2 sezonów ;)

dalmare | 12.03.2020 23:48

"| 12.03.2020 22:01 ...jak czytam(...) że Atletico na luzie cały czas kontrolowało sytuację..."-  Brzmi jak teza o kontroli sytuacji w pudełku z 22 skorpionami; w końcu gorzej się kontroluje i dostaje się 2-3.

dalmare | 14.03.2020 03:27

marca.com/futbol/champions-league/2 020/03/12/5e697e2946163f893c8b45d5. html

^ Morata po golu przeprasza fanów Atletico na Anfield.
(Został poprzednio skrytykowany.)

Alvaro Morata, jak i Marcos Llorente, zdumiewająco przebudowny przez Simeone, są przykładami natychmiastowego wejścia w rodzinę Rojiblancos, co nie wszystkim się zdarza.
Morata dostał 17 minut w dogrywce na Anfield i dał asystę dla Llorente 2-2  oraz strzelił 2-3 z asysty Llorente.
Pozostawał na ławce przez uraz ścięgna podkolanowego lecz z gorącym pragnieniem gry i żądaniem wpuszczenia mimo świadomości że pogłębi uraz. Będzie w leczeniu 3 tygodnie.

DiffretAngle | 14.03.2020 22:15

Zadziwiające, że Cholo co roku w ważnych meczach balansuje na linie - W pierwszym finale LM musiał ryzykować z Felipe i Costą. Ryzyko niemal się opłaciło, ale doza szczęścia wystarczyła Realowi.
W każdym kolejnym meczu, albo ktoś ważny mu wypada, albo gra z kontuzją, a mimo wszystko w bilansie ci gracze nie zawodzą w tych chwilach. To jest chyba też geniusz trenera, bo raz czy dwa, trafia się i ślepej kurze, ale 8 lat taki balans uprawiać, to już mistrzostwo.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy