REKLAMA
REKLAMA

Pogoń Szczecin zwyciężyła w końcówce!

dodał: Gabriel Bielecki  |  źródło: LigaPolska.pl  |  19.09.2020 19:29
Pogoń Szczecin zwyciężyła w końcówce!

Piłkarze Pogoni Szczecin  |  fot. ASInfo

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Rywalizacja pomiędzy Pogonią Szczecin i Śląskiem Wrocław przyniosła rozstrzygnięcie kilka chwil przed upływem regulaminowego czasu gry. Ostatecznie 4. kolejka PKO Ekstraklasy kończy się zwycięstwem Portowców 1:0 (0:0). Dla Wojskowych to pierwsza porażka w tym sezonie.

W pierwszych minutach spotkania ekipa ze Śląska dyktowała warunki gry. Po upływie kwadransa Portowcy mieli dość bronienia dostępu do własnej bramki i śmielej wyprowadzali akcje ofensywne. Piłka krążyła od bramki do bramki, jednak nie mogła znaleźć się w siatce.

Podopieczni Runjaica zaczęli być bardziej aktywni pod polem karnym przeciwnika. Niestety większość strzałów nie robiło wrażenia na Putnockim. W 17. minucie doskonałą okazję zmarnował Piotr Celeban. Kapitan Śląska zamykał akcję zapoczątkowaną z lewego skrzydła, jednak futbolówka po uderzeniu z bliskiej odległości trafiła w słupek

W szeregach Pogoni jednym z lepszych zawodników był Michał Kucharczyk, który podawał z wysoką skutecznością, a nie raz próbował wpisać się na listę strzelców. Kolejnym piłkarzem wyróżniającym się na boisku był Dąbrowski. Defensywny pomocnik w 36. minucie oddał niebezpieczny strzał z dystansu. Na nieszczęście gospodarzy bramkarz Śląska Wrocław był na posterunku. Chwilę przed zejściem do szatni Wojskowi zmarnowali kolejną dogodną sytuację. Tym razem Stiglec tylko sprawdził umiejętności Sipicy. Później ekipa z Wrocławia cofnęła się głęboko na swoją połowę. Śląsk zrezygnował z konstruowania akcji i zaczął szukać szans w kontratakach.

Początek drugiej połowy był już bardziej wyrównany. Obie drużyny ograniczyły się do walki w środku pola, rzadko zagrażając bramce oponenta. Po przerwie ofensywa Pogoni miała rozregulowane celowniki. Natomiast Śląsk zupełnie nie przypominał drużyny z wcześniejszych starć ligowych. Zachowawcza gra nie mogła przechylić szali zwycięstwa na korzyść Wrocławian. Końcówka meczu to szybkie wymiany ciosów, po których najwięcej pracy mieli obrońcy. W 85. minucie Drygas wskrzesił resztki sił u swoich kolegów z drużyny. Chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry doświadczony pomocnik został uderzony w głowę podczas walki o futbolówkę w powietrzu. Sędzia bez dłuższego zastanowienia wskazał na 11 metr od bramki. Rzut karny na gola zamienił Michał Kucharczyk pewnie strzelając w sam środek bramki.

Ostatecznie Śląsk Wrocław odnosi pierwszą porażkę w sezonie po bezbarwnej grze w Szczecinie. Pogoń przez większość spotkania prezentowała nieco lepszą jakość piłkarską. Goście mają czego żałować. W doliczonym czasie gry piłka po strzale Exposito minęła słupek o niecały centymetr.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 0 komentarzy

21.10 09:31