REKLAMA
REKLAMA

WBA i Burnley nadal bez zwycięstwa

dodał: Marcin Mondorowicz  |  źródło: Anglia.goal.pl  |  19.10.2020 20:40
WBA i Burnley nadal bez zwycięstwa

Piłka Premier League  |  fot. Nike

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
West Bromwich Albion i Burnley pozostają bez zwycięstwa w obecnym sezonie. W poniedziałkowym pojedynku obu zespołów na The Hawtorns nie padła ani jedna bramka i obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.

Obie drużyny do poniedziałkowego spotkania przystępowały z nadzieją na odniesienie pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. West Bromwich Albion na swoim koncie miało zaledwie jeden punkt, który wywalczyło w czterech rozegranych spotkaniach. Z kolei Burnley do tej pory notowało tylko porażki.

Pierwszą groźniejszą sytuację w spotkaniu stworzyli sobie gospodarze. W 3. minucie sprzed pola karnego po rzucie rożnym uderzał Filip Krovinović, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Kilkanaście minut później szczęścia próbował Karlan Ahearne-Grant, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką.

Goście groźniej odpowiedzieli w 27. minucie. Piłkę po lewej stronie pola karnego utrzymał Ashley Barnes i potężnie uderzył z woleja. Na posterunku był jednak Sam Johnstone, który odbił futbolówkę. Dziesięć minut później piłka wylądowała w bramce gości po strzale głową Ahearne'a-Granta, ale gol nie został uznany, bowiem zawodnik WBA był na spalonym.

Kilkanaście minut po przerwie gorąco zrobiło się pod bramką Burnley. W 58. minucie z prawej strony pola karnego uderzał Branislav Ivanović, ale bramkarz zdołał odbić futbolówkę. Dobitki próbował jeszcze Darnell Furlong, ale został zablokowany. Goście odpowiedzieli pięć minut później i byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu z prawej strony piłka trafiła na głowę niepilnowanego w polu karnym Chrisa Wooda, który trafił jednak w poprzeczkę.

W 78. minucie szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy mógł przechylić Matheus Pereira, który uderzał po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, Na posterunku był jednak Nick Pope, który odbił piłkę na rzut rożny. Ostatecznie bezbramkowy wynik nie uległ już zmianie do ostatniego gwizdka sędziego.


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

devious666 | 19.10.2020 22:18

Zapowiada się pasjonująca walka o tytuł :) Tytuł Czerwonej Latarni Premier League oraz zaszczytny awans do Championship :)

W walce o 3 premiowane awansem miejsca póki co walczą twardo: WBA, Burnley, Sheffield Utd oraz Fulham - choć patrząc na prezentowany styl gry to być może do tego grona doszlusują też Newcastle i Crystal Palace.

Choć jednak zestawiając składy, doświadczenie i styl gry Srok czy Orłów to jednak WBA tutaj wygląda jeszcze dużo, dużo gorzej - nie wiem w sumie czego oni oczekiwali, bo ledwo dali radę awansować a składu praktycznie nie wzmocnili... Fulham to samo, przy czym tutaj nawet jest sporo transferów, ale dużo dość bezsensownych i jakość składu się nie poprawia (a szczególnie defensywa).

Sheffield i Burnley z kolei to ekipy grające wcześniej "ponad stan" i tylko kwestią czasu było, aż w końcu fart się skończy, motywacja nie będzie już taka (nie da się wiecznie motywować tych samych piłkarzy do gry na 110%) - i będzie jak ze Stoke City, spadek z hukiem solidnego dotąd ligowca... Obie ekipy to zresztą duchowi następcy Stoke - i nikt normalny po nich płakać nie będzie, choć też miło czasem popatrzeć na drużynę budowaną za grosze, jakby przeniesioną w czasie sprzed 20 lat - bez symulujących panienek, południowoamerykańskich dryblerów i przepłaconych gwiazdek - tylko surowy, toporny, brytyjski (anty)futbol - brzydki ale jednak skuteczny :) Do czasu... Pewnie jeszcze i Burnley i Sheffield się "przebudzą" i wyciosają trochę punktów, ale tym razem może to być za mało - choć faworytów do spadku jest 4, więc komuś się na pewno "uda" :))) W sumie chyba osobiście będę kibicował Burnley...

wood | 19.10.2020 23:19

Zgadzam się z devious - Burnley grało przez jakiś czas właśnie ponad stan, ale powoli widać, ze brakuje juz tej motywacji. To samo Sheffield ale po krótszym okresie czasu.

WBA czy Fulham wyglądają słabiutko, chociaż szczerze mówiąc, tak to widziałem juz, jak wygrywali awans do Premier League...
Bardzo bym chciał, żeby do stawki wróciło Blackburn. Może tym razem się uda?

JohnyKozak123 | 20.10.2020 01:01

Wolverhampton, Southampton, Crystal Palace, Newcastle czy Leeds po awansie zrobili niezle ekipy a Leicester bardzo dobrą. Takie zespoły jak Stoke, Swansea, Cardiff, Reading, Bournemouth, WBA, Fulham, Sheffield, Burnley czy Brighton to myślą że tym samym g... co ugrali awans utrzymają się w elicie. Patrzę na skład Sheffield i znam tylko Jagielke, z Burnley Pope, Tarkowski i Rodriguez, z Brighton Lallana, Welbeck i Ryan, z Fulham Lemina, Ruben Loftus-Check, Seri i Mitrovic a z WBA jest lepiej ale Gibbs, Livermore, Townsed, Austin, Robson-Kanu czy Ivanovic jak widać są odpadami. Moim zdaniem właśnie Brighton to 5 kandydat do spadku. Orły, Sroki, Święci i Młoty mają za dużo jakości żeby spaść choć często się ślizgają.



transfery.goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy